Doprawdy trudno wyobrazić sobie świadomość, która jest wolna od uwarunkowań, filtrów i programów. Ja tak rozumiem Przebudzenie lub Wyzwolenie. Tym dla mnie jest pierwotna świadomość – źródło istnienia. Bezgraniczna matka. Pustka. W naukach mówi się o świadomości umysłu, świadomości zmysłów / ciała i świadomości magazynującej i świadomości pogrążonej w niewiedzy. Uważam, że świadomość nie ma początku i końca. Jest wieczna i w swojej naturze nieuwarunkowana, jest podstawą wszystkiego, bowiem okazuje się, że trudno znaleźć realne podstawy materii. Tym co szuka jest sama świadomość, dlatego trudno jej rozpoznać samą siebie.

Nasza świadomość jest uwarunkowana. Zanieczyszczona. Pogrążona we własnych projekcjach i programach. Naszym życiem kierują podświadome programy, nawyki, traumy, automatyzmy. Jesteśmy pogrążeni w zbiorowym śnie i postrzegamy jedynie określone wersje tak zwanej rzeczywistości, która jest jedynie rodzajem odzwierciedlenia naszych przekonań, naszej wiary. Bardzo mało istot w tym wymiarze ma „obiektywną świadomość” o której w swoich pracach pisze mistyk Gurdżijew. Myślę, że tak zwana ścieżka duchowa polega na oczyszczaniu naszej świadomości i tym dla mnie jest tak zwana duchowość.

Jesteśmy pogrążeni w skrajnie materialistycznym poglądzie, w kulcie materii w stworzonej z niewiedzy i ignorancji sztucznej rzeczywistości powstałej na bazie zaburzonej percepcji i uwarunkowaniu. Żyjemy w świecie stworzonych przez zaburzony umysł fikcji, które uznajemy za prawdę. Mózgogłowie zużywa większość naszej życiowej energii, stało się pasożytem żerującym na ciele fizycznym i emocjonalnym. Żyjemy w terrorze ego, zawłaszczeniu całości przez fragment, który stworzył przez eony nieskończone ilości sposobów na to by zmechanizować i zniewolić naszą pierwotną wolną świadomość. Na tej podstawie powstały wszelkie abstrakcyjne twory żerujące na nas. Ideologie, zmechanizowane systemy religijne oparte na syndromie kat – ofiara, skrajnie materialistyczne poglądy społeczno – polityczne, kult scjentyzmu – nowej dogmatycznej religii Mózgogłowia, technologiczne utopijne kulty, które nas żywią projekcjami o tak zwanej lepszej przyszłości.

Zapominamy o tym, że wszystko jest nietrwałe i podlega cyklowi rozpadu i ta właśnie prawda jest tym co nasze ego musi rozpoznać ponieważ czym dłużej żyjemy w zaprzeczeniu tym więcej cierpienia będziemy doświadczać. Akceptacja tej fundamentalnej prawdy prowadzi do Wyzwolenia i jest tym co pozwala nam docenić wartość każdej chwili i rozpoznać potencjał prawdziwej wolności, która jest naszą pierwotną i nieuwarunkowaną naturą.