500 GR MĄKI JAGLANEJ 4 JAJKA 250 GR CUKRU STARTA SKÓRKA Z DWÓCH CYTRYN I SOK MLEKO MIGDAŁOWE 1 ŁYŻECZKA PROSZKU DO PIECZENIA SOK Z JEDNEJ POMARAŃCZY MASA MAKOWA Z BAKAIAMI 800 GR KANDYZOWANA POMARAŃCZA 100 GR 3 MLECZNE CZEKOLADY SZCZYPTA KURKUMY ŁYŻKA OLEJU KOKOSOWEGO
WIÓRKI KOKOSOWE DO POSYPANIA
PREP: SPÓD CIASTA – NAJLEPIEJ ZROBIĆ WCZEŚNIEJ ŻEBY OSTYGŁ BIAŁKA UBIJAMY Z CUKREM
WEGAŃSKO: JAJKA MOŻNA ZASTĄPIĆ 2 ŁYŻKAMI ZMIELONEGO SIEMIENIA LNIANEGO (ZBLENDOWAĆ Z BANANEM I MLEKIEM MIGDAŁOWYM I DODAĆ ZAMIAST JAJEK)
WLEWAMY SOK Z CYTRYNY I POMARAŃCZY – DREWNO DODAJEMY PROSZEK DO PIECZENIA I SKÓRKI Z CYTRYNY – DREWNO SZCZYPTA KURKUMY (OGIEŃ) I DODAJEMY MĄKĘ JAGLANĄ (ZIEMIA) DODAJEMY JAJKA (ŻÓŁTKA I UBITE BIAŁKA Z CUKREM) (ZIEMIA) DOLEWAMY MLEKO MIGDAŁOWE DO ODPOWIEDNIEJ KONSYSTENCJI GĘSTEGO CIASTA (ZIEMIA) WLEWAMY CIASTO DO TORTOWNICY (KŁADZIEMY PAPIER DO PIECZENIA NA SPÓD) WSTAWIAMY DO PIECA PIECZEMY 30 – 40 MIN SPRAWDZAMY WYKAŁACZKĄ CZY CIASTO JEST JUŻ UPIECZONE ZOSTAWIAMY DO OSTYGNIĘCIA
KIEDY JEST JUŻ ZIMNE KROIMY CIASTO NA DWIE WARSTWY NAKŁADAMY MASĘ MAKOWĄ Z BAKALIAMI POMIĘDZY (ZIEMIA)
ROZPUSZCZAMY CZEKOLADĘ Z ŁYŻKĄ STOŁOWĄ OLEJU KOKOSOWEGO (ZIEMIA – OGIEŃ) KIEDY SIĘ ROZPUŚCI DODAJEMY KANDYZOWANĄ POMARAŃCZĘ I MIESZAMY I POSYPUJEMY WIÓRKAMI (ZIEMIA)
WLEWAMY NA WIERZ CIASTA I ZOSTAWIAMY DO OSTYGNIĘCIA
SMACZNEGO 😉
KASZA JAGLANA
Natura termiczna: neutralna do lekko ogrzewającej (w zależności od źródeł, niektóre klasyfikują je jako chłodne)
Działanie: uzupełnia, wzmacnia i harmonizuje środkowy ogrzewacz (najlepsze zboże, oprócz ryżu, dla tego systemu narządów), wzmacnia nerki (bardzo dobre jedzenie na czas ciąży), uzupełnia krew i qi, rozpuszcza wilgoć, przekształca śluz, kieruje w dół zbuntowane qi żołądka, działa moczopędnie, detoksykuje
Niedobór środkowego ogrzewacza: brak apetytu, ogólne osłabienie, zmęczenie, biegunka.
Dolegliwości związane z wilgocią i śluzem z powodu niedoboru śledziony.
Nawracające dolegliwości związane ze śluzem (zapalenie zatok, zapalenie oskrzeli), tępe uczucie ciężkości w głowie, uczucie ciężkości w kończynach, mdłości, niestrawność.
Czasem nam się nie chce samemu gotować, wówczas dobrze znaleźć bratnie kucharskie dusze, bowiem wiadomo, że w grupie jest raźniej i wspólnie ruszyć do boju. Taka właśnie jest idea wspólnego gotowania online, każdy w swojej kuchni w swoim fartuszku, z ulubionym nożem. Kupujemy produkty, przygotowujemy i gotujemy. Prosto, zdrowo i w miłym towarzystwie. Zapraszam do wspólnej kulinarnej zabawy!
Od 26 stycznia mamy tak zwane Dojo Wiosenne (do 12 lutego), czyli moment kiedy kończy się już przemiana Wody (Zima) i mamy okres przejściowy, który jest w przemianie Ziemi, gdzie energia bardziej się harmonizuje i jest to dobry czas na wspieranie systemu narządów związanego z żołądkiem i śledzioną / trzustką. W Dietetyce Tradycyjnej Medycyny Chińskiej staramy się „odpowiadać” na zewnętrzne warunki pogodowe, którym w wypadku jest zimno. Dlatego dobrze jest unikać surowych warzyw i owoców (lub poddawać je ocieplającej obróbce termicznej) i wspieramy się ciepłymi potrawami, które są bardziej yang. Smakiem przemiany ziemi jest słodki, który jest smakiem budującym a jego energetyka jest najbardziej harmonijna ze wszystkich smaków. Jednak przy nadmiarach tego smaku pojawia się wilgoć i dobrze równoważyć to dodając smak gorzki, który jest związany z przemianą ognia, naszym sercem i jelitem cienkim, który jest wspierający dla przemiany ziemi, czyli naszego żołądka i śledziony.
