– SMAK OSTRY I SŁODKI O CHARAKTERZE ROZGRZEWAJĄCYM – DIETA POWINNA BYĆ TERMICZNIE OGRZEWAJĄCA – REGULARNE ODŻYWIANIE – TRZY RAZY DZIENNIE CIEPŁE POSIŁKI – ZWIĘKSZANIE ENERGETYKI (YANG) SMAŻENIE, PIECZENIE, DUSZENIE – DŁUGO GOTOWANE ZUPY – OWIES, RYŻ, KASZA GRYCZANA, QUINOA – PRAŻYĆ ZBOŻA PRZED UGOTOWANIEM – MARCHEW, FENKUŁ, DYNIA (PIECZONE) WARZYWA W WERSJI YANG – FASOLKA SZPARAGOWA SMAŻONA Z DODATKIEM CZOSNKU – POR I ORZECHY WŁOSKIE – CEBULA, POR, CZOSNEK, IMBIR, KOPER, PIETRUSZKA – PRZYPRAWY: IMBIR, CZARNUSZKA, KOLENDRA, PIEPRZ, PAPRYKA, GAŁKA MUSZKATOŁOWA, CURRY, MASALA, KOZIERADKA, CAYENNE, TYMIANEK, ROZMARYN – KOMPOTY OWOCOWE BEZ CUKRU, GOTOWANE Z ANYŻEM GWIEŹDZISTYM, CYNAMONEM, GOŹDZIKAMI
Kasza gryczana – kopalnia wartości odżywczych: W 100 g kaszy gryczanej znajduje się ok. 340 kcal, co nie jest wysoką wartością, jeśli weźmiemy pod uwagę, że dorosłej osobie na obiad wystarczy porcja 50-60 g gotowanych ziaren. Tym bardziej, że są to nie byle jakie kalorie!
Oprócz wspomnianego już białka i błonnika, kasza gryczana jest również dość zasobna w kwasy tłuszczowe nienasycone omega 3 oraz omega 6 (odpowiednio 78 mg i 960 mg na 100 produktu). Na szczególną uwagę zasługuje jednak wysoka zawartość witaminy B3, wspierającej proces przemiany glukozy w energię i sprzyjającej odchudzaniu, oraz witaminy B2, której niedobór wiąże się z anemią, zmęczeniem i schorzeniami skóry. Poza tym kasza gryczana zawiera również umiarkowane ilości kwasu foliowego oraz cennych dla układu nerwowego witamin B6 i B12. Ponadto w kaszy można znaleźć witaminy – witamina B1, witamina E i K.
Nie gorzej wygląda skład mineralny gryczanych ziarenek – 100 g produktu pokrywa aż w 65% dzienne zapotrzebowanie organizmu na mangan i w 58% zapotrzebowanie na magnez. Oba te pierwiastki mają zasadniczy wpływ na pracę mięśni i warunkują utrzymanie w dobrym stanie układu kostnego. Godne uwagi są również niemałe zasoby cynku, fosforu, jod, miedzi, potasu, sód, wapń i żelaza w kaszy gryczanej.
TO CO ZOSTANIE ZBLENDOWAĆ Z MLEKIEM I BANANAMI I MAMY PYSZNY ZDROWY I ODŻYWCZY SMOOTH:
Ryż
Właściwości lecznicze: Natura termiczna neutralna, smak słodki; wzmacnia śledzionę-trzustkę; działa kojąco na żołądek; oczyszcza z toksyn; wzmacnia energię Qi; jest hipoalergiczny (nie powoduje uczuleń). Pełnoziarnisty ryż brązowy ma wysokie stężenie witaminy B, działa więc korzystnie na system nerwowy – pomaga zwalczać depresje. Stosowany również w przypadkach biegunki, nudności, cukrzycy i zaburzeń łaknienia. Dokładne przeżuwanie garści brązowego surowego ryżu na czczo pomaga pozbyć się robaków. Może być spożywczym środkiem zastępczym dla niemowląt, które nie tolerują mleka matki – można je wtedy karmić herbatą z palonego ryżu. Należy uprażyć ryż na patelni, aż nabierze ciemnobrązowego koloru, dodać wody i gotować na wolnym ogniu przez 20 minut. Uzyskany w ten sposób wywar można podawać dwa lub trzy razy dziennie.
Ryż należy do zbóż tropikalnych, które działają łagodząco na podrażnienia wywołane gorącem późnego lata. Ryż okrągły ma nieco orzechowy smak i bardziej kleistą konsystencję; nadaje się raczej dla osób wątłych i nerwowych oraz na chłodniejsze pory roku w przeciwieństwie do ryżu długoziarnistego, który jest mniej lepki. Lekko aromatyczny ryż basmati jest uznawany za delikatniejszy od innych odmian ryżu, co sprawia, że jest bardziej odpowiedni w stanach wilgoci, nadwagi czy w innych formach zastoju. Gdy kupujesz ryż basmati, upewnij się, czy jest pełnoziarnisty – jest on trudno dostępny, nawet w sklepach ze zdrową żywnością. „Biały basmati” przed ostatecznym oczyszczeniem jest gotowany na parze, dzięki czemu mała, lecz bardzo wartościowa część witamin i minerałów zostaje wchłonięta do wnętrza jego ziaren. Niemniej jednak ryż ten pozbawiony jest otrębów, a więc błonnika, kiełków i ich ważnych olejów oraz większości innych składników odżywczych, znajdujących się w usuniętych częściach. Kiełki ryżowe są bardzo popularnym ziołem wykorzystywanym w medycynie chińskiej. Ich właściwości to neutralna energia termiczna i słodki smak. Są stosowane w przypadkach zaburzeń trawiennych lub słabego apetytu, wywołanych niedoborami w śledzionie-trzustce, jak również zastojem w przemianie materii, spowodowanym niestrawnością skrobi. Pomagają w zmniejszeniu laktacji i są korzystne dla kobiet, które odstawiają dzieci od piersi. Kiełki ryżowe tracą dużo wartościowych składników w czasie gotowania. W przypadku zalegania pożywienia w układzie trawiennym lub w celu wstrzymania laktacji, jedz surowe kiełki. Aby wzmocnić śledzionę-trzustkę i poprawić apetyt, lekko je upraż, utrzyj na proszek i połącz z ciepłą wodą.
