IMPERIUM CZARNYCH MAGÓW 

Chrystus pozwala nam zmierzyć się z tą rzeczywistością bez popadania w szaleństwo. Apokalipsa nie ogłasza końca świata; ona stwarza nadzieję. Jeśli nagle widzimy rzeczywistość, nie doświadczamy absolutnej rozpaczy niemyślącej nowoczesności, ale na nowo odkrywamy świat, w którym rzeczy mają znaczenie. Nadzieja jest możliwa tylko wtedy, gdy odważymy się pomyśleć o grożącym nam niebezpieczeństwie, ale to wymaga przeciwstawienia się zarówno nihilistom, dla których wszystko jest tylko językiem, jak i pragmatycznym realistom, którzy odrzucają ideę, że inteligencja może osiągnąć prawdę: szefom państw, bankierom i żołnierzom, którzy twierdzą, że nas ratują, podczas gdy w rzeczywistości każdego dnia pogrążają nas w coraz większej dewastacji.

O WOJNIE I APOKALIPSIE René Girard

Ogień otwierał przestrzeń prawdziwej wiedzy. Był nauczycielem i strażnikiem pradawnej mądrości i ceremonii, która otwierała Serce i ukazywała nam Drogę do Domu. Autentyczna wartość była poza kalkulacją, poza przychodem i rozchodem, po za tym co „posiadasz” i poza tym czym jesteś owładnięty. A owładnięci byli niemal wszyscy. Stan narkotycznej hipnozy, transu cyfrowej  halucynacji – czarna magia udająca podstępem postęp w imię „rozwoju”. Kiedy pogrążyłeś się w tym zbyt głęboko, zaszedłeś za daleko, nie sposób było już wrócić – traciłeś połączenie z Siecią Życia. Witało cię Nowe Królestwo Mózgogłowia pozbawione serca zbudowane na algorytmicznym bezczuciu i niepojętych zasobach danych. Już od dawna Czarni Magowie budowali ten sterylny psychopatyczny świat oparty na istotach z których wyssano Ducha i uczyniono niewolnikami – pracownikami SYSTEMU DOMINACJI. Wszystko co miało prawdziwe znaczenie zeszło do analogowego podziemia i żyło w utajnieniu. Dwójmyślenie, dwójmówienie; synkretyczno – technologiczny język braku rzeczywistego kontaktu oparty na sloganie – nic o niczym dla nikogo. Bogiem stały się fizyczne obiekty, stany posiadania i wiedzy zdolnej manipulować kodem i tworzyć symulacje życia, których prawdziwym zadaniem było generować zasoby energii – amplitudy napięć. Wojna, głód, pandemia – jeden strach za drugim w ciągłej i zautomatyzowanej eskalacji – broń informacyjna masowego rażenia podłączona przez okablowanie zdezorientowanych zmysłów do Kolektywnego Mózgogłowia – Umysłu Roju. Królestwo Pandemonium żerujące na modułach apatii i algorytmach ignorancji. 

Dobrze zaprogramowana iluzja braku wyboru. Pozbawiona czucia Maszyna Egzystencjalna skalibrowana na cierpienie i eksploatację. Jeżeli tego nie potrafisz widzieć oznacza to, że jesteś podłączony pod Maszynę i symulujesz. Nie widzisz i nie czujesz prawdy, która ukryta jest za tym pozorem szczęścia i spełnienia. W analogowym podziemiu nazywamy to Gastropolis – SYSTEMEM WZAJEMNEGO POŻERANIA opartym na okultystycznej władzy Czarnych Magów. Czy chcemy tego czy nie to wszystko jest podszyte tajemną metafizyczną wiedzą, przekazywaną z jednego zdeprawowanego pokolenia na drugie, aby WŁADAĆ. Dla tych „władców” jesteśmy niczym, bowiem nie są oni z tak zwanego „tego świata”. To całe klasy poza – fizycznych istot władające umysłami swoich niewolników w tak zwanych strukturach tak zwanej „władzy”. Jednak kosmiczne prawo stanowi ponad wszelką wątpliwość, że w istocie nikt nad nikim nie może mieć władzy – ponieważ to jest czarna magia. Ograniczenie potencjału czującej istoty jest złem w czystej postaci. To stanowi sam rdzeń cierpienia, bowiem świadomie blokujesz dostęp do wiedzy o samowyzwoleniu, do wiedzy o tym, że mamy w sobie całą ścieżkę i potencjał absolutnej wolności poza jakąkolwiek sztuczną doktryną. 