Przemiana ziemi jest w samym centrum systemu pięciu przemian i jest wskazana z punktu widzenia dietetyki chińskiej jako najbardziej wspierająca system naszej odporności, który nazywany jest potrójnym ogrzewaczem czyli nasze nerki, żołądek, śledzionę i płuca. To ten system odpowiada w dużym stopniu za nasze zdrowie i odporność. Nauka gotowania według tradycyjnego systemu dietetyki chińskiej uczy nas w jaki sposób harmonizować swój organizm z cyklami natury, powracając do prostej i zdrowej kuchni opartej na sezonowych produktach. Jest to wiedza o leczniczych właściwościach smaków (kwaśny, gorzki, słodki, ostry, słony) i o tym w jaki sposób smak wpływa na systemy narządów, jaką rolę odgrywa termika poszczególnych produktów i w jaki sposób możemy ją dostosowywać do wymagań określonej pory roku.
Dietetyka Tradycyjnej Medycyny Chińskiej jest bardzo praktyczną i niezwykle skuteczną wiedzą z zakresu profilaktyki, przekonuje swoją logiką i przejrzystością. Pomaga nam zdobyć wiedzę i umiejętności z zakresu zdrowego i harmonijnego odżywiania, poznać lepiej nasz organizm i uczynić z gotowania praktykę uważności i celebracji życia. Wnieść do naszej kuchni ducha, doprawić nasz pokarm szczyptą magii i starożytnej mądrości. Gotowanie jest celebracją życia! Na moich warsztatach staram się łączyć teorię z praktyką. Warsztaty to przestrzeń dla humoru, kreatywności, odkrywania, inspiracji i po prostu bycia zrelaksowanym i twórczym.
RISOTTO Z PIECZONEGO BURAKA I BATATA NA MLEKU KOKOSOWYM Z DODATKIEM ŚWIEŻEJ KOLENDRY
*** PIECZONE JABŁKO Z CYNAMONEM, DAKTYLAMI I PŁATKAMI MIGDAŁÓW
Zapraszam serdecznie na warsztaty online wegekuchni, gdzie będziemy wzmacniać podstawę energetyczną naszego organizmu – nerki, które z punktu widzenia Tradycyjnej Medycyny Chińskiej stanowią fundament naszego zdrowia, witalności i źródło siły życiowej. Nerki to ogień i woda – czyli nasza Moc, a także nasze emocje w tym tak powszechny stres, który osłabia nasze ciało i umysł.
Metoda gotowania według pięciu przemian wzmacnia energię Qi w pożywieniu i jest bardzo skutecznym sposobem by pożywienie stało się dla nas lekarstwem. Dietetyka Tradycyjnej Medycyny Chińskiej jest bardzo praktyczną i niezwykle skuteczną wiedzą z zakresu profilaktyki, przekonuje swoją logiką i przejrzystością. Pomaga nam zdobyć wiedzę i umiejętności z zakresu zdrowego i harmonijnego odżywiania, poznać lepiej nasz organizm i uczynić z gotowania praktykę uważności i celebracji życia. Wnieść do naszej kuchni ducha, doprawić nasz pokarm szczyptą magii i starożytnej mądrości. Gotowanie jest celebracją życia! Na moich warsztatach staram się łączyć teorię z praktyką. Warsztaty to przestrzeń dla humoru, kreatywności, odkrywania, inspiracji i po prostu bycia zrelaksowanym i twórczym.
FASOLOWA ZUPA MOCY PLACKI GRYCZANE Z SOSEM Z BOCZNIAKÓW I TOFU I ŚWIEŻYMI ZIOŁAMI PIECZONE BURAKI Z SOSEM MUSZTARDOWO – MIODOWYM KORZENNE KULKI „POWER” W CZEKOLADZIE
Warsztat poprowadzi: Marcin Piniak / Wegekuchnia.com
Zawodowo zajmuje się szeroko pojętym zdrowym i świadomym żywieniem, jako wegetariański i wegański kucharz gotuję na warsztatach rozwojowych, prowadzę warsztaty gotowania i wykłady z praktycznych elementów Tradycyjnej Dietetyki Medycyny Chińskiej, którą zgłębiam w wolnych chwilach. Z gotowaniem jestem związany od blisko piętnastu lat. Pracowałem w profesjonalnej gastronomii w kraju i za granicą w wegańskich i wegetariańskich restauracjach (Londyn – InSpiral, Planet Organic, Warszawa – Vege Miasto, Ruszki & Pietruszki, Wegemama, Wegeguru). Od ponad dwudziestu lat praktykuję nauki buddyjskie i medytację. Codzienna praktyka uważności i przytomności wnosi do naszego życia moc żywej obecności i świadomej przestrzeni oraz odpowiedzialności za własne myśli, słowa i działania. Staram się żyć w ten właśnie sposób i tym się dzielę na warsztatach.
