Po nocnym śnie,
O wilgotnym świcie,
W chłodnym brzasku,
Twarze
Znużone pragnieniami,
Opustoszałe z marzeń.

Carl Sandburg, Wiersze chicagowskie
z angielskiego przełożył Jacek Dehnel

CZARNY PIĄTUNIO

Zazwyczaj w piątki cywilizowany świat schodzi do poziomu komórkowego. Mało ozdobiony pantofelek zagubiony przez królewnę na balu – gdzie jest wszystko na „p” i znacznie więcej. Urodzinowy tort dla pana prezydenta. Barbie miała leczenie kanałowe zębów mądrości. Nie wyszło. Pocałunek żaby – ofiary śmiertelne. Mówią o toksynach z puszczy, od tubylców – jednak tuż przed nimi niczym przysłowiowa belka rozpościera się Wielkie Toksyczne Królestwo.

Napędzająca tą globalną techno imprezę Czarna Maź nieubłaganie wyczerpuje swoje zasoby, zatem w akcie rosnącej desperacji wyciskamy gąbkę do ścierania tablicy giełdowych wyników firm z branży paliwowej. Tak wysychające źródełko współczesnych wojen o mityczną demokrację, o spektakularne prawa człowieka, o wolność naszą, którą zgaszą wraz ze światłem w salonie Białego Domu.

Będziemy dziękczynić ubijając tony zmutowanych indyków. Będziemy dziękczynić układając scrabble z zakupowych paragonów. I ty dostaniesz swoją świeżą mięsną full organic paczkę. Dontłory. Będziemy czynić zaklęcia by dało się jeszcze coś wyssać, wydłubać – cokolwiek. Choć przez iluzoryczną chwilę odwiedzić Raj przy siódmej alei wygenerowany w nano bananie. Jednak piksele znów odsłonią prawdę. Niestety. Dodawanie czczej nadziei do nadziei nie czyni sumy dodatniej. Jak wiemy bilans jest ujemny.

Ujemny.

Jak do tego doszło – zapytamy po raz kolejny. Jednak bardziej wydajna wyszukiwarka pokrzepiających haseł wypluje wyniki – a wśród nich dwa Piątki:

„Czarny piątek (ang. Black Friday) – piątek po Dniu Dziękczynienia w Stanach Zjednoczonych, najczęściej określany początkiem sezonu zakupów przed Bożym Narodzeniem. Wiele punktów sprzedaży czynnych jest w dodatkowych godzinach, niekiedy nawet całą dobę, oferując jednodniowe okazje i zniżki. W Stanach Zjednoczonych jest to często najbardziej dochodowy dzień dla sprzedawców; w ten dzień od wielu lat zakupów dokonuje ponad 100 milionów Amerykanów.”

„Black Friday („Czarny Piątek”) – jeden z najtragiczniejszych pożarów buszów, który kiedykolwiek nawiedził Australię. Pożar miał miejsce 13 stycznia 1939 w stanie Wiktoria. W wyniku pożaru zginęło 71 osób, kilka miast zostało doszczętnie spalonych, ponad 1300 domów uległo zniszczeniu, a łącznie 3700 budynków zostało spalonych. Prawie 20000 km² (2 miliony hektarów) ziemi zostało spalone – trzy czwarte stanu Wiktorii zostało dotknięte pośrednio lub bezpośrednio tą klęską.”

Zwrot symbol: gaz pieprzowy. Tam gdzieś w odległej Ameryce nieopodal rzeki Missouri jest wojna o bardzo symboliczną budowę jakby inaczej rurociągu, ropociągu, łupkowego oparociągu. Monstrum jest w ciągu ssie jak nigdy dotąd. Wojny, rewolucje, przemysł rozrywkowy – wszyscy chcą swojej działki. Zrolowana jednodolarówka ma w tym wypadku długość blisko tysiąc dwieście mil i nazwano ją Dakota Acces Pipeline (DAPL) i można według szacunków wciągnąć 470 tysięcy baryłek towaru dziennie. Wilk z Wall Street będzie zadowolony. Nie zabraknie prądu dla Groka. Uczą Maszynę seksu grupowego. Gangu bangu. Już niebawem będziesz w szoku. Osobliwość. Łał.

