PIRACKIE OPOWIEŚCI

ZJAWISKO ZNIKNIĘĆ 

Z powodu braku spokoju cywilizacja nasza zdąża do nowego barbarzyństwa. Nigdy ludzie czynni, to znaczy ludzie niespokojni, nie mieli większego znaczenia. Dlatego do koniecznych poprawek, które należy przeprowadzić w charakterze ludzkości, trzeba zaliczyć wzmocnienie w wielkiej mierze pierwiastku medytacyjnego.

Friedrich Nietzsche

Pełnia księżyca poruszała coś poza detekcją Mózgogłowia. Coś tak czułego i pierwotnego. Coś spoza tego zaprogramowanego wymiaru na który zostaliśmy skazani wyrokiem działania i jego zmultiplikowanych skutków. Jednak Sny otwierały Nowe Przejścia i Nowe Wzorce. Byli tacy Soterzy, którzy już nie wracali. Nazwano to zjawiskiem Zniknięć. Wydarzało się to już wcześniej jednak bardzo, bardzo rzadko w odległych miejscach i kulturach, które wciąż miały żywe połączenie z Duchem, których językiem była prawdziwa Magia – Zdolność Czucia i Przenikania. Zdolność Widzenia tego co jest poza maszynerią zmysłów. Nazywali to Świetlistym Kodem – Pierwotnym Językiem. 

Mową Światła. 

Kiedy rodzimy się w tym zagęszczonym Wymiarze Zapomnienia wciąż mamy w sobie ten Język, jednak w istocie rozumieją go jedynie dzieci przez bardzo krótki czas, ponieważ system operacyjny tej Gry ma za zadanie resetować wszystko co nie służy Programowi, Zapętleniu i Eksploatacji i czynić nas niewolnikami Mózgogłowia – rzeczywistości operującej jedynie w materialnej biologicznej matrycy uwarunkowania. Ciała rodzące ciała, słowa rodzące słowa, myśli rodzące myśli. 

Mroczni Władcy – Czarni Magowie (istoty funkcjonujące pod wpływem radykalnego egoizmu w służbie ignorancji) od tysiącleci tworzyli Więzienny System Kontroli, ponieważ żywią się naszą nieświadomością i ignorancją, naszym lękiem, strachem, radością i cierpieniem. Potrafili zapętlić naszą Duszę w Maszynie z której nie potrafimy się już wydostać, ponieważ nawet nie jesteśmy świadomi swojej prawdziwej sytuacji. Krążymy bez końca rodząc się i umierając, ponieważ stworzyli religijne systemy oparte na kłamstwie i manipulacji, których jedyną rolą jest trzymać nas w Więzieniu.

Za wszystkimi mistycznymi i religijnymi, wielkimi i małymi grupami, które zwane są kościołami lub odłamami religijnymi, stoją siły sfery odbić, zwane w Pistis Sophii „Archontami sfer”. A za nimi stoją, w swym porządku, różne hierarchie. Wszystkie te siły kierują i zarządzają mistycznymi i religijnymi masami, w znanych nam zamiarach: imitowania Królestwa Chrystusowego lub jednego z jego objawień zbawienia, oraz mistycznego zabezpieczenia w ten sposób królestwa iluzji.

Jan van Rijckenborgh

Kiedy się budzisz z Zamroczenia to jest pierwsza prawda jaką rozumiesz bez najmniejszej wątpliwości – precyzyjnie rozpoznajesz fundamentalny warunek, który tworzy całą nieskończoną Sieć zarzuconą na nas niczym Klątwa trzymająca nas POD NAPIĘCIEM. To napięcie jest w naszych ciałach, umysłach i sercach i z niego powstają nieskończone tzw. „jednostki chorobowe”, to napięcie obecne jest w naszym czuciu, mówieniu i myśleniu i w swojej istocie jest wgrane w cały system, ponieważ jest tym co zasila uwarunkowanie. Każdy religijny system kontroli oparty jest na napięciu, na nigdy niekończącym się wysiłku, który jedynie tworzy kolejne napięcie – ponieważ w istocie nie można niczego osiągnąć, ponieważ żaden uwarunkowany stan i zjawisko nie jest trwały i kończy się kiedy wyczerpuje się zasilająca go energia, która tak naprawdę jest Pragnieniem. 

To jest kolejna odsłona Zjawiska Zniknięcia. Nietrwałość jest tym czego zaprogramowane Mózgogłowie nie chce widzieć, nie chce przyjąć i naprawdę zrozumieć, bowiem to nosi w sobie Prawdę, której rolą jest nas Przebudzić do Autentycznej Ścieżki, która nie jest i nie może być żadną Konstrukcją, żadną Doktryną, żadną spreparowaną przez Mózgogłowie Filozofią, bowiem to wszystko jedynie kończy się i zaczyna w naszej głowie, w naszym myśleniu i nigdy nie może nam naprawdę pomóc, ponieważ nie ma w sobie Prawdziwej Mocy, która pochodzi spoza Myślenia – z miejsca, które jest poza czasem i warunkiem, bowiem czas i warunek w istocie jest myśleniem. Dlatego z punktu widzenia Mrocznych Władców najważniejsze jest zaprogramowanie naszego Myślenia i naszej percepcji „rzeczywistości”, która w esencji jest mentalnym konstruktem – Matrycą. Ten Konstrukt nazwany jest Poglądem i to właśnie w decydującym stopniu determinuje tak zwane „możliwe i niemożliwe”, to nas zamyka w Klatce – Więzieniu. To jest w pewnym sensie motyw mojego pisania od samego początku, kiedy odkryłem, że pisanie może być deprogramowaniem umysłu, hakowaniem Mózgogłowia, dekonstrukcją zaprogramowanego przez kolektywną Matrycę masowego Poglądu. Zaprogramowane ciała rodzą z siebie ciała, które programują na swoje podobieństwo. Dlatego w pewnym sensie wszyscy jesteśmy klonami operującymi w tych samych systemach percepcji i dzielimy ograniczoną i homogeniczną wizję „świata”, która została wgrana przez powszechne systemy indoktrynacji. Teraz mało kto potrafi widzieć więcej dlatego coraz głębiej „żyjemy” w płaskiej Symulacji generowanej przez Influenserów Głupoty. 