To jest moja podróż do dzieciństwa, wiejskiego spokoju, radości i ukochanych dziadków, gdyż kuchnia to nie sztywne ramy, reżim i profesjonalna pełna patologii i kalkulacji gastronomia. Prawdziwa kuchnia to nasze serce – proste jedzenie przygotowane z radością dla drugiego człowieka. Bez obsesji na punkcie zdrowej diety i wartości odżywczych. Czyste i bezpretensjonalne cieszenie się dobrą chwilą, spokojem i odczucie miłości do życia i całego istnienia. Wdzięczność – prosta i szczera!
Z dedykacją dla Babci Anieli
1,5 KG ZIEMNIAKÓW 500 GR MĄKI PSZENNEJ 1/2 SZKLANKI MĄKI ZIEMNIACZANEJ 0,5 KG ŚLIWEK SŁODKICH 1/2 SZKLANKI ŚMIETANY 30%
PRZYPRAWY:
CUKIER CYNAMON IMBIR KURKUMA SÓL SYROP Z MNISZKA
ZIEMNIAKI OBIERAMY I GOTUJEMY W WODZIE Z SOLĄ PRZEPUSZCZAMY PRZEZ PRASKĘ LUB MIELIMY W MASZYNCE DO MIĘSA
ŚLIWKI DRYLUJEMY I KROIMY W POŁÓWKI (ZIEMIA) DAJEMY CYNAMON I SYROP Z MNISZKA (ZIEMIA) MIESZAMY
WKŁADAMY ŚLIWKĘ I LEPIMY KULKĘ Z CIASTA WRZUCAMY DO WRZĄTKU I CZEKAMY AŻ WYPŁYNIE
POLEWAMY ŚMIETANĄ POSYPUJEMY KAKAO (OGIEŃ) CYNAMONEM I CUKREM (ZIEMIA)
NO I TEGO 😉
Śliwka
Fioletowe gatunki śliwek są lekko ochładzające, żółte natomiast są zazwyczaj neutralne; smak słodko-kwaśny. Budują płyny organiczne. Są stosowane w przypadku chorób wątroby i w cukrzycy. Gotowane śliwki są tradycyjnym środkiem na zaparcia, szczególnie korzystnym przy oznakach nadmiaru w wątrobie i gorąca. Śliwki leczą również marskość wątroby, stany stwardnienia lub powiększenia wątroby oraz odwodnienie. Fioletowe śliwki są najlepsze na zaburzenia wątroby, które objawiają się zahamowaniami emocjonalnymi, bólem i rozstrojem nerwowym.
Ostrzeżenia: Śliwka nie jest wskazana dla osób, które mają słabe trawienie, wrzody albo żołądkowo-jelitowe stany zapalne. Z powodu dużej zawartości kwasu szczawiowego śliwki pozbawiają organizm wapnia.
Słone śliwki umeboshi (bardzo kwaśne i słone) leczą niestrawność, biegunkę, czerwonkę, usuwają robaki i działają korzystnie na wątrobę. Bardzo alkalizujące umeboshi, ze względu na zastosowanie w leczeniu zaburzeń trawiennych, są czasami nazywane „Japońskim Alka-Seltzer”. Nawykowe spożywanie tych śliwek może wprowadzić do diety zbyt dużo soli. Niestety japońskie solone śliwki i większość innych ich odmian zazwyczaj wytwarza się przy użyciu soli rafinowanej. Śliwki umeboshi są dostępne w całości, a także w postaci wyciągów w formie płynu, tabletek, octu i past.
1 KG ZIEMNIAKÓW 2 MARCHEWKI 250 GR ZIELONEJ SOCZEWICY 2 CEBULE 3 ZĄBKI CZOSNKU 250 GR UTARTYCH UGOTOWANYCH BURAKÓW
DODATKI:
OLEJ RYŻOWY MLEKO RYŻOWE PAPRYKA WĘDZONA SÓL PIEPRZ CURRY SOK Z CYTRYNY CYNAMON IMBIR
CZYNIENIE:
OBIERAMY I GOTUJEMY ZIEMNIAKI OBIERAMY I ŚCIERAMY MARCHEW GOTUJEMY SOCZEWICĘ
DO ZIEMNIAKÓW DODAJEMY PAPRYKĘ WĘDZONĄ TROCHĘ MLEKA RYŻOWEGO DOSALAMY DO SMAKU UGNIATAMY
WOK:
OLEJ SMAŻYMY CEBULĘ I CZOSNEK DODAJEMY PIEPRZ WRZUCAMY MARCHEW DODAJEMY CURRY WRZUCAMY UGOTOWANĄ SOCZEWICĘ DOPRAWIAMY SOSEM SOJOWYM / SOLĄ
Z RESZTY MOŻEMY ZROBIĆ PASTĘ – ZBLENDOWAĆ Z DODATKIEM OLEJU
DO NACZYNIA ŻAROODPORNEGO NA SPÓD DAJEMY SMAŻONĄ CEBULĘ, MARCHEW I SOCZEWICĘ
NA GÓRĘ ZIEMNIAKI
ZAPIEKAMY OK 30 MIN 180 ST GRILLUJEMY PRZEZ 5 MIN OD GÓRY W 220 ST.