Na początku tego stulecia mistrzowi Hsu Yun, ostatniemu chińskiemu Patriarsze Zen, dwukrotnie zdarzyło się coś niezwykłego. Kiedy podczas wędrówek przez góry Chin co parę kroków zatrzymywał się i wykonywał pokłony – dotykając kolanami, rękoma i głową ziemi – w czasie burzy śnieżnej był zasypywany śniegiem, czekała go więc pewna śmierć. Jednak za każdym razem został ocalony przez Bodhisattwę, który w cudowny sposób pojawiał się przed nim i podawał mu miskę brązowego ryżu, dzięki czemu Hsu Yun zachowywał siły do przetrwania burzy. W owych czasach Chińczycy utożsamiali biały ryż z wysoką rangą i pozycją, mogłoby się więc wydawać, że brązowy ryż podany przez istotę tak wzniosłą jak Bodhisattwa nie pasuje do tego obrazu. Jako metafora przypowieść ta uświadamia nam, że istota duchowości (której symbolem dla Chińczyków był Patriarcha Zen), tak samo jak siła fizyczna, jest przechowywana w brązowym ryżu. Naturalnie, można tę przenośnię odnieść do każdego rodzaju pełnowartościowego pożywienia. Pradawne japońskie przysłowie niesie podobne przesłanie: kto je ziarna bez ich łupin, staje się ubogi (fizycznie i duchowo) i pozbawiony odzienia (osłony przed zimnem i chorobą).
Zapraszam serdecznie na warsztat online praktyki medytacji i uważności, który jest doskonałą okazją by podarować sobie odrobinę przestrzeni i dystansu. To niezwykle skuteczne narzędzia do pracy ze stresem, lękiem w tak trudnym dla nas wszystkim czasie.
Oddech i rozwijanie świadomości naszego ciała podczas stanu relaksu, krótkie sesje siedzącej praktyki i uważne chodzenie pozwalają docenić bogactwo chwili obecnej, czyli tego momentu w którym faktycznie rozgrywa się nasze życie. To także tworzenie pozytywnych nawyków w postaci obserwowania samego siebie, swoich stanów mentalnych i emocjonalnych – co w rezultacie pozwala nam wyzwalać się z uwarunkowania nadmiernego, kompulsywnego myślenia i lęku. Dać sobie przestrzeń w życiu poprzez praktykę uważności i medytacji – to przywracać harmonię i równowagę, która jest naszym naturalnym stanem. Prostota metod jest doskonałym antidotum na skomplikowanie naszego życia, przywrócenia szacunku Chwili Obecnej, rozwijania Wdzięczności i Współczucia wobec siebie i innych.
To także możliwość nawiązania głębszego kontaktu ze swoim umysłem i ciałem – szlachetny i pełen radości wysiłek na ścieżce poznawania samego siebie. Duch prostoty to Moc Serca.
Zapraszam serdecznie do wspólnej praktyki i Obecności.
Prawdą jest jednak to, że medytacja wymaga całkowitej akceptacji chwili obecnej. Jeśli zraniłeś się i czujesz ból, możesz osiągnąć umysłowy spokój zaledwie w jednym kroku: po prostu zaakceptuj ból, który się pojawia, i jednocześnie zrób wszystko, co konieczne, aby ciało się zagoiło. Jeżeli denerwujesz się przed wygłoszeniem przemówienia, znajdź w sobie wolę, by odczuć niepokój z całą jego mocą, po to żeby przekształcić go w nic nieznaczący wzorzec energii w twoim umyśle i ciele. Możesz nauczyć się reagować w odmienny i bardzo skuteczny sposób na przeciwności, skupiając się na treści świadomości w dowolnej chwili. Ważne jest jednak, aby umieć oddzielić przyjęcie strategii działania, polegającej na akceptowaniu nieprzyjemnych doznań i emocji – w duchu licząc, że miną – od rzeczywistego akceptowania ich jako przejściowych zjawisk w świadomości. Jedynie to drugie otwiera drzwi do mądrości i trwałej zmiany. Paradoks polega na tym, że jeśli przestaniemy być tymi, którymi byliśmy w przeszłości, możemy stać się mądrzejsi i bardziej współczujący oraz żyć pełnią życia. Dążąc do zmiany samych siebie, musimy też się odprężyć i zaakceptować rzeczy takimi, jakie są w teraźniejszości.
Sam Harris. „Przebudzenie”.
Praktyka uważności, medytacja oparta na technice oddechu i wglądu poprzez świadomość ciała i umysłu jest tak fundamentalna, ponieważ opiera się na konkretnych zakotwiczeniu w chwili obecnej i w swojej esencji jest poza jakąkolwiek doktryną religijną, duchową czy filozoficzną. Jest metodyczną i skuteczną techniką pracy z umysłem, emocjami i wymiarem naszego ciała. Natomiast pracę z intencją możemy w tym wypadku traktować jako ukierunkowanie naszej świadomości w wybranym przez nas kierunku co znacznie poprawia naszą skuteczność i moc sprawczą w poprawianiu jakości naszego życia. Stajemy się bardziej świadomi swoich realnych możliwości oraz zaczynamy rozumieć nasze ograniczenia i uwarunkowania, co z kolei jest warunkiem wstępnym, aby „przeprogramować” swoje sztywne poglądy i ograniczające systemy wierzeń, które straciły swój sens w wyniku zmian okoliczności naszego życia. Jest to bardziej naukowe podejście do duchowości, które polega na bezpośrednim odkrywaniu oraz realnej pracy z naszą świadomością – potencjałem. Otwarty umysł (gotowość wykroczenia poza przyjęte koncepcje) oraz otwarte serce (zaufanie do możliwości rozwoju) to rodzaj połączenia naszych zdolności intuicyjnych i racjonalnych, które zamiast sobie przeczyć mogą się uzupełniać i wspierać – podobnie jak starożytne tradycje duchowe mogą stać się obiektem rzetelnych badań naukowych pozbawionych uprzedzeń i myślę, że jesteśmy świadkami takiej właśnie zmiany paradygmatu.
