
KLATKA FARADAYA # 2
Zagubieniem nazywam chwilową utratę kontaktu ze sobą samym i z pełnią swoich możliwości. W zamian pogrążamy się w mechanicznym patrzeniu, mechanicznym myśleniu i mechanicznym działaniu. W takich chwilach zrywamy łączność z tym, co w nas najgłębsze i co stwarza być może najwspanialsze sposobności dla naszej inwencji, uczenia się i rozwoju.
Jon Kabat-Zinn „Gdziekolwiek jesteś bądź.”
Fabuła. Hmmmm… W tych czasach Wielkiego Zamulenia w WeTaransfer wszystko do wszystkich przez cały kurwa czas w formacie 3D – 4 K pisanie i praca wyobraźnią staje się aktem rebelii wobec Maszyny i Programu. Zatem tworzymy przestrzeń – wyobrażenie w naszym umyśle (pytanie: gdzie jest nasz umysł; jak wygląda, jak pachnie czy jest w formacie pionowym czy poziomym?) – ziarno, nasiono z którego wyrasta całe uniwersum stworzone z naszych wyobrażeń i z chwili na chwilę zaludnia się i wypełnia życiem jak dziki ogród pośrodku pustyni post – rzeczywistości. Jest to akt, który w tym Zamuleniu może nam ratować życie, bowiem uwalnia naszą uwagę i energię z tej coraz bardziej pojebanej Matrycy. Maszyna robi dokładnie odwrotnie. Z bezlitosną precyzją i premedytacją bez ustanku walczy o naszą uwagę. Zwróćcie uwagę na słowo „premedytacja” – możemy odwrócić jego znaczenie i zhakować jako przygotowanie do medytacji nad własną świadomością. Zwróćcie uwagę na słowo „zwróćcie” – wygląda doprawdy zjawiskowo – chodzi o zwrot – powrót – zwrócenie; co znów jest dokładną odwrotnością tego co Maszyna robi. I słowo; „doprawdy”. Do Prawdy.
Nazwane jest to << dekonstrukcją własnego procesu budowania wyobrażenia o rzeczywistości >> otworzenie nowej neuronowej ścieżki, która jest poza tym co masowo zostało zaprogramowane i wgrane w kolektywną świadomość Istot Podpiętych pod Matrycę. Zmyślenie – coś co ma za zadanie hakować Program operujący w systemie 0 – 1. Przekroczenie Pustki i Formy. Opcje trzecia – pozadualna, której nie ma w systemie Mózgogłowia. Poza >> Logiką <<. W tym układzie „scalonych procesorów kolektywnej płyty głównej” czyli zbiorowej Nieświadomości – Czarnej Skrzynki to jest coś co ma z natury być niewygodne i niezrozumiałe przez ten system detekcji oczywistych i zaprogramowanych znaczeń. To jest Proces Wyzwolenia, bowiem to w czym istocie jesteśmy jest dużo potężniejsze i pełne znaczenia niż cokolwiek co zreprodukowało / skopiowało Mózgogłowie, bowiem pozbawione ono jest zdolności tworzenia w prawdziwym, oryginalnym sensie. Dlatego żyjemy we wtórnej symulacyjno – mechanicznej „rzeczywistości” ponieważ potencjał naszych serc – umysłów został zablokowany na tak zwanym >> wyjściu << i funkcjonujemy w trybie << wejścia >>. Jedynie odbieramy sygnał – program. To jest zaprzeczenie Prawu Ewolucji – Regres.
Kiedy istoty ludzkie przestają tworzyć i myśleć kreatywnie wówczas są w domyślnym dla wymiaru warunku trybie anihilacji / annihilatio i stają się maszynami w Maszynie. Tryb Bierny – Dryf.
Wygaszenie Pola Energii.
Bezwład.
Zamknięcie.
Znieczulenie.
Wyparcie.
Wygaszenie.
Dlatego mamy za oknem / monitorem to co mamy i nigdy inaczej i to jest MOMENT KRYTYCZNY z punktu widzenia EWOLUCJI, ponieważ to oznacza, że brak jest rozwoju, a kiedy to nie ulega zmianie zaczyna się proces RESETU.