BURAKI:
PATELKA OLEJ BURAKI CYNAMON IMBIR SÓL HIMALAJSKA / SOS SOJOWY SOK Z CYTRYNY
SOCZEWICA
Natura termiczna neutralna; smak łagodny, działa moczopędnie; korzystnie wpływa na serce i krążenie; stymuluje system nadnerczy; wzmaga aktywność i witalność nerek („esencję Jing”). Soczewica gotuje się szybciej od innych gatunków fasoli. Jest jedną z pierwszych roślin uprawnych; soczewica rośnie i jest spożywana we wszystkich regionach naszej planety.
ALTERNATYWA DLA MIĘSA
„Soczewica może być alternatywą dla białka pochodzenia zwierzęcego, czyli tego znajdującego się w mięsie. W 100 g ugotowanej soczewicy jest aż 9,02 g tego składnika odżywczego. Co prawda jest to niepełnowartościowe białko (nie zawiera wszystkich niezbędnych aminokwasów), jednak połączenie soczewicy z innymi produktami roślinnymi w jednym posiłku (na zasadzie: produkty, którym brakuje ważnych aminokwasów, należy połączyć z takimi, które mają ich pod dostatkiem), np. zbożowymi (pierogi z soczewicą) czy z ziemniakami, może stworzyć dobre źródło pełnowartościowego białka – dowiadujemy się ze strony Instytutu Żywności i Żywienia. Należy także zaznaczyć, że białko soczewicy, zaraz po białku soi, jest najlepiej przyswajalnym przez organizm białkiem pochodzenia roślinnego (85 proc.).”
Wczesna jesień to idealny czas na zapiekane warzywa i dzięki temu podnosimy potencjał yang co przekłada się na lepszą odporność i rozgrzewa organizm. Dużo ostrych przypraw, cebula i czosnek to recepta na wzmacnianie naszego systemu immunologicznego.
Nie sposób wyobrazić sobie rewolucji, jaka wybucha na wsi, gdy nagle pojawiają się grzyby: Wieść o tym fakcie lotem błyskawicy rozchodzi się od chaty do chaty…
Piero Calamandrei
SKŁAD:
DWIE GARŚCIE KUREK 3 CEBULE 3 ZĄBKI CZOSNKU 1 KG ZIEMNIAKÓW 2 DUŻE MARCHEWKI KOSTKA WĘDZONEGO TOFU
PRZYPRAWY:
TYMIANEK ROZMARYN OREGANO CURRY SOJOWY SOS GRZYBOWY WĘDZONA PAPRYKA SÓL IMBIR MIELONY WEGAŃSKA KOSTKA WARZYWNA BEZ GLUTAMINIANU PIEPRZ SOK Z CYTRYNY SYROP Z MNISZKA
WYKON:
ZIEMNIAKI I MARCHEW OBIERAMY PODOBNIE CZOSNEK I CEBULĘ TOFU KROIMY W GRUBĄ KOSTKĘ GRZYBY MYJEMY BURACZKI GOTUJEMY I ŚCIERAMY NA TARCE
ZAPIEKANE:
ZIEMNIAKI KROIMY W KRĄŻKI A MARCHEWKĘ W SŁUPKI WRZUCAMY DO MISKI DODAJEMY OLEJ TYMIANEK, ROZMARYN I OREGANO PIEPRZ I SÓL MIESZAMY I WSTAWIAMY DO PIEKARNIKA OK 40 MIN 180 STOPNI
SOS:
PATELKA OLEJ CEBULA I CZOSNEK KURKI PAPRYKA WĘDZONA KOSTKA WARZYWNA CURRY I PIEPRZ WODA GRZYBOWY SOS SOJOWY TOFU
PRZYKRYWAMY I DUSIMY KIEDY TRZEBA DOLEWAMY WODY I SPRAWDZAMY SŁONOŚĆ MOŻNA DODAĆ SOSU SOJOWEGO
BURACZKI:
PATELKA OLEJ BURAKI SYROP Z MNISZKA ODROBINA IMBIRU SÓL SOK Z CYTRYNY EW. KURKUMA (JAK CHCEMY SKOŃCZYĆ W PRZEMIANIE OGNIA – SERCE)
Drzewo i grzyb: nierozłączna para
Współistnienie drzew i grzybów stanowi jeden z największych cudów świata. Częścią tego cudu są również najbardziej znane grzyby jadalne. Większość z nich jest symbiotyczna, to znaczy, że swoje smaczne owocniki może wytwarzać jedynie w połączeniu z korzeniami drzew. Bez ścisłego współistnienia drzew i grzybów musielibyśmy skreślić z listy dań borowiki, kurki i większość pozostałych rarytasów. Jedno drzewo może być powiązane z aż 100 gatunkami grzybów, a w obrębie tego samego gatunku – z wieloma różnymi osobnikami. Centymetr sześcienny gleby może zawierać do 20 kilometrów (!) cieniuteńkich strzępek grzybni. Trochę podobnie jak neurony ludzkiego mózgu grzybnia buduje niewyobrażalnie skomplikowany splot. Etnobotanik Wolf-Dieter Storl stwierdził, że grzyby tworzą coś na kształt mózgu wegetacji. Regulują one przepływ informacji między roślinami i otaczającym ekosystemem. Przejawem wegetatywnej inteligencji są również korzenie. Za pomocą niezliczonej ilości stale tworzących się cieniutkich jak włos korzeni rośliny, rozeznając środowisko, wyczuwają glebę. Szukają cząsteczek wody, pierwiastków śladowych i innych substancji.
