Zdrowa transcendencja nie wynika z próby odwrócenia uwagi od niezadowolenia z rzeczywistości. Zdrowa transcendencja polega na konfrontowaniu się z rzeczywistością taką, jaka jest naprawdę, ze spokojem i miłującą dobrocią. Jak ująłem to w Transcendencji, zdrowa transcendencja „nie polega na pozostawieniu za sobą jakiejkolwiek części siebie lub kogokolwiek innego, ani na wywyższaniu się ponad resztę ludzkości. Zdrowa transcendencja nie polega na byciu poza całością lub poczuciu wyższości nad całością, ale na byciu harmonijną częścią całej ludzkiej egzystencji….. Zdrowa transcendencja polega na wykorzystaniu wszystkiego, czym jesteś, w służbie realizacji najlepszej wersji siebie, abyś mógł pomóc podnieść poprzeczkę dla całej ludzkości”.

Scott Barry Kaufman

ŚNIADANIE: Jako że żołądek posiada optymalną zdolność trawienną między 7.00 a 9.00, posiłek poranny powinien być pożywny i wzmacniający. Dobre śniadanie wzmacnia qi i yang żołądka oraz śledziony na cały dzień. Wskazane są produkty energetycznie rozgrzewające, przygotowane za pomocą ogrzewających metod gotowania, które wzmacniają ciało i zapobiegają powstawaniu wilgoci.

Joerg Kastner „Terapia pożywieniem”

I „JA MNIE MOJE”:

„W nowszym zestawie badań Roos Vonk i Anouk Visser przeprowadzili badanie „duchowej wyższości”. Przeprowadzili wywiady z kilkoma psychologami, trenerami duchowymi i osobami świeckimi i poprosili ich o opisanie ludzi, którzy używają duchowości jako narzędzia do samodoskonalenia. Następnie przełożyli te cechy na sześć pozycji:

    – Jestem świadomy rzeczy, których inni nie są świadomi.

    – Jestem bardziej w kontakcie z moimi zmysłami niż większość innych.

    – Jestem bardziej świadomy tego, co jest między niebem a ziemią niż większość ludzi.

    – Ze względu na moje wykształcenie i doświadczenie jestem spostrzegawczy i widzę rzeczy, których inni nie dostrzegają.

    – Ze względu na moje wykształcenie i doświadczenia, jestem w większym kontakcie z moim ciałem niż inni ludzie.

    – Świat byłby lepszym miejscem, gdyby inni również mieli wgląd w to, co ja mam teraz.

W trzech badaniach oceniano związek między skalą wyższości duchowej a innymi zmiennymi. W badaniu 1 skupili się na ludziach, którzy zaangażowali się w jakąś formę treningu duchowego. Uczestników rekrutowano za pośrednictwem szkół uważności i ośrodków treningu energetycznego, których celem jest trenowanie umiejętności klasyfikowanych jako paranormalne, takich jak czytanie aury i cofanie się do poprzednich wcieleń. W badaniach 2 i 3 uczestnicy byli rekrutowani za pośrednictwem popularnego magazynu psychologicznego z szeroką publicznością zainteresowaną rozwojem psychologicznym i duchowym. Porównanie dotyczyło osób bez żadnego treningu duchowego.

Ogólnie rzecz biorąc, naukowcy odkryli, że korelacja wyższości duchowej z poczuciem własnej wartości była niższa w grupie bez treningu niż u osób uczestniczących w którejkolwiek z grup treningu duchowego. Ich miara duchowej wyższości była związana z „duchowym uwarunkowaniem poczucia własnej wartości”, czyli stopniem, w jakim ludzie czerpią wyższą samoocenę ze swoich praktyk duchowych (np. „Czuję się lepiej, gdy zauważam, że rozwijam się duchowo”). Według naukowców ilustruje to, że funkcja duchowości polegająca na podnoszeniu własnej wartości jest podobna do innych warunkowych domen samooceny.

Co ciekawe, ich skala duchowej wyższości była silniej skorelowana z narcyzmem społecznym niż samooceną, dostarczając dowodów na istnienie pojęcia „duchowego narcyzmu”. Rzeczywiście, ważne jest, aby odróżnić zdrową samoocenę od narcyzmu. Problemem nie jest samoocena, ale dążenie do niej. Zdrowa samoocena – obejmująca pozytywną ocenę własnej wartości i mistrzostwa – pojawia się naturalnie i organicznie poprzez zaangażowanie w autentyczne mistrzostwo i pozytywne relacje, a nie poprzez dążenie do samooceny jako celu. Wzrost zdrowej samooceny w wyniku praktyk duchowych może być dobrą rzeczą i niekoniecznie musi wskazywać na duchowy narcyzm, dlatego dobrze, że naukowcy byli w stanie powiązać swoją miarę duchowej wyższości z konkretną formą narcyzmu: narcyzmem wspólnotowym.”


Scott Barry Kaufman