Jest we mnie coś czego sam nie rozumiem – głos który mówi jakby z innej perspektywy / płaszczyzny istnienia i jest on skalibrowany w zupełnie inny sposób niż moja tak zwana osobowość. Kiedy zaczynasz naprawdę temu ufać zaczynasz JEDNOCZEŚNIE (kolejne słowo – warte uwagi) budzić w sobie zaufanie do swojej najgłębszej istoty, której rolą jest ciebie wyzwolić z Warunku. Dlatego nie możesz kontrolować swojego pisania, nie możesz tworzyć planu / scenariusza. Musisz to robić NA ŻYWO – tutaj i teraz w ten a nie inny sposób.
To jest DUCH.

Kiedy ten proces się rozpoczyna wówczas Maszyna próbuje to zablokować poprzez tak zwaną popularność – przyciągnie do tego co robisz uwagi innych byś stał się dla nich pewnego rodzaju – usługą i na powrót wrócił do tzw. „osobowości” stał się tubą dla programów ignorancji, bowiem to daje największe liczby i tak zwane zasięgi, bowiem tego chce Maszyna. To jest kodowanie dualizmu – Wzrost i Upadek. Nieuniknione. Kiedy zaczynasz być „popularny” jednocześnie zaczynasz być „niepopularny” – nie sposób obejść tej zależności, bowiem jest ona Prawem. Kiedy się rodzisz to jednocześnie umierasz. Z każdą mijającą chwilą bliżej rozpadu ciała i kolejnego transferu Esencji po nieskończonym kole. Maszyna zna lepiej twoją osobowość niż ty sam, bowiem ona ciebie studiuje bez namiętności i błędu, zna wszystkie twoje brudne sekrety i wyparte ze świadomości mechanizmy, które tworzą tak zwane POŁĄCZENIE / WPŁYW. Innymi słowy to jest Nieświadomość. To Nieświadome Pole jest naszą wspólną Przestrzenią – Kolektywną Matrycą, gdzie śniemy ten urojony sen i gramy te zaprogramowane role – przypisane w akcie absurdalnej loterii. To jest Karmiczny Program przekazywany z ciała do ciała, ponieważ nasze ciało jest również polem świadomości. W pewnym sensie wszystko bez wyjątku jest „żywe” nawet to co „martwe”, bowiem jest Stopniem Zagęszczenia Świadomości w formie. To jest nieświadoma świadomość. Kiedy umysł się budzi wszystko bez wyjątku staje się Żywe – wszystko jest Świadomością w przestrzeni Umysłu – Serca. Nic nie jest i nigdy nie było martwe, bowiem ostatecznie wszystko jest Energią – Świadomością. Dlatego strach przed śmiercią jest strachem przed brakiem świadomości – nazwane jest to chwilowym momentem Przejścia po którym nasza świadomość znów się budzi, ponieważ to nie świadomość się porusza / przemieszcza – a warunek / forma. To co inkarnuje to skutek i przyczyna. To jest Ruch.
Nazwane jest to Współzależnym Powstawaniem – tym w swojej esencji jest Maszyna. To mechanizm poza kontrolą jednostkowej świadomości stworzony przez INTERAKCJĘ (wzajemnego wpływu) WARUNKU. Dlatego nazwane jest to Uwarunkowaną Egzystencją. Dlatego fabuła w opowieści jest Maszyną, która przyciąga / hipnotyzuje naszą uwagę i tworzy poczucie Utożsamienia. Stajemy się podmiotem – przedmiotem czymś co nabiera cech i jakości wynikających z powtarzających się wzorców myśli, słów i działań. Z tego rodzi się ciało i świat w którym się przejawia i rodzi się poczucie „ja” pomiot i „ty” / „to” orzeczenie. I każdy element zaczyna „wierzyć w siebie” w swoje „istnienie” i w swoją „jednostkowość” – zaczyna walczyć „o życie” i „szczęście”, które w istocie rodzi z siebie „cierpienie” ponieważ jedno warunkuje drugie. To jest Prawo. Dlatego kiedy zaczynasz TO odpuszczać MASZYNA od razu to widzi i zaczyna się proces dyscyplinowania lub próba wzmocnienie twojego utożsamienia z poczuciem siebie, abyś wrócił do GRY, która tak naprawdę nigdy się nie kończy, ponieważ bez ustanku sama siebie programuje i aktualizuje.