Zupa to zawsze zupa – nie ma bata! Nie ma lepszego sposobu na wzmocnienie naszej odporności niż odżywcza zupa gotowana z serduchem. Tutaj mam dla was propozycję nie do odrzucenia, czyli prawilny żur z dużą ilością białka i czosnkiem niedźwiedzim na wzmocnienie odporności, bowiem już się ochładza i warto zadbać o nasz tak zwany wewnętrzny system i zrobić zupowy update!
SKŁAD:
2 CEBULE 4 SPORE ZIEMNIAKI 150 GR CZARNEJ FASOLI 100 GR TOFU GARŚĆ KURKÓW ŻUR 250 ML CZOSNEK NIEDŹWIEDZI MARYNOWANY 2 KOSTKI BULIONU WARZYWNEGO BEZ GLUTAMINIANU NATKA PIETRUSZKI ZIOŁA PROWANSALSKIE PIEPRZ SÓL SOS SOJOWY
CZYNIENIE:
GOTUJEMY OKROJONE W KOSTKĘ ZIEMNIAKI WRZUCAMY JE NA WRZĄTEK I DODAJEMY KURKUMĘ ORAZ KOSTKI WARZYWNE
W GARNKU NA ROZGRZANY OLEJ RYŻOWY WRZUCAMY POSIEKANĄ CEBULĘ I DUŻĄ ŁYŻKĘ CZOSNKU NIEDŹWIEDZIEGO (MA SPECYFICZNY CIĘŻKI SMAK, WIĘC MOŻECIE DAĆ 1/2 GŁÓWKI ZWYKŁEGO)
DOSYPUJEMY ZIOŁA PROWANSALSKIE
WLEWAMY UGOTOWANE ZIEMNIAKI WRAZ Z WODĄ
DODAJEMY PIEPRZ
OSOBNO SMAŻYMY NA PATELCE:
OLEJ KURKI TOFU FASOLA CZARNA
DODAJEMY „ZASMAŻKĘ” DO GARNKA
SOLIMY I DOPRAWIAMY SOSEM SOJOWYM
WLEWAMY ŻUR I POSIEKANĄ NATKĘ PIETRUSZKI
GOTOWE
W KURKACH
Znajdują się w nich witaminy: A, E, C, PP, D2, B1, B2, minerały: wapń, magnez, sód, potas, fosfor, chlor, siarka, żelazo, mangan, fluor, a szczególnie dużo miedzi i cynku.
Istnieje przekonanie, że w grzybach nie ma nic wartościowego oprócz wody. Ale to fałsz. Owszem, w kurkach znajduje się 88% wody, ale oprócz niej, w ich skład wchodzą witaminy, makro i mikroelementy, których pozazdrościć może niejeden kompleks witaminowy i to wszystko przy bardzo niskiej kaloryczności. 100g kurek to jedyne 19 kcal, więc śmiało możemy powiedzieć, że kurki są bardzo wartościowym produktem dietetycznym, który warto stosować w dietach odchudzających,pod warunkiem prawidłowego ich przyrządzenia.
Oprócz wyżej wymienionych składników kurek, jednym z najbardziej znaczących jest hitinmannoza. Niektóre zakłady farmaceutyczne otrzymują wyciągi hitinmannozy, które są następnie wykorzystywane do produkcji leków. Natomiast w odróżnieniu od preparatów medycznych hitinmannoza, w składzie kurek, ma działanie znacznie łagodniejsze. Nie powoduje obciążenia wątroby, bo właśnie taki skutek uboczny występuje w przypadku preparatów syntetycznych (informacja dla osób z niewydolnością wątroby). Hitinmannoza to substancja, która zabija wszystkie występujące w organizmie robaki ludzkie, ponieważ potrafi uszkodzić, („rozcieńczyć”) jajeczka pasożytów, których nawetsok żołądkowy nie jest w stanie rozpuścić. Przedostając się do ciała pasożytów hitinmannoza paraliżuje ich układ nerwowy, co prowadzi do ich śmierci. Dlatego kurki, od czasów starożytnych były znane, jako niezawodne narzędzie w walce przeciwko robakom.
