SKŁAD:
KILKA BOCZNIAKÓW
KOSTKA TOFU
WŁOSZCZYZNA
CEBULA, POR
CZOSNEK
WĘDZONA SŁODKA PAPRYKA
IMBIR MIELONY, PIEPRZ
SÓL
WODOROSTY
LIŚCIE KAFIRU
SOS SOJOWY
NATKA PIETRUSZKI
POMIDORY KROJONE

WYKON:
NA WOKU:
Z: OLEJ
Z: BOCZNIAKI
Z: SŁODKA WĘDZONA PAPRYKA
M: CURRY
W: POKROJONE TOFU
UGOTOWAĆ KASZĘ JAGLANĄ
POSIEKAĆ NATKĘ
WYKON:
WARZYWA POSIEKAĆ ŁADNIE
NA WOK:
Z: OLEJ
M: CEBULA
Z: POSIEKANE WARZYWA KORZENIOWE
( MARCHEW, PIETRUSZKA, SELER )
Z: WĘDZONA SŁODKA PAPRYKA
M: IMBIR MIELONY, PIEPRZ
W: WODA, SÓL
W: WODOROSTY
D: LIŚCIE KAFIRU
W: SOS SOJOWY
W: DODAJEMY ZASMAŻKĘ Z WOKA
D: KILKA KROPEL CYTRYNY
O: SZCZYPTA KURKUMY
Z: DO MISKI KASZA JAGLANA
DODAĆ ZUPY
DOSMACZYĆ PIEPRZEM I SOLĄ
DODAĆ POMIDORY KROJONE
POSYPAĆ NATKĄ PIETRUSZKI

KASZA JAGLANA:
Właściwości lecznicze: Natura termiczna ochładzająca; smak słodki i słony, działanie moczopędne, wzmacnia nerki, wpływa korzystnie na żołądek i śledzionę-trzustkę; odbudowuje płyny Yin; nawilża suchość; działa alkalizująco – równoważy nadkwasotę, odświeża oddech poprzez wstrzymywanie rozwoju bakterii w ustach; charakteryzuje się wysokim poziomem aminokwasów; jest również bogate w krzem; zapobiega poronieniom; działa przeciwgrzybiczo – jest jednym z najlepszych zbóż dla cierpiących na drożdżycę (zakażenie Candida albicans).
Pomocne także podczas biegunki (uprażone przed gotowaniem), przy wymiotach (zupa lub kleik congee z kaszy jaglanej), przy niestrawności czy cukrzycy. Łagodzi poranne mdłości – jedzone regularnie w postaci zupy lub kleiku z kaszy jaglanej. Proso, z którego wytwarza się kaszę jaglaną, znane jest jako „królowa zbóż”.
Ze względu na alkaliczną naturę proso często gotuje się bez soli lub tylko z jej odrobiną.
Kiełki prosa mogą być stosowane w zastoju trawienia spowodowanym niestrawioną skrobią i w celu uregulowania laktacji. Wykorzystuje się je również w podobnych przypadkach co kiełki ryżowe.
Uwaga: Prosa nie zaleca się osobom z oznakami poważnego osłabienia funkcji trawiennych, takimi jak wodnisty stolec.
Paul Pitchford. „Odżywianie dla zdrowia”.
MĄDROŚĆ:
„Człowiek sam się wpędza w niewolę i może tylko sobie podziękować za to, że ma coraz mniej czasu i coraz bardziej jest zmęczony życiem i zestresowany. O tym w wielu miejscach swojej rozprawy mówi Lao Tzu i w identyczny sposób podchodzą do tego nauki wszystkich mistyków. Człowiek nie ma czasu dla siebie i nie ma kiedy zadbać o dobro swojego duchowego wnętrza, nawet gdy o tym wie, a przecież na ogół w ogóle nie wie, że jakieś wnętrze istnieje. Iluż ludzi spędza czas bezmyślnie przed telewizorem, przy zastawionym stole, na pustej gadaninie! Ludzie są niewolnikami swoich szaf, w których mają już wszystko, a mimo to i tak „nie mają co na siebie włożyć”; swoich mieszkań, w których niektórych przedmiotów nie rusza się od lat, a może nawet od pokoleń; swoich miast i wsi, swojego kawałka ziemi, swojego samochodu i swojego kraju. Są niewolnikami tradycji, obyczajów, rocznic, cmentarzy. A przede wszystkim są niewolnikami Pieniądza, Długu, Pracy.
Jest tak, bo człowiek chce ciągle więcej i więcej wszystkiego. Bo – jak mówi Mirdad – człowiek chce włożyć na siebie coraz więcej fartuszków z liści figowych, aby ukryć prawdziwość swojej nagiej duszy i nie pozwolić jej wydostać się z klatki ciała i pułapki umysłu. Ogranicz nie tylko swoje pożądania, pragnienia i marzenia, ale również i przede wszystkim swoje codzienne potrzeby – sugeruje w wielu miejscach Lao Tzu. W ilu garniturach chodzisz na raz, w ilu sukniach paradujesz wieczorem, iloma samochodami jedziesz, czy naprawdę nie możesz się obejść bez tego futra, trzech domów i mercedesa – pytają współcześni mistycy?
Im więcej człowiek ma, tym mniej jest wolny. Na sławnego czyhają rywale, na bogatego złodzieje, bandyci i porywacze, na tego, który jest u władzy – opozycjoniści, zamachowcy i terroryści. Czy chodzenie z obstawą może być przyjemne? Czy ciągła obawa, że coś się stanie jest naprawdę wygodna?
Ścieżka Tao prowadzi do spokoju, do wolności i szczęścia. Prowadzi do błogiego bezruchu, w którym można na zawsze kontemplować Boga. Oto prawdziwe szczęście, bo czyż może być większa radość od totalnego zatracenia się w miłości? Czyż może być lepsza wolność od stania się Najwyższym?
Piotr Listkiewicz „TAO DROGA I SPOSÓB ŻYCIA”