To jest Wirus Głupoty. 

Choroba zakaźna naszych czasów. 

Wszyscy mówią i myślą tylko o tym czym zostali zainfekowani. 

Spór i przelewanie krwi to metody dialektycznej jedności. Rozwój nowego pola magnetycznego zabiera wszystkim tym mocom i ugrupowaniom trzecią część ich sił. A jedynym i wyłącznym tego skutkiem jest stopniowe i kompletne załamanie się całego dzisiejszego życia społecznego, w całej jego różnorodności. Jakiekolwiek byłyby podejmowane próby, nie da się już natchnąć tego rozpadającego się rozwoju nowym życiem. A gdy nie będzie już stymulujących wpływów, wtedy walka, gwałtowne starcia i ciągłe napięcia – ustąpią. Pojawi się powszechna bierność, konsternująca cisza, cała ludzkość owładnięta będzie letargiem. 

Jan van Rijckenborgh

Ta Głupota przyspiesza rozkład tego co w nas wciąż ludzkie i zdolne do współczucia, tego co jest w stanie przynieść pożytek temu światu. Podsyca pożądanie i nienawiść, dzieli i rządzi obiecując fikcyjne szczęście i chwilowy triumf bycia lepszym i bardziej ważnym od innych. Jednak koniec końców to wszystko Znika. Przestaje istnieć kiedy rozpadają się warunki i okoliczności, kiedy wypala się podtrzymująca je karma. Nauki o karmie są kluczem do zrozumienia dynamiki tej Symulacji i naszego w niej udziału, bowiem wszyscy żyjemy w konsekwencjach własnych myśli, słów i działań jednak brak nam poczytalności i wglądu, aby widzieć te wszystkie nieskończone połączenia, które były, są i będą. Z tej perspektywy możemy zrozumieć Sprawiedliwość jako proces doświadczania i nauki, który jest bardzo precyzyjny i konsekwentny. Nasza świadomość jest sformatowana na Zapomnienie – brak nam Pamięci kim byliśmy w nieskończonym strumieniu umysłu, dlatego nie rozumiemy samych siebie i złożoności naszych wzajemnych relacji. Nie widzimy prawdziwej natury Sieci Istnienia. Dlatego potrzebujemy tych, którzy mają ten Wgląd, jednak kiedy w tym wymiarze zaczyna dominować negatywna karma tych istot pojawia się coraz mniej, ponieważ „rzeczywistość” staje się zagęszczona nadmiarem Ignorancji i Inercji i stają się one kontrolującym wzorcem, a to zamyka dostęp Mądrości. Kiedy to się wydarza nieunikniona jest gwałtowana retorsja – oczyszczenie. To jest globalny i masowy proces w którym uczestniczymy. Widać to we wszystkim i nie sposób przed tym uciec, bowiem w taki sposób dojrzewa karma kiedy świat i ludzkie świadomości są tak sprzężone ze sobą w procesie globalizacji. To jest bardzo jasna i czytelna nauka Współzależności wszystkiego ze wszystkim. 

Dlatego Prawdziwe Zrozumienie nie szuka winnych i nie zrzuca odpowiedzialności na „siły ciemności”, „mrocznych magów” itp, bowiem ostatecznie wszystko jest zmuszone do odgrywania zaprogramowanych karmicznych ról, kiedy nie ma połączenia nie ma relacji. Nosimy tą „rzeczywistość” w sobie i to jest nazwane Nieskończonym Potencjałem, który wyzwalają warunki / okoliczności, które są poza naszą kontrolą. Dlatego okoliczności są tym czym można manipulować i tworzyć tak zwany „umwelt” i poprzez to warunkować Świadomość i Pogląd. Fundamentalny jest tutaj proces niszczenia Wyobraźni – czegoś co ze swojej własnej natury jest wolne i pozbawione granic, czegoś co bez ustanku tworzy i odkrywa – dlatego uzależnienie od technologii i konsumpcji coraz bardziej bezwartościowej treści degeneruje i zamyka naszą indywidualną Wyobraźnię, ponieważ brak jest tutaj przestrzeni wolnej od wpływu. Wyobraźnia jest przestrzenią Ducha – jest tym co rodzi nieskończone światy i jest jednocześnie Otwartym Przejściem do czegoś z poza Układu Warunku. Jest Pierwotną Wolnością Tworzenia. 

Nowoczesna utrata wiary, która dotyczy już nie tylko Boga czy zaświatów, lecz także samej rzeczywistości, czyni ludzkie życie radykalnie przemijalnym. Nigdy nie było ono tak przemijalne jak dziś. Radykalnie przemijalne jest zresztą nie tylko ludzkie życie, lecz świat w ogóle. Nic nie daje nam obietnicy trwania i stałości. W obliczu tego niedostatku bycia rodzą się lęki i neurozy. Przynależność do gatunku mogłaby pracującemu na jego rzecz zwierzęciu ułatwić osiągnięcie animalistycznego spokoju. Późno – nowoczesne Ja jest mimo to zupełnie osamotnione. Wysłużyły się także religie jako tanatotechniki uwalniające od strachu przed śmiercią i dające poczucie trwałości. Powszechny upadek narracji o świecie wzmaga jeszcze poczucie przemijalności, która czyni życie nagim. Sama