Aby mogła się dokonać rzeczywista przemiana życia na tej planecie musi ona nastąpić na poziomie naszego życia, a to wymaga konsekwentnej pracy i wysiłku. Wrócić na ziemię to wejść w pełen kontakt z realnością każdej chwili taka jaka jest, to bycie po prostu świadomym prawdziwej sytuacji w jakiej toczy się nasza egzystencja. Zacząć od siebie, od każdej jednej chwili w której żyjemy. Ta zdolność transformacji to siła naszego serca, to ta energia, która daje nam siłę i motywację, by wnieść do tego świata coś dobrego i wartościowego – nasz indywidualny dar, coś unikatowego. Jednak najpierw musimy nauczyć się rozpoznawać samych siebie, dlatego medytacja jest tak ważna, ponieważ bezpośrednia droga do poznania kim, gdzie i jak jesteśmy, jak funkcjonujemy.
Smak słodki wbrew swojej złej opinii – jest z punktu widzenia Dietetyki Tradycyjnej Medycyny Chińskiej bardzo ważny. Jest związany z przemianą ziemi, która jest najbardziej harmonijna ze wszystkich. To centrum, balans, równowaga. To okres późnego lata, kiedy wszystko już jest dojrzałe i gotowe na zbiory. Smak słodki związany jest z żołądkiem i śledzioną – trzustką. Ma działanie ogrzewające, wzmacniające, harmonizujące, a także relaksuje i nawilża. Ten smak jak żaden inny wzmacnia i regeneruje nasze ciało. To energia, która powstaje dzięki Qi śledziony, która wraz z żołądkiem odpowiada za odżywianie naszego ciała. Na poziomie psychologicznym to siła i jakość naszej logiki, zdolności intelektualne, umiejętność koncentracji, siła rozumu, rozsądek i uważność. To zdolność transformacji wynikająca z praktyki uważności i obecności stanów pomieszania, fiksacji na projekcjach mentalnych, rozproszenia – przytomność osadzona w tym co naprawdę się wydarza. To silne centrum – „osadzenie w brzuchu”, w trzewiach dające stabilność i pewność. To właśnie ziemia była świadkiem przebudzenia Buddy i dlatego często jest przedstawiany z dłonią dotykającą ziemi. To nie żadne odloty i bujanie w obłokach, a w pełni świadome i konkretne spoczywanie w tym co jest. Jasne i klarowne nauczanie na temat rzeczywistości naszego ciała, energii i umysłu, w pełni obecny i przebudzony potencjał ludzki.
To czym żywimy ciało i umysł wpływa i kształtuje nasze doświadczenie – jednak kluczowe wydaje się praktykowanie uważności i obecności – bycie przytomnym w każdej chwili ponieważ właśnie to tworzy jakość – smak doświadczenia jego głębię i moc. Naszym głównym problemem jest to, że głównie „mieszkamy w głowie” w naszym urojonym świecie tego co było i tego co będzie, produkując niezliczoną ilość mentalnych filmów – narracji, które stanowią nasz podstawowy umysłowo – emocjonalny pokarm. Dlatego często mówi się, że nasze życie jest snem wariata.
Trudno się dziś przebudzić samemu. Nawet zobaczenie, tego co się dzieje, budzi przerażenie. Doszłam jednak do przekonania, że nie ma prawie żadnych ograniczeń dla tego, co możemy zrobić z miłością i wspierając się nawzajem. Nie ma prawie żadnych ograniczeń dla tego, co możemy zrobić dla wzajemnego dobra. Wkraczamy w ten sposób w serce Bodhisattwy. To jest ta bohaterska postać buddyzmu mahajany: „ten, którego serce nie ma granic”. Ten, kto wie, że nie ma prywatnego zbawienia.
Jeśli chcesz się przebudzić, musisz przebudzić się wraz z innymi. Nigdy nie było to bardziej prawdziwe niż teraz, w tym późnym stadium korporacyjnego kapitalizmu.
Istnieje potężna siła, działająca poprzez media, poprzez system bankowy, poprzez korporacje i ludzi, uwięzionych w niekontrolowanym systemie, który jest im teraz bardzo trudno zatrzymać. Bo z chwilą gdy stworzyłeś coś – system gospodarczy, istotę czy mechanizm – co musi nieustannie zarabiać coraz więcej pieniędzy, nie ma ono wyboru. Musi wejść w te przemysły wydobywcze i górnictwo. Nawet najsympatyczniejsi ludzie zostają schwytani w tę pułapkę. Są to nadludzkie zwierzchności i moce, więc nic dziwnego, że tylu w nią wpada. Ci, którzy wydają się być naszymi wrogami, to zwykłe istoty ludzkie, które także są więźniami tego systemu gospodarczego. I to dla tego systemu korzystna jest dalsza produkcja bomb atomowych. To on trzymał w szachu prezydenta Obamę. Obama znalazł się w potrzasku systemu, zanim jeszcze przekroczył próg Białego Domu jako prezydent. I jego pierwsza ustawa musiała dać większe przywileje Wall Street.
Tak więc może to w nas obudzić wzajemne współczucie. I nie musimy już tracić czasu na banie się siebie nawzajem. Możemy postrzegać innych i samych siebie jako więźniów siły, która chwyciła nas wszystkich za gardło. Ale jesteśmy w stanie to zatrzymać. Musimy pomóc sobie wzajemnie, otworzyć oczy na to, że niszczymy wszystko, co kochamy, zanim zostaniemy przekształceni w roboty – narzędzia tych nieludzkich systemów.