Nazywam się Marcin Piniak od ponad dwudziestu lat praktykuje nauki buddyjskie i medytację. Obecnie jestem w treningu Mindfulness, który jako praktyka uważności i przytomności wnosi do naszego życia moc żywej obecności i świadomej przestrzeni. Łączę warsztaty gotowania z praktyką uważności i medytacji – integrując stan uważności z naszym codziennym życiem i aktywnościami. Moją wielką pasją jest dziennikarstwo i tworzenie atrakcyjnych oraz wartościowych treści. Piszę, fotografuję i publikuję podcasty audio i video.
CZAS: Środa – 29 KWIETNIA 2020
(Zaczynamy o 19:00, a kończymy o 20:30) MIEJSCE: INTERNET – PLATFORMA ZOOM – ONLINE
APLIKACJĘ MOŻNA POBRAĆ ZE STRONY: https://zoom-video.pl/
ZGŁOSZENIE NA: wegekuchnia@hotmail.com
Link do spotkania wyślę po wcześniejszym zgłoszeniu na warsztat
WARSZTAT ODBYWA SIĘ ZA DOBROWOLNĄ DONACJĘ, KTÓRĄ MOŻNA PRZEKAZAĆ NA KONTO:
Marcin Piniak
95 1050 1025 1000 0092 0144 0592
W tytule „Donacja za warsztat Mindfulness”
Zapraszam was serdecznie na warsztat online, który będzie w temacie wzmacniania naszej odporności poprzez dietę roślinną w oparciu o wiedzę z zakresu Dietetyki Tradycyjnej Medycyny Chińskiej i metody Pięciu Przemian. Świadomość faktu, że dieta ma decydujący wpływ na nasze zdrowie i kondycję psychiczną zachęca nas do zdobywania wiedzy z zakresu żywienia, a tradycyjny chiński system dietetyczny jest wyjątkowo praktyczny i uniwersalny.
Wskazuje na współzależność naszego organizmu, naszej energii i umysłu i jest doskonałą metodą profilaktyczną i odsłania przed nami zupełnie inny sposób postrzegania czym w istocie jest zdrowie. Nasze zdrowie to dbanie o równowagę i balans w naszym ciele, energii i umyśle. Budowanie odporności to dbanie o jakość naszej energii Qi, którą pozyskujemy poprzez oddech i pożywienie, ale także dziedziczymy genetycznie. Sposób w jaki żyjemy określa jakość naszej egzystencji dlatego najważniejszy jest nasz pogląd – czyli fakt, że to my jesteśmy twórcami swojego doświadczenia i mamy zdolność dokonywania zmian na lepsze, nauki i rozwoju. Kuchnia jest doskonałą okazją do tego, ponieważ stanowi esencję życia i zdrowia i od zawsze jest związana z dbaniem o siebie i innych. Może być też przygodą pełną magii i inspiracji. Nasza odporność to spokojny i zrelaksowany umysł, dbałość o kondycję ciała i praca z naszymi emocjami. Dlatego też zapraszam na spotkania poświęcone pracy z umysłem, medytacji i uważności.
Kuchnia jest miejscem pełnym życia, dynamiki i ciągłego ruchu, dlatego kładę też nacisk na rozwijanie uważności i obecności w trakcie gotowania nazywając to Mindfulness od Kuchni to doskonałe miejsce do praktyki dynamicznej medytacji uważności bycie obecnym i świadomym każdej chwili podczas każdej czynności. Doskonałą praktyką jest uczenie się metody gotowania według Pięciu Przemian – teorii i praktyki, która stanowi podstawę całej wiedzy Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. To zarazem spajający system w wymiarze jednostkowym i uniwersalnym, który pozwala nam zrozumieć jak te wymiary wpływają na siebie i wzajemnie się uzupełniają, co doskonale ukazuje uniwersalny symbol Yin i Yang. To nauka o harmonizowaniu smaku i wzmacnianiu Mocy pokarmu, ale także mapa, która jest doskonałym przewodnikiem na drodze odkrywania naturalnej harmonii w sobie i świecie.
Zatem będzie trochę praktycznych informacji i wspólnego gotowania.