Prawdziwy Mistrz / Mag nigdy nie manipuluje innymi i nigdy nikogo nie warunkuje. Ukazuje swój własny stan Wolności i spontanicznie przekazuje metody tym z którymi ma relację / święty związek, ponieważ niemożliwym jest przez zniewolony umysł widzieć i rozumieć prawdziwą wolność, która jest poza koncepcją zaprogramowanych na dualistyczną fiksację umysłów. Jednak w tym zdeprawowanym ignorancją i przemocą wymiarze doprawdy niewielu jest autentycznych Mistrzów. Większość to przebierańcy albo udający „świętych” Czarni Magowie. Wszędzie gdzie jest doktryna i ślepe posłuszeństwo, wszędzie gdzie łamią i nie szanują twojej woli, wszędzie gdzie manipulują twoim poczuciem winy masz do czynienia z Czarną Magią – z doktryną Maszyny, z „duchowością” Mózgogłowia skalkulowaną na uczynienie z ciebie wyznawcy i naśladowcy na podpięcie ciebie do systemu zasilania Ignorancji. Symbolem tego zawsze jest obietnica / niedokonanie. Abstrakcja, której nie możesz urzeczywistnić, bowiem jest niczym innym jak kłamstwem. To duchowy pustostan – fantom – zasiedlony przez wyobrażenia tych, którzy są mu oddani. W taki sposób rodzą się kulty i opresyjne struktury kontroli społecznej, które mutują do form masowych i tworzą kompletnie sztuczną rzeczywistość a wraz z „rozwojem” stają się coraz bardziej technologiczne i bezosobowe. Wówczas demiurgiem staje się sam system technologiczny – Meta Algorytm. To tworzy narrację ludzkości – jako podgatunku podległym prymatowi Maszyn i otwiera drzwi do tak zwanych apgrejtów czyli wszelkiej maści modyfikacji stwarzając presję aby nadążyć za rozwojem technologii, to nie człowiek tworzy środowisko – środowisko tworzy człowieka i tym samem technologia staje się bóstwem – demiurgiem. 

To jest świat w jakim obecnie żyjemy.  

Strach przed czym? Nikt nie potrafił powiedzieć. Gdyby można go było dosłownie nazwać, nie byłby tak przerażający, dlatego budowniczowie Drugiej Wieży wypełnili swoje uszy dosłownymi ideami, aby zablokować swoje obawy. Musieli nieustannie myśleć i mówić o teoriach lub wierzeniach, ich uwaga musiała być mocno skupiona na symbolach lub ikonach, ich uszy musiały być zatkane hipnotyczną paplaniną lub hałasem. Krótko mówiąc, ich umysły musiały być pełne rozbitych fragmentów, które nie łączyły się w całość. Tylko w ten sposób mogli utrzymać dziwny strach poza świadomym doświadczeniem i kontynuować pracę, budować. (…)

W miarę jak Druga Wieża rosła, skolonizowała całą Ziemię, aż wszyscy w niej zamieszkali, wszyscy stali się Towerlingami. Wraz z upływem pokoleń niemożliwe stało się przypomnienie sobie, że było się kimś innym. Istniały legendy o „zewnętrzu” i historie o małych mieszkaniach, które jednostki lub małe grupy mogły budować, ale były to fantazje, cała idea niezależności była głupia, nieefektywna i niezdrowa, wszystko było w starych, złych czasach, kiedy ludzie byli przesądni, nieszczęśliwi i pełni bólu. Teraz, mówili Towerlingowie, teraz jesteśmy mądrzy i szczęśliwi i nie ma już bólu.

WITAMY W TOWER. TY JESTEŚ WIEŻĄ.

Darren Allen, Drugi Babel | Przypowieść

Zdolność Czarnych Magów do odraczania karmicznych wyroków. To była i jest ich wiedza i przewaga. Dlatego zawsze o tym mówią i zapraszają do współudziału. Na tym polega Spektakl, gdzie tłum / masa staje się głównym aktorem i zarazem tworzywem „Nowego Automatycznego Świata”, ponieważ jego zasobem do eksploatacji staliśmy się my istoty czujące w niezliczonych formach. Zatem kiedy to widzisz i co najważniejsze czujesz, musisz o tym mówić i to przekazywać, bowiem jest w tym imperatyw moralny oraz brak obojętności wobec cierpienia innych. Jednak większość istot podłączonych pod tą Maszynę Ignorancji nie chce tego widzieć i nie chce tego czuć – dlatego nie uczyni cię to lubianym czy popularnym. Prawda jest taka, że bardzo rzadko nasza świadomość wychodzi z zamroczenia i wpływu Klątwy Ignorancji i naprawdę widzi naturę i charakter uwarunkowania w tym więzieniu i jest w stanie to zintegrować. Większość czasu jesteśmy w tak zwanym „stanie dysocjacji” i nieświadomości – po prostu nasze Mózgogłowie symuluje urojoną wersję rzeczywistości. To jest kolektywny stan świadomości istot ludzkich na tej planecie. Dlatego możliwa jest taka dewastacja i brak oporu ze strony jej ofiar. To jest nazwane w analogowym podziemiu Programem – Zapętleniem – Eksploatacją. W istocie jest to wojna Maszyny z Duchem i swoją skalą i konsekwencjami przekracza ona wymiar materii w którym większość z nas została uwięziona poprzez Program Negujący. Program Negujący jest wgrany w naszą świadomość jako ograniczenie percepcji i wyobraźni i sprowadzenie nas do roli na taśmie produkcyjnej w tej Fabryce Bezsensu. Nie jesteśmy zdolni do postrzegania siebie w kategoriach czystej świadomości / ducha w nieskończonej rzeczywistości wielu wymiarów, a zamiast tego mamy umysł więźnia / niewolnika „jednej jedynej i prawdziwej wersji”, która jest niczym innym jak symulacją Mózgogłowia stworzoną na bazie lęku / strachu – agresji / walki, który stanowi jej dominujący algorytm – dlatego ta rzeczywistość i jej natura przejawia się jako okrutna i bezwzględna. 