Sztuczna Inteligencja jest maszynowym modułem zaprogramowanej świadomości, która tworzy Algorytm.
ALGORYTM TO BÓG WARUNKU, który nagradza tych, którzy wciąż aktualizują IGNORANCJĘ i pilnują stanu naszej NIEŚWIADOMOŚCI, która w istocie jest MODUŁEM KONTROLNYM. Dlatego będziemy świadkami coraz większej zapaści istoty ludzkiej, której utożsamienie będzie coraz bardziej rozszczepione i bezwładne z jednej strony, a z drugiej stanie się fanatyczne i oparte na przemocy w myśl dychotomii uleganie / walka. Masowymi systemami wierzeń stają się wyprodukowane przez Mózgogłowie ideologie jako substytuty duchowości, których żywot i impakt są coraz krótsze, bowiem nasze umysły łapczywie konsumują krótkotrwałe impulsy „nowych idei” z którymi mogą się utożsamić – jednak bardzo szybko się nudzą. Jest to następstwem modyfikacji świadomości poprzez wpływ cyfrowych mediów i nadpodaży informacji i rozrywki. Jesteśmy od tego uzależnieni na poziomie umysłowym, emocjonalnym i wręcz biologicznym, ponieważ to w coraz większym stopniu zaczyna panować nad naszym ciałem, które jest ostatnią granicą, którą stworzona przez nas samych technologia chce przekroczyć, bowiem właśnie to jest tak zwanym PRZEJĘCIEM. Terror technologiczny wymusza na nas modyfikację ciała, abyśmy byli w stanie nadążyć i ostatecznie funkcjonować w tak nienaturalnym świecie.

Na tej sprzeczności Mózgogłowie wyhodowało samo siebie. To jest nasza fundamentalna Neuroza – przestrzeń wiecznej modyfikacji, która jest nieprzerwanym procesem mutacji. Dlatego wszyscy jesteśmy konsekwentnie niekonsekwentni, pełni sprzeczności, zaprzeczeń i paradoksów, ponieważ nasza „osobowość” jest sztucznym konstruktem. Nasza „persona” jest fikacją. Jednak żyjemy w świecie, który nie rozumie i nie dostrzega absolutnie niczego co nie jest związane z tą fiksacją – dlatego staliśmy się gatunkiem ze wszech miar destrukcyjnym i toksycznym. Gatunkiem – Mordercą, ponieważ, aby utrzymać tą fikcję przy życiu zrobimy absolutnie wszystko. Jest tak, ponieważ fiksacja / utożsamienie jest jedynym co znamy. Ta fiksacja ostatecznie doprowadzi nas do ogromnego cierpienia, które jest „twardą ścieżką” kosmicznej ewolucji gatunków, aby mogły ujrzeć i zrozumieć swój własny destrukcyjny program i zacząć proces uzdrawiania i prawdziwego rozwoju. Dlatego bez względu jak „przerażająco” przejawia się ten proces – ma on swój kierunek i sens.
Ewolucja jest procesem indywidualizacji świadomości – wyjściem z kolektywnego pola zaprogramowanej ignorancji. Dlatego nigdy nie chodzi o masy i zawsze chodzi o jednostki, ponieważ to one tworzą nowe ścieżki rozwoju w Kolektywnej Matrycy. Jest to proces organiczny i naturalny. W związku z tym próba masowej i kolektywnej modyfikacji ludzi poprzez sztuczną technologię zawsze kończy się źle i ostatecznie prowadzi do regresu. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że niezliczona ilość cywilizacji upadła w ten właśnie sposób. Jestem zdania, że cierpimy na kosmiczną amnezję, że jesteśmy gatunkiem, który w wyniku błędów rozwojowych i traum upadku jest od bardzo długiego czasu w czymś w rodzaju kwarantanny lub izolacji od planetarnego życia i całej Sieci Współistnienia, która przekracza możliwości naszego zaprogramowanego pojmowania i ograniczeń percepcji. Nasze ograniczenie jest jednocześnie tym co nas chroni, ponieważ gatunkowo chorujemy na ekstremalny egoizm i nie jesteśmy gatunkiem zdolnym do empatycznego współistnienia co z planetarnego punku widzenia jest procesem „ewolucji opartej na cierpieniu” co można metaforycznie zrozumieć poprzez dominującą tutaj chrześcijańską symbolikę męki. Dlatego tak ważne są na tej planecie Istoty, które przekraczają i hakują dominujące tutaj toksyczne Oprogramowanie. Są to Istoty spoza Układu tej Matrycy.