👩🍳👨🍳Przyrządzimy używając metody Pięciu Przemian:
🍲Warzywny wywar do zupy 🍲Wzmacniający Napój Mocy na bazie imbiru, kurkumy, miodu i cytryny 🍲Zupę Mocy ( owsiano – czosnkową ) ze smażonym tofu doprawioną pieprzem kajeńskim i natką pietruszki
Proponuję by każdy uczestnik był podczas warsztatu w swojej kuchni i byśmy mogli gotować razem i świetnie się bawić. Dlatego podaję listę produktów potrzebnych do gotowania:
DANIE: OMLET Z SAMOPSZY Z CUKINIĄ PAPRYKĄ, PIKANTNYM SOSEM I SMAŻONYM TOFU
SKŁAD:
4 JAJKA Z WOLNEGO OBIEGU 100 GR MĄKI SAMOPSZY SÓL PIEPRZ OLEJ RYŻOWY OCET RYŻOWY SODA CURRY PIKANTNY SOS Z PAPRYKI 2 PAPRYKI 1/2 CUKINII 1 KOSTKA TOFU SŁODKA PAPRYKA BAZYLIA, OREGANO OPCJA: CEBULA I CZOSNEK SOS SOJOWY
Orkisz, płaskurka i samopsza to stare, reliktowe odmiany pszenicy (formy jare i ozime), które wracają do łask dzięki swoim specyficznym właściwościom smakowym, zdrowotnym i środowiskowym. Są to pszenice oplewione, gdzie ziarna po wymłóceniu pozostają w plewach
Powrót do tych starych, prymitywnych odmian pszenicy zapoczątkowały dwa województwa: warmińsko-mazurskie i kujawsko-pomorskie. Pierwsze nasiona pozyskano z Niemiec. Obecnie powierzchnia uprawy pszenic sięga około 1000 ha i to głównie w gospodarstwach ekologicznych, gdyż nie ma zainteresowania konwencjonalnym orkiszem, samopszą czy płaskurką. Dotychczas w Polsce uprawia się tylko formy ozime tych zbóż.
Orkisz: Na Bliskim Wschodzie uprawiali go Izraelici, w Europie Germanie i Rzymianie. Ci ostatni uważali orkisz za pokarm dający nadludzką siłę i witalność, dlatego stanowił główny składnik diety gladiatorów i uczestników antycznych igrzysk. W XII wieku przeorysza klasztoru Benedyktynów Hildegarda z Bingen rozpropagowała zalety orkiszu jako zboża, które prowadzi do „dobrej krwi, daje rozluźniony charakter i cnotę zadowolenia”.
Płaskurka: Starsza siostra pszenicy orkiszu, uprawiana była na szeroką skalę w starożytnej Mezopotamii. W Niemczech znana jest pod nazwą Emmer, natomiast we Włoszech Farro. Z uprawą płaskurki wiążą się początki naszego, rodzimego rolnictwa. Jej zalety zdrowotne przewyższają atuty coraz bardziej popularnego w naszym kraju orkiszu.
Samopsza: Trzecia z reliktowych pszenic, jako gatunek mało plenny, uprawiana jest obecnie na górzystych terenach Zakaukazia. Samopsza w porównaniu z innymi zbożami jest bardziej delikatną rośliną, źdźbła są bardzo cienkie, a kłosy krótkie, długości niewiele ponad 5 cm. Jej mocne źdźbła są używane przez niemieckich rolników w Badenii do wiązania winorośli.
WYKON:
PAPRYKĘ, CUKINIĘ I TORU POKROIĆ W KOSTKĘ PODSMAŻYĆ Z ZIOŁAMI: BAZYLI A I OREGANO JAK CHCEMY TO Z CEBULĄ I CZOSNKIEM DODAĆ JAK MAMY SOS Z PAPRYKI DODAĆ PIEPRZ I SÓL
OPCJA: SOS POMIDOROWY DOPRAWIONY CHILI
TOFU PODSMAŻYĆ I DOPRAWIĆ SOSEM SOJOWYM
CIASTO:
SAMOPSZA OCET RYŻOWY (1 ŁYŻECZKA) I SODA 1/2 ŁYŻECZKI SZCZYPTA KURKUMY JAJKA CURRY PIEPRZ I SÓL MOŻNA DODAĆ ODROBINĘ WODY LUB MLEKA SOJOWEGO
WYKON:
JA SMAŻĘ OMLET NA DUŻEJ PATELNI NALEŚNIKOWEJ OLEJ CIASTO SMAŻĘ NA MAŁYM OGNIU DZIELĘ OMLET NA PÓŁ ODWRACAM DODAJĘ WARZYWA I TOFU MOŻNA PRZYKRYĆ I DOSMAŻYĆ
„Göbekli Tepe skrywało w głębi ziemi jeszcze jedną sensacyjną tajemnicę. Od wielu lat genetycy odtwarzają genezę udomowionej pszenicy. Najnowsze odkrycia wskazują, że co najmniej jedna jej udomowiona odmiana – pszenica samopsza – pochodzi ze wzgórz Karacadag, oddalonych nieco ponad 30 kilometrów od Göbekli Tepe. To nie może być zbieg okoliczności. Jest wielce prawdopodobne, że ośrodek kultury Göbekli Tepe miał jakiś związek z pierwszym udomowieniem pszenicy przez człowieka i człowieka przez pszenicę. Do wykarmienia ludzi, którzy zbudowali i używali tych monumentalnych konstrukcji, potrzeba było szczególnie dużych ilości pożywienia. Bardzo możliwe, że zbieracze-łowcy przerzucili się ze zbierania dzikiej pszenicy na intensywną uprawę tej rośliny nie po to, żeby poprawić codzienne zaopatrzenie w żywność, ale żeby wspomóc budowę i bieżące użytkowanie świątyni. Ludzie byli skłonni ponieść tak ogromne koszty uprawy pszenicy, ponieważ tak dyktowały im przekonania religijne. W potocznym przekonaniu pionierzy najpierw budowali wioskę, a kiedy ta pomyślnie się rozwijała, wznosili w jej środku świątynię. Tymczasem stanowisko w Göbekli Tepe sugeruje, że najpierw stanęła świątynia, a dopiero potem wokół niej wyrosła wioska.”
Yuval Noah Harari. „Sapiens. Od zwierząt do bogów”.