Joanna Macy *
To harmonia i współpraca naszych jakości, zdolności i doświadczenia i jeżeli faktycznie jesteśmy przytomni stanowią one jedność. Stajemy się wyraziści i konsekwentni. Osadzeni w swoim rzeczywistym wymiarze w tym co naprawdę przetrawiliśmy. Rozproszenie jest patologią przemiany ziemi, energia nie jest skoordynowana i skupiona co tworzy życie pozbawione kierunku. Zaczynamy dryfować niesieni przez ciągle zmieniające się okoliczności. To chaos, nieobecność w sobie, zagubienie w nadmiarze wrażeń.
Na poziomie żywienia to tak zwana kuchnia fusion – nowoczesny trend mieszania wszystkiego ze wszystkim – przekombinowanie i egzotyka dyktowana z poziomu naszego mózgu, który szuka ciągłych rozrywek smakowych. Straciliśmy kontakt z prostotą tak w kuchni jak i w życiu. Biegamy po restauracjach szukając wrażeń, kiedy tak naprawdę zdrowa kuchnia to powrót do swojego własnego działania, słuchanie swojego ciała i własnoręczny wkład w postaci gotowania, zadbanie o siebie swoimi własnymi rękoma. O tego powinniśmy zacząć przemianę tej planety – ziemi. Kuchnia jest podstawą naszego zdrowia jest także czymś co wymaga naszego wysiłku, nic się samo tutaj nie robi. Oczywiście łatwiej jest płacić i wymagać, to podejście jest właśnie tym co stworzyło w tym świecie tak wiele cierpienia – wysługiwanie się innymi do zaspokajania nadmiernych potrzeb, tego wszystkiego co niczemu nie służy, a zamiast tego jest tylko fanaberią, kaprysem. Głód jest realnym doświadczeniem. Jest cierpieniem, którego doświadcza tak wielu ludzi, podczas kiedy inni chorują z przejedzenia. Nadmiar „słodyczy życia” wszelkich uciech, które ktoś jednak musi wyprodukować, byśmy mogli się nimi sycić za pieniądze i oceniać. Takiemu człowiekowi ciężko dogodzić, bo jest przejedzony, jadł już tak wiele dań z całego świata, usługiwano mu na tak wiele sposobów, że teraz jest głównie niezadowolony – stał się oceniającym wszystko konsumentem – kimś kto karmi głównie swoje ego. Nadmiar smaku słodkiego tworzy wilgoć – zamulenie i ociężałość. Brak przejrzystości. Śluz. Chroniczne zblazowanie i zmęczenie, uczucie otępienia. Nasz współczesny stan.
Antidotum to kryzys. Brak. Głód. By organizm mógł strawić nadmiary, wyżreć zalegające złogi tego pomieszania. Zacząć samouzdrawianie. Często za cierpieniem ukryta jest nauka – przypomnienie, by powrócić do fundamentów życia do oddechu, czucia do prostych posiłków, które najlepiej przyrządzić samemu. Dać sobie czas na kontemplację swojego miejsca w tym wszystkim. Po co robię to co robię? Czemu to służy?
Prawda jest taka, że idąc tą drogą pomieszania, pływając w tym śluzie ignorancji doprowadzimy samych siebie i życie na tej planecie do zagłady. Czego tak naprawdę potrzebuje moje ciało i duch? Nie da się wyczytać tego z poradników, to jest nasze żywe doświadczenie nie abstrakcyjny zestaw porad. Wrócić do ziemi to czuć ziemię w dłoniach, pod stopami. Dotknąć czegoś realnego, namacalnego.
Obudzić się.
*Joanna Macy – ur. 1929 r., aktywistka na rzecz ochrony środowiska, buddystka, ekofilozofka, autorka kilkunastu książek m.in. „Despair and Personal Power in the Nuclear Age” (1983) czy „Thinking Like a Mountain: Toward a Council of All Beings” (1988) wspólnie z Johnem Seed’em, Pat Fleming, Arne Naess’em, która wydana została w Polsce w 1992 roku przez Wydawnictwo Pusty Obłok pod tytułem „Myśląc jak góra. Zgromadzenie Wszystkich Istot” (przy opracowaniu tego wydania zaangażowana była Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, wprowadzenie do niej napisał Janusz Korbel).
Nazywam się Marcin Piniak i zawodowo zajmuje się szeroko pojętym zdrowym i świadomym żywieniem, jako wegetariański i wegański kucharz gotuję na warsztatach rozwojowych, prowadzę warsztaty gotowania i wykłady z praktycznych elementów Tradycyjnej Dietetyki Medycyny Chińskiej. Z gotowaniem jestem związany od blisko piętnastu lat. Pracowałem w profesjonalnej gastronomii w kraju i za granicą w wegańskich i wegetariańskich restauracjach.
Zapraszam na wiosenne gotowanie online, na których skupimy się na lekkiej i oczyszczającej diecie, która jest odpowiednia dla naszego organizmu w tym właśnie czasie. Będziemy harmonizować smak i uczyć się praktycznej uważności używając do gotowania metody pięciu przemian podstawy systemu Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, która jest niezwykle skuteczna jako system profilaktyki zdrowia – integrując aspekty naszego ciała, energii i umysłu.