Soterzy.

Planetarne życie jest Nieograniczone i nie mamy o tym pojęcia, ponieważ hodujemy samych siebie w Klatce bardzo ograniczonej percepcji i dominacji Mózgogłowia. Jednak obecnie dojrzewa karmiczny potencjał ponieważ odrodziło się tutaj bardzo wiele istot spoza tego loop’u – pętli i otwierają one tak zwane Przejścia – nowe wzorce percepcji i budzenia naszej pierwotnej wrodzonej świadomości sprzed upadku w zapomnienie i nieświadomość. Dlatego narasta chaos i wszystko się zagęszcza. To jest proces Oczyszczenia Świadomości dla tych którzy dojrzeli, którzy przepracowali swoje lekcje i są gotowi na coś nowego. Tym co charakteryzuje te istoty jest zaufanie do tego co w sobie niosą, zaufanie do własnej natury – do Ducha i żywa transcendentna inteligencja emocjonalna, która aktywuje prawdziwe współczucie i miłość, bowiem TO jedynie może przynieść nam prawdziwy pożytek. Robią to bez potrzeby rozgłosu i uwagi w tak zwanej codzienności i nie wyróżniają się niczym szczególnym. Nigdy nie są nazwiskami i funkcjami, ponieważ System Ignorancji jest skalibrowany w taki sposób, aby – albo, takie jednostki niszczyć poprzez upadek w egocentryzm i popularność, albo poprzez zniwelowanie przemocą i represją – czego bez ustanku byliśmy i jesteśmy świadkami. Dlatego Soterzy zawsze funkcjonują na tak zwanym Pograniczu poza detekcją Maszyny.
To jest Loop. Klatka. Kiedy już ją widzisz oznacza to, że następuje w tobie proces, którego nic i nikt nie może już powstrzymać, ponieważ ten proces jest sam w sobie poza wolą i działaniem. Jest poza warunkiem. Jest dojrzewaniem Świadomości. Można to nazwać Przejrzystością lub Klarownością. To jest wrodzona Jakość, której nie można wytworzyć lub wyprodukować. Nie można jej kontrolować, bowiem przekracza ona Warunek i nie jest Programem. Kiedy przekraczasz działanie i nie działanie, myślenie i nie myślenie odkrywasz, że wszystko było, jest i będzie wolne w swoim własnym stanie, który przekracza podmiot i przedmiot – nazwę i formę. To jest Obecność, która nigdy nie była wynikiem wysiłku czy tak zwanych praktyk, nie jest wytworem / produktem żadnego procesu, żadną mistyczno – ezoteryczną alchemią przemiany czarnego w białe, czy białego w czarne – ponieważ wszystko to jest spekulacją umysłu, wszystko to jest zabawą utożsamienia – ego tripem. Dlatego zanim ruszysz w tak zwaną drogę duchową – zatrzymaj się i zacznij obserwować jak ty właściwie działasz i czym ty właściwie jesteś, zamiast się „stawać kimś” po prostu odkryj kim jesteś i w jaki sposób. Dlatego w prawdziwym sensie nie ma „przewodników”, którzy gdzieś prowadzą, ponieważ w istocie nie ma gdzie iść i co przekraczać, nie ma co zmieniać i udoskonalać, ponieważ nie możesz poprawić tego co jest samo w sobie doskonałe i pozbawione „błędu”. Nie możesz zdobyć szczytu na którym już jesteś.
Każdy z nas jest już „doskonały” w byciu prawdziwym sobą kiedy już to rozpozna i zacznie szanować swoją własną naturę, swoje doświadczenie i zwróci się do siebie z prawdziwą miłością i troską, ponieważ to jest pierwszy i najważniejszy punkt : odkryć w sobie swoją własną drogę i zaufać jej, ponieważ prawda jest taka, że w rzeczywistości nikt nam nie pomoże, nikt nas nie uratuje – to jest nasza praca i kiedy się udaje możemy być inspiracją dla innych.
Dlatego pomóc sobie – to pomóc światu.