Demiurg nie jest Panem, mówili heretycy, ale ideą Pana, abstrakcją, którą kiedyś nazywaliśmy Jahwe, Bogiem lub Allahem, ale dziś, porzuciwszy wyimaginowanych przyjaciół z dzieciństwa, używamy teraz dorosłych terminów naukowych: Cywilizacja, Bezpieczeństwo, Życie lub Postęp. Ale tak naprawdę nic się nie zmieniło; nasi świeccy bogowie są dziś tak samo puści, jak święci bogowie wczoraj. Są to demiurgiczne ikony, mówili heretycy, wypełnione płytkim ciepłem tulenia się razem z tymi, którzy czczą te same symbole, wszyscy jesteśmy związani chwiejnymi uczuciami nadziei, do których wierzący lgnie, które uważa za święte i znaczące, ale które tak naprawdę są strachem pod inną nazwą.

Człowiek został ogłuszony przez to słowo.

WITAMY W TOWER. TY JESTEŚ WIEŻĄ.

Darren Allen, Drugi Babel | Przypowieść

Kapłani Mózgogłowia to kasta kontrolująca. Ich moc i potęga bierze swój początek z braku świadomości istot które zdominowali poprzez terror i manipulację. Nie sposób określić i sprecyzować kiedy to się zaczęło i w jaki sposób. Żyjemy w konsekwencjach tego stanu rzeczy – programu posłuszeństwa i podległości wgrywanego z umysłu do umysłu z pokolenia na pokolenie. Nikt nie ma prawa rządzić kimkolwiek i łamać jego wolną wolę – nasza akceptacja takiego stanu rzeczy określa stan naszego zamroczenia. Dlatego to jest planeta – więzienie, która straciła naturalne połączenie z Planetarną Siecią Istnienia i w pewnym sensie jest w procesie odzyskiwania świadomości poprzez cierpienie. To jest bolesna i wymagająca nauka – jednak prowadzi nas do bezwarunkowej miłości i współczucia kiedy ostatecznie przebudzimy swoje serce poprzez wgląd i zrozumienie. Akceptacja tej trudnej nauki tworzy w nas moc wytrwałości i pokory. Oczyszczamy własną zarozumiałość i pychę / dumę. Widzimy i rozumiemy swoje własne uwarunkowanie i arogancję – bez potępienia. To rodzi współczującą postawę wobec innych którzy przynoszą cierpienie, bo tylko to znają. Brak jest im wolności. Praktyka jest pracą na rzecz tego przebudzenia – tym jest dla mnie esencja postawy bodhisattwy – ślubowanie serca. Niezliczone są inspiracje, które przychodzą z tej Drogi i Postawy w postaci prawdziwych Mistrzów z którymi mamy żywy kontakt w przestrzeni własnego serca. To jest absolutny brak agresji – prawdziwa anarchia. Zalogowanie do A. Istoty prawdziwie przebudzone niczego nie robią na pokaz – pracują w ciszy, ponieważ wtedy tak naprawdę są najbardziej skuteczne. Nie dostają medali i przywilejów, bowiem ich praca jest naturalna i tak naprawdę jest stanem istnienia, którym się dzielą, przestrzenią serca do której zapraszają bez nagabywania czy misjonowania. Nikogo i niczego nie chcą zbawiać czy oświecać, ponieważ rozumieją, że każdy ma swoją drogę, swój czas i swoje nauczanie. Brak przemocy oznacza dawanie wolności i tym jest dla mnie prawdziwa Dharma – nauka Przebudzonych Istot. 

PIRACKIE OPOWIEŚCI, VLOG

IMPERIUM CZARNYCH MAGÓW 

Galeria