CIASTO: OWIANE Z DODATKIEM MĄKI SAMOPSZY NA BAZIE BANANÓW I WIÓRKÓW KOKOSOWYCH ZE SŁODKĄ POLEWĄ Z DŻEMU Z ARONII
SKŁAD:
2 BANANY 100 GR PŁATKÓW MUSLI 2 GARŚCI PŁATKÓW KOKOSOWYCH (NAMOCZYĆ NA NOC) ŁYŻECZKA SODY 100 GR CUKRU BRĄZOWEGO ŁYŻECZKA OCTU RYŻOWEGO 1 ŁYŻECZKA SODY OLEJ RYŻOWY PÓŁ SZKLANKI KISIELU Z SIEMIENIA LNIANEGO ( ZALAĆ ZIARNA CIEPŁĄ WODĄ I ZLAĆ KISIEL) – DZIAŁA JAK JAJKO 200 GR MĄKI SAMOPSZY MAŁY SŁOIK DŻEMU Z ARONII CYNAMON ŁYŻECZKA KAKAO
Cynamon
Natura termiczna: ciepła do gorącej Smak: ostry System narządów: żołądek, śledziona, wątroba, nerki Kierunek: wznoszący Przemiana: ziemia, metal (w zależności od źródeł) Działanie: ogrzewa środkowy ogrzewacz, rozprasza zimno, porusza krew, rozluźnia stagnację; może wspierać wydzielanie soków trawiennych i zmniejszać wzdęcia
Metody przygotowania: jako przyprawa lub w mieszance przypraw, sproszkowany, wywar lub pod postacią pigułek
Zawartość: około 2% oleju cynamonowego i 90% aldehydu cynamonowego oraz żywice Wskazania: Niedobór żołądka i śledziony: brak apetytu. Objawy związane z wpływem zimna, zimno w żołądku i śledzionie: z wrażliwością na zimno, bólem brzucha, mdłościami, wymiotami i biegunką. Ból wywołany stagnacją z powodu zimna albo zimnego wiatru lub zastoju krwi: ból brzucha (np. po porodzie), ból reumatyczny (wywołany zimnym wiatrem i wilgocią). Dolegliwości związane z zimnym wiatrem: przeziębienie, grypa. Ogólny niedobór yang, niedobór yang śledziony lub niedobór yang nerek: zimne kończyny, awersja do zimna, dreszcze, zimno w dolnej części ciała, impotencja, ból pleców i kolan, ból w jamie brzusznej nasilający się pod wpływem zimna.
Przeciwwskazania: Objawy gorąca z powodu niedoboru yin. Ograniczyć używanie w czasie ciąży.
Cynamon – Najczęściej najlepszy cynamon sprowadza się z Chin, Indonezji i Sri Lanki, mądre głowy uważają, że najlepsze odmiany i najbardziej szlachetne występują na Sri Lance podczas gdy inni producenci uzyskują go z liści, młodych gałązek i niedojrzałych owoców – co zwane jest „Kasja”. Najlepszy cynamon to suszona kora z „Cejlońskich cynamonowców”, a taki szlachetny cynamon można kupić w aptece – proces jego uzyskania określony jest odpowiednimi przepisami i podlega kontroli jakości. Obecnie największymi producentami tej przyprawy na świecie są Chiny, gdzie łącznie w roku produkuje się aż 47 tysięcy ton, drugim co do wielkości jest Indonezja (blisko 50 tysięcy ton) i Sri Lanka, która To co nadaje mu ten specyficzny smak i aromat to olejek cynamonowy. Jeszcze w czasach egipskich faraonów ich ciała mumifikowano używając właśnie cynamonu, pisał o nim starożytny reporter ulubieniec Kapuścińskiego Herodot, a w biblijnej „Księdze Wyjścia” jest receptura na „święty olejek”, którego jednym z głównych składników jest jakby inaczej – cynamon. Cynamon jest dobry na pobudzenie apetytu oraz jest polecany przy stanach wilgoci w organizmie.
WYKON:
CZĘŚĆ MOKRA: BANANY I MLEKO KOKOSOWE I PŁATKI KOKOSOWE ORAZ KISIEL Z SIEMIENIA – ZBLENDOWAĆ
CZĘŚĆ SUCHA:
MĄKA Z SAMOPSZY SODA + OCET ŁYŻECZKA KAKAO 2 ŁYŻKI OLEJU PŁATKI KOKOSOWE CUKIER MUSLI SZCZYPTA SOLI
Wszystko wymieszać razem i do blachy 😉
WIERZCH POSMAROWAĆ DŻEMEM Z ARONII I POSYPAĆ CYNAMONEM
DANIE: BUDYŃ Z MLEKA RYŻOWEGO NA KURKUMIE Z DODATKIEM SYROPU Z AGAWY I BANANAMI
MLEKO RYŻOWE:
200 GR RYŻU JAŚMINOWEGO PRZEPŁUKAĆ I NAMOCZYĆ 1,5 L WODY DOPRAWIĆ SZCZYPTĄ CYNAMONU, MOŻNA DODAĆ BRĄZOWY CUKIER I SOLI
ZBLENDOWAĆ I PRZECEDZIĆ PRZEZ SITO. JA MAM BLENDER Z SITEM JAK NA ZDJĘCIU
PRZELAĆ DO BUTELEK PRZED UŻYCIEM WSTRZĄSNĄĆ
MINUSY: SUROWY RYŻ GĘSTNIEJE PODCZAS GOTOWANIA PLUSY: ROBIMY BUDYŃ RYŻANY
WSTAWIĆ MLEKO DODAĆ CYNAMON SYROP Z AGAWY MASŁO KLAROWANE IMBIR SÓL CAŁY CZAS MIESZAĆ KILKA KROPEL POMARAŃCZY KURKUMA DODAĆ POKROJONE BANANY
ABY MLEKO NIE GĘSTNIAŁO MOŻEMY JE ZROBIĆ Z GOTOWANEGO RYŻU
Ryż (biały i brązowy) Natura termiczna: neutralna Smak słodki System narządów: śledziona, żołądek, płuca Kierunek: wznoszący Przemiana: ziemia Działanie: odbudowuje qi i krew, harmonizuje żołądek, wzmacnia śledzionę, reguluje i produkuje płyny ciała, łagodzi biegunkę, działa moczopędnie Metody przygotowania: gotowany jako kleik, na parze i jako wywar Zawartość węglowodany, białko, tłuszcz; ryż brązowy zawiera witaminy B1, B2, B3 i E, żelazo, potas, wszystkie podstawowe aminokwasy, kwas linolenowy
Wskazania: Niedobór śledziony i żołądka: ogólny brak siły, brak apetytu, mdłości, wymioty, poranne nudności, biegunka.