Komiksowi Indianie na koniach w zderzeniu z policją i prywatnymi najemnikami ubranymi w kombinezony strzało odporne z napisem „Śmierć wrogom ojczyzny”, Dziczyzna się broni, a kowboje strzelają obcasami. Jakie święte rzeki?! W post cybernetycznym świecie wartości łupkowych walimy dzikich jak zawsze pieprzem, strumieniem pod ciśnieniem gęstego moczu mocodawców. Nie widzieliście kurwa Avatara?! Wstrzelmy tutaj prasowego rasowego newsa:

„Sklepy Walmart stają się tego dnia terenem największych walk. Do poważnych wypadków doszło tam jeszcze w 2008 i 2009 roku. Kobieta, która chciała kupić mocno przeceniony sprzęt elektroniczny, popryskała gazem pieprzowym innych klientów czekających w kolejce. Do kolejnego tragicznego wypadku doszło po wyważeniu drzwi sklepu Walmart w 2008 roku. Jeden z tymczasowych pracowników sieci został wtedy zadeptany na śmierć. Obrażeń doznało też 11 kolejnych pracowników sklepu, w tym ciężarna kobieta.”

Wall Smart Street. Torebki, radia, gofrownice – ja jebe – jak mówi znany video vloger. Ja jebe. Powtórzmy to zdanie wyraźniej:

„Jeden z tymczasowych pracowników sieci został wtedy zadeptany na śmierć.”

Tymczasowy. Zadeptany. Na śmierć.

Promocja! Obniżka! Lekka obniżka wartości. Gaz pieprzowy.

Przyzwyczajamy się do deptania. Deptanie jest modne. Modne na morzu, w powietrzu i na lądzie. Wielki globalny dywan dziergany na bliskim wschodzie na wzór cnót wczesnego judaizmu. Wojny osiągnęły poziom abstrakcyjny. Jak granice państw i umowy międzynarodowe, jak debaty w telewizorach. Wróćmy jednak na imprezę. Właśnie DJ gra ósmego seta. Osiem miliardów dwieście w świecie hybrydowym. Trochę jeszcze tu, ale bardziej tam gdzie świeci iskrzy bez końca. Lekkie uniesienie jak w kapsule promu kosmicznego. Ta ta chwila przed upadkiem. Zazwyczaj relatywnie trwa krótko. Jednak możemy to wydłużyć biorąc dragi i odpalając meta komputery kwantowe zasilane z orbity. Wydłużymy Święto Wyprzedaży. Przeciągniemy wstęp do motywu przewodniego dając czas na napierdalanie Indian i dzieci w krajach Mahometa.

Indyka wypycha się od dupy strony.

Winogronem i oliwkami. Ananasem.

90 minut i gotowe.

„Istota problemu leży w porażce amerykańskiego modelu gospodarczego i politycznego, który nieuchronnie prowadzi do wojny, ludobójstwa i wewnętrznej wojny domowej (na razie tylko pełzającej, ale która już po raz pierwszy zmaterializowała się na Kapitolu pod koniec prezydentury Donalda Trumpa). Gospodarka amerykańska powinna była już dawno ogłosić upadłość, gdyby zasady obowiązujące inne kraje miały zastosowanie również do niej. Pod koniec kwietnia 2024 r. całkowity dług publiczny – znany jako Total Treasury Securities Outstanding, czyli suma różnych obligacji i rządowych papierów dłużnych – wynosił 34 617 mld dolarów. Dwanaście miesięcy wcześniej kwota ta wynosiła 31 458 mld dolarów. W ciągu jednego roku dług publiczny wzrósł o 3160 mld dolarów, co stanowi kwotę niemal równą długowi publicznemu Niemiec, czwartej co do wielkości potęgi gospodarczej świata. Jego wykładniczy wzrost jest obecnie całkowicie niekontrolowany, a co sto dni wzrasta o jeden bilion. Obecnie osiągamy już jeden bilion co sześćdziesiąt dni.”

DLACZEGO WOJNA? >>

„Cykl strategiczny działający poprzez „globalny stan wyjątkowy” został zapewniony przez arbitralne i jednostronne decyzje polityczne podjęte przez administrację amerykańską, których celem jest narzucenie serii „przejęć” (przywłaszczeń, wywłaszczeń, grabieży1) cudzego bogactwa – bezpośrednio wyłudzonego, bez mediacji, eksploatacji przemysłowej czy drapieżnictwa realizowanego poprzez zadłużenie i finansjalizację.”

FASZYSTOWSKI KAPITALIZM >>

QUICK FIX >>

PIRACKIE OPOWIEŚCI

CZARNY PIĄTUNIO

Galeria