Podstawą naszego menu będzie proso – kasza jaglana, która ma niezwykłe właściwości oczyszczające i alkalizujące i jest doskonałym pokarmem podczas wiosennego detoksu organizmu. Lekka i zdrowa kuchnia pełna zieleniny, kiełków i warzyw ma za zadanie pobudzić naszą energię, a smak kwaśny jest wzmacniający, oczyszczający i wpływa pozytywnie na nasz stan emocjonalny. Nauka gotowania według metody pięciu przemian jest wprowadzeniem do naszej kuchni harmonii i wiedzy, która okazuje się niezwykle praktyczna i wielowymiarowa – to powrót do szacunku wobec natury i jej cyklów, odkrywanie bogactwa smaków i współzależności wszystkich zjawisk. Dodatkowo kuchnia wegańska i wegetariańska jest ewolucyjnym krokiem w naszej relacji ze światem i żyjącymi istotami. Rozwijanie Troski i Współczucia – to droga ewolucji świadomości i tym zajmuję się na swoich warsztatach. Zapraszam wszystkich serdecznie do wymiaru kuchennej magii, spokoju umysłu i wspólnego bycia, ciekawych rozmów i inspiracji. Kuchnia to przygoda 😉
MENU
🍲 POMIDOROWO – JAGLANY KRUPNIK WIOSENNY ZE ŚWIEŻYMI ZIOŁAMI
🍲PUDDING JAGLANY NA MLEKU ROŚLINNYM Z OWOCAMI
Warsztat poprowadzi: Marcin Piniak / Wegekuchnia.com
Zawodowo zajmuje się szeroko pojętym zdrowym i świadomym żywieniem, jako wegetariański i wegański kucharz gotuję na warsztatach rozwojowych, prowadzę warsztaty gotowania i wykłady z praktycznych elementów Tradycyjnej Dietetyki Medycyny Chińskiej, którą zgłębiam w wolnych chwilach. Z gotowaniem jestem związany od blisko piętnastu lat. Pracowałem w profesjonalnej gastronomii w kraju i za granicą w wegańskich i wegetariańskich restauracjach (Londyn – InSpiral, Planet Organic, Warszawa – Vege Miasto, Gruszki & Pietruszki, Wegemama, Wegeguru). Od ponad dwudziestu lat praktykuję nauki buddyjskie i medytację. Codzienna praktyka uważności i przytomności wnosi do naszego życia moc żywej obecności i świadomej przestrzeni oraz odpowiedzialności za własne myśli, słowa i działania.
CZAS: CZWARTEK 28 MAJA
(Zaczynamy o 18:00, a kończymy około godziny 20:30)
Gluten odegrał kluczową rolę w jednym z najbardziej inspirujących dokonań człowieka: wynalezieniu chleba, gdy około 6 tysięcy lat temu Egipcjanie odkryli korzyści z fermentowania ciasta pszennego, które puchło od produkowanego przez drożdże dwutlenku węgla (o czym mowa była w poprzednim rozdziale). Nastąpiło to właśnie za sprawą obecnego w cieście glutenu, który uwięził w nim gaz. Nieapetyczna papka miała się przekształcić w puszysty wypiek, który zmienił nawyki żywieniowe ludzkości. Ale też stał się nośnikiem znaczeń, skojarzeń, uczuć, religijnym symbolem i znakiem nostalgii. Sześć tysięcy lat później ludzkość uznała, że zawarty w chlebie gluten jest przyczyną nudności, biegunek, wzdęć, braku energii i przygnębienia.
(…) W ten sposób dieta bezglutenowa z dziedziny żywienia trafia do dziedziny idei: staje się czymś na kształt poglądu, sposobu identyfikowania się i wyznacznikiem podziałów społecznych. Wielu konsumentów kupuje nie bezglutenowy chleb, płatki czy piwo, lecz poczucie przynależności do unikającej glutenu, zdrowszej, lepszej części społeczeństwa. To jak kupowanie drogich butów do biegania, żeby w nich chodzić na imprezy. Wreszcie – dieta bezglutenowa staje się modą. Skonfundowani konsumenci, jak zwykle w podobnych przypadkach, kierują się trendami w mediach, wyborami liderów opinii (raczej celebrytów niż autorytetów naukowych) – tudzież tym, co przeczytali u znajomych na Facebooku.
Michał Kuźmiński. „Nauka w kuchni. Przełomowe historie sztuki kulinarnej”.
POTRAWA:
KROIMY DROBNO CEBULĘ I CZOSNEK SIEKAMY POKRZYWĘ
WOK OLEJ CEBULA I CZOSNEK DOPRAWIAMY CURRY I PIEPRZEM DODAJEMY SÓL I SOS SOJOWY DODAJEMY ŁYŻECZKĘ SOKU Z CYTRYNY DODAJEMY POKRZYWĘ WLEWAMY PULPĘ POMIDOROWĄ SZCZYPTA KURKUMY DODAJEMY GROSZEK