Ryż pełnoziarnisty: to chyba najbardziej znany produkt zbożowy na świecie. Bardzo często stosuję jego czarną odmianę, ale w programie oczyszczania warto sięgnąć po ryż brązowy i czerwony. Bogate w potas ziarenka ryżu pełnoziarnistego zapewniają organizmowi równowagę kwasowo-zasadową. Odmiany rafinowane, czyli ryż biały, są już bardziej kwasotwórcze, więc nie polecam ich w programie Jaglany Detoks. Ryż, usprawniając trawienie, jest dobrym i naturalnym lekarstwem dla osób cierpiących na schorzenia układu pokarmowego oraz układu krążenia, porusza też zastoje gorąca w nerkach.
DANIE: ZUPA GRZYBOWA Z CZARNĄ SOCZEWICĄ I MAKARONEM SOJOWYM
SKŁAD:
BOCZNIAKI – 5 SPORYCH ROZMIARÓW BRĄZOWE PIECZARKI: 10 SZTUK GARŚĆ CZARNEJ SOCZEWICY 2 ZIEMNIAKI 1 BIAŁA CEBULA 3 ZĄBKI CZOSNKU 1/2 PORA MAKARON SOJOWY WODOROSTY WAKAME SOS SOJOWY SZCZYPTA CZARNEGO PIEPRZU OLEJ Z PESTEK WINOGRON
WYKON
NAGRZEWAMY GARNEK – OGIEŃ DODAJEMY OLEJ – ZIEMIA
METAL
WRZUCAMY POSZATKOWANĄ W PIÓRA CEBULĘ CZOSNEK DROBNO POSIEKANY POCIĘTY W KRĄŻKI POR
ZIEMIA
WRZUCAMY POKROJONE W KOSTKĘ ZIEMNIAKI POKROJONE GRZYBY
METAL
SZCZYPTA PIEPRZU
WODA
ZALEWAMY WODĄ DODAJEMY WODOROSTY CZARNĄ SOCZEWICĘ SOS SOJOWY EW. SÓL
GOTUJEMY AŻ ZIEMNIAKI ZMIĘKNĄ, A SOCZEWICA BĘDZIE UGOTOWANA MOŻEMY DOPRAWIĆ PASTĄ MISO, ŚWIEŻYMI ZIOŁAMI PODAJEMY Z MAKARONEM SOJOWYM
Wodorosty: słone, zimne. Wchodzą do płuc, śledziony, nerek. Zmiękczają stwardnienia, usuwają flegmę, są moczopędne, usuwają patogeniczne gorąco, działają przeciwkaszlowo. Zgodnie z przekonaniem lekarzy TCM zapobiegają swędzeniu i innym dolegliwościom z powodu wola, a także rakowi. Obniżają ciśnienie krwi. W TCM zastosowanie mają wodorosty znane pod nazwą laminarii (potocznie: morska kapusta albo japońska morska kapusta) oraz sargassum (wodorosty brunatne). Te pierwsze, zielone (ususzone ciemnozielone, czasami niemal czarne), są nieco podobne do liści kukurydzy; te drugie – brunatnoczarne, wyglądają jak szerokie liście objedzone przez owady. Ich zastosowanie jest podobne, głównie zażywane są profilaktycznie lub leczniczo przy nadczynności tarczycy (chorobie Basedowa). Współczesna wiedza pozwala na potwierdzenie, iż wodorosty mają wysoką zawartość jodu (do 0,2%). W czasach cesarstwa Mandżukuo, gdy do Mandżurii przybyło wielu japońskich osadników, kapusta morska pojawiła się w sprzedaży w sklepach Harbina. Dzieci japońskie (chińskie i europejskie także) kupowały ją i żuły jak gumę, ale głównie używana była w kuchni japońskiej. W Polsce można ją kupić suszoną lub w konserwach w sklepach oferujących dodatki do sushi.
Mamy dziesiątki planów, jednak nasz umysł widza, obserwatora utkwił na tym jednym najbardziej głośnym, wrzaskliwym, dominującym. Tą soczewką w czasach jakich żyjemy są bez wątpienia media. To kluczowy punkt i jednocześnie najbardziej czułe podbrzusze Systemu, który w moim rozumieniu opiera się na trzech fundamentalnych założeniach. Nazywam to: Programowanie, Powielanie i Eksploatacja. Jeżeli się przyjrzymy uważnie możemy to dostrzec bardzo wyraźnie na poziomie indywidualnym i kolektywnym. Ten obraz jest w nas samych i w świecie w jakim przyszło nam żyć. To jest Kosmiczne Lustro. Odzwierciedlenie.
Jest w nas fundamentalna zdolność Przejrzystości zdolność Odzwierciedlania. Dźwięk tworzy słowo, słowo tworzy zdanie, zdania tworzą opowieści, choć w swojej istocie są puste mają zdolność manifestacji – to wrodzony potencjał, który w nas jest. Jesteśmy opowieścią, która została zhakowana poprzez Program Ignorancji została wtłoczona w pełną bólu i cierpienia – narrację „przypadku”. Narracja „przypadku” – to skrajny materializm oparty w głównej mierze na zaprogramowanym egoizmie gatunku ludzkiego – matrycy rywalizacji, zazdrości i kultu nieskończonego wzrostu, który chcemy tego czy nie właśnie się skończył. Ten obecny wirus jest niejako wirusem świadomości, który w zależności od punktu naszego widzenia ukaże się nam w różny sposób. Dominująca narracja (z powodu jej skali i natężenia) jest zdecydowanie negatywna i oparta na kolejnej walce, tym razem wojnie z wirusem. Jest to związane z samym rdzeniem Programu, który instalujemy sobie wzajemnie od urodzenia, a mianowicie – jest to program zmagania, konfliktu – ze sobą, z innymi, nie wspominając o odwiecznej wojnie „dobra” i „zła” w paradygmacie dualistycznych religii. Świadomość staje się nośnikiem wielorakich Programów, ponieważ ma chłonną i plastyczną naturę na podobieństwo komputera, który można dowolnie zaprogramować. Nasz „Dos” ten źródłowy kod dostajemy w dzieciństwie za sprawą naszych najbliższych, którzy sami zostali zaprogramowani i stanowi on jakby granice naszej pojemności, rodzaj warunkującego nas filtru, przez który później przechodzą kolejne Programy w sferze warunkowania społecznego. Pierwszym meta programem jest program religijny, ponieważ jest on programem bardzo starym, na którym opiera się cała Symulacja. Używając słowa „symulacja” mam na myśli, że nasza rzeczywistość jest uzgodnioną i ogólnie przyjętą Koncepcją, którą wszyscy dzielimy i nie wierzę w tak zwaną postać obiektywną, która byłaby osobna od nas samych, którą dałoby się wyabstrahować „na zewnątrz”. Dla mnie ma naturę mentalną, umysłową, co nie znaczy, że nie jest fizyczna i namacalna. Forma jest pustką, a pusta jest formą.
Program religijny jest fundamentalny też z powodu całego nieskończonego ciągu przeciwieństw i sprzeczności, jednak jego „core” to Lęk. To jest jego prawdziwa funkcja, ponieważ lęk i strach ma jakości hamujące rozwój świadomości, a jak wiemy w każdej religii jest abstrakcyjny pierwiastek odnoszący się do „życia wiecznego”, „zbawienia”, „inkarnacji” gwarantuje to naszemu umysłowi pewien rodzaj zapętlenia wyznaczając tor w obrębie granic przyjętego paradygmatu. Może nam się wydawać, że jesteśmy wolni od religijności, jednak mam wrażenie, że ów Wdruk jest tak potężny, że z czasem odkryjemy jak tak naprawdę trudno się z tego uwolnić, ponieważ ten przestarzały Meta Program jest tak głęboko, że niemal stanowi podstawę każdego innego Wdruku – jego niewidoczne podłoże.
Ale prawda jest taka, że o kształcie wszystkiego, czego doświadczamy, decyduje nasz umysł; związek może być dobry albo zły, ponieważ wtrąca się do niego nasz umysł. Jeśli jesteśmy wiecznie źli, przygnębieni, zagubieni albo obojętni, lub jeśli nie skupiamy się na tym, na czym powinniśmy ‒ nie ma znaczenia, jak duży sukces odniesiemy ani kto będzie obecny w naszym życiu, bo i tak nie będzie to dla nas źródłem radości. Większość z nas bez trudu potrafiłaby sporządzić listę celów do osiągnięcia i problemów do rozwiązania. Na czym jednak polega prawdziwe znaczenie każdego punktu na takiej liście? Otóż wszystkie te dążenia – pomalowanie domu, nauczenie się nowego języka obcego, lepsza praca – stanowią w istocie obietnicę, że gdy cel zostanie osiągnięty, będziemy mogli się rozluźnić i zacząć czerpać przyjemność z życia w teraźniejszości. Ogólnie jest to złudna nadzieja.
Sam Harris. „Przebudzenie”.
Nasza fiksacja psychiczna „ja” jest rodzajem urojenia, a religia umożliwia tej fiksacji trwanie, bowiem przekracza w swoim mniemaniu biologiczne życie ciała – jak pojęcie „duszy”. Ten pierwotny defekt lub error każe naszej świadomości przywiązywać się do swoich wrażeń, myśli i koncepcji by zachować ciągłość poczucia „podmiotu zdarzeń”. Jednak nie jesteśmy podmiotem, co najwyżej świadkiem, czymś co ma zdolność postrzegania i uczestniczenia jednak tak na prawdę nie ma w tym potrzeby „kumulacji”, „trzymania”, „budowania”, „rośnięcia”. Ta pierwotna potrzeba „gromadzenia siebie” jest właśnie tym co skutkuje ogromnym cierpieniem – dokładnie tym w czym obecnie wszyscy żyjemy. Ten świat jest Odzwierciedleniem – tego psychologicznego materializmu, ponieważ wszyscy zgromadziliśmy tak wiele w sobie i wokół siebie, że dusimy się swoim posiadaniem. Posiadanie władzy, bogactwa, zasobów, uczuć, ludzi – jest tym co charakteryzuje nasz tak zwany „postęp”, który choć maskuje się pseudo moralnymi hasłami tak naprawdę jest okrutną deterministyczną siłą ukrytą w samej naszej dyspozycji umysłowej. Wszystkie nasze tak zwane „zmiany” zajmują się wyłącznie skutkami tej fundamentalnej patologii, którą tak naprawdę każdy z nas nosi w sobie.
Ten sam mechanizm ukryty jest w tak zwanej „duchowości” – cała idea „wyzwalania siebie” – jednak co my tak naprawdę chcemy wyzwolić? Kim jest to ja, które chcemy uduchowić, wznieść, oświecić? To błędne koło. Kompletny bezsens. Dlatego obojętne czy szukamy spełnienia w świecie materialnym, czy duchowym – to koniec końców cały czas tak naprawdę wzmacniamy „rdzeń programu”. Wszystko inne jest tylko pochodną – kolejną warstwą zasłaniającą samo źródło problemu. Nasze życie staje się narastaniem przywiązania, rodzajem dobrowolnej nieświadomej niewoli i dokładnie wtedy, gdy potrzebujemy tej „religii” to właśnie ona najbardziej nas więzi i ogranicza, ponieważ nie potrafimy odpuścić „zbawienia”. Ta potrzeba zbawienia jest kluczem zamykającym drzwi. Z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej radykalną próbą rozpoznania tego „pierwotnego błędu” jest medytacja, która pozwala nam na wgląd i rozpoznawanie całego oprogramowania, jest tam obietnica dla „ja” cukierek oświecenia jednak prawdziwe znaczenie tego określania jest zupełnie inne od cudownych nieludzkich mocy i wszechwiedzy. Prawda, tylko tyle i aż tyle. Bycie świadomym i przytomnym oznacza dla mnie być na autentycznej drodze do rozpoznania co „my” tak naprawdę „posiadamy” i „kim” tak naprawdę jesteśmy. Jest poza obietnicą i poza lękiem.
Obecnie jesteśmy każdego jednego dnia aktualizowani przez tysiące programów – koncepcji, filozofii, wierzeń, faktów, statystyk etc. Żyjemy w terrorze mediów, które wciąż ładują do naszego umysłu kolejne tony bezużytecznych śmieci. Staliśmy się globalną hodowlą ignorantów wygłodniałych kolejnych opartych na lęku doniesień, obrazów, słów – karmimy się tym w nadziei na rozrastanie się bez końca – jednak właśnie teraz mamy przed sobą Kronosa. Wszystko staje i zawodzi – odsłaniając przed nami niezwykły dar czasu i przestrzeni – możliwość wyboru i introspekcji. To wielki Dar okupiony cierpieniem, jednak warto przebić się przez strach by to ujrzeć, by to poczuć i odkryć, że zła sytuacja może być w swojej esencji wielką szansą. Świat w jakim żyjemy jest Długiem Cierpienia – mechanizmem wzajemnej Eksploatacji – nie potrzebujemy teorii wielkiego spisku, żeby to zobaczyć – to jest zaraz obok, dzieje się bez końca wszędzie. Nie chcemy jednak tego widzieć, jesteśmy zajęcie tworzeniem siebie, kolejnymi warstwami pudru. W końcu przychodzi fala zmywa to wszystko odsłaniając nasze prawdziwe oblicze. Co tam jest każdy może zobaczyć sam.
Dynia: natura termiczna ochładzająca; smak słodki i lekko gorzkawy; pomaga w stanach związanych z wilgocią, jak rozwolnienie, egzema lub obrzęk; reguluje poziom cukru we krwi oraz korzystnie wpływa na trzustkę – stosowana w cukrzycy i hipoglikemii. Powoduje wydzielanie śluzu z płuc, oskrzeli i gardła. Wykazano, że regularne spożywanie dyni pomaga w astmie oskrzelowej. Gotowana dynia niszczy robaki w jelitach, choć nie tak skutecznie, jak jej ziarna.
PRZYGOTOWANIE:
DYNIE WYBEBESZYĆ I WYPESTKOWAĆ POKROIĆ W GRUBA KOSTKĘ BATAT OBRAĆ I POKROIĆ TAK SAMO MARCHEWKĘ ZIEMNIAKI OBRAĆ I POKROIĆ W KOSTKĘ
WYKON:
DOPRAWIAMY BATATY, MARCHEWKĘ I DYNIĘ:
KURKUMA, CYNAMON, OLEJ, PIEPRZ, CURRY, SÓL
NA BLACHĘ I DO PIECA
ZIEMNIAKI DOPRAWIAMY: OLEJ RYŻOWY, TYMIANEK SUSZONY I SÓL
DO PIECA
NA WOKA:
CEBULE OBRAĆ I POKROIĆ W PIÓRA CZOSNEK POSIEKAĆ (W ODCINKU NIE MA CZOSNKU, ALE Z UWAGI NA SYTUACJĘ DOBRZE DODAĆ) POR POKROIĆ W KRĄŻKI
WOK NA PALNIK:
OLEJ, CEBULA, CURRY, POR, KUKURYDZA, PIEPRZ, SÓL, SOS SOJOWY
TAK ZWANY OSTRY WKŁAD DO ZUPY
KUKURYDZA
Natura termiczna: neutralna Smak: słodki System narządów: nerki, jelito grube, żołądek Przemiana: ziemia Działanie: wzmacnia środkowy ogrzewacz, nerki, qi i krew; równoważy płyny ciała, harmonizuje żołądek, nasila diurezę (produkcja i eliminacja moczu) Metody przygotowania: gotowana, jako kleik lub wywar Zawartość: białko, tłuszcz, skrobia, żelazo, fosfor, witaminy B1, B2, B6 i E, duża ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych, wapń, potas, selen. Właściwa dla diety bezglutenowej! Wskazania:vNiedobór środkowego ogrzewacza: brak apetytu, niestrawność, biegunka. Niedobór yin nerek: brak siły, słabość i uczucie zimna w kończynach dolnych, impotencja. Akumulacja wody w ciele: obrzęki i wzdęcia.
Joerg Kastner „Terapia pożywieniem”
ZUPA:
WOK OLEJ WRZUCAMY UPIECZONE WARZYWA SMAŻYMY CURRY SÓL ZALEWAMY WODĄ SMAKUJEMY SPRAWDZAMY SŁONOŚĆ BLENDUJEMY OCET BALSAMICZNY KURKUMA DODAJEMY ZIEMNIAKI TEMAT Z WOKA: CEBULA, POR I KUKURYDZA DOPRAWIAMY GOMASHIO (PRAŻONY SEZAM UTARTY Z WĘDZONĄ SOLĄ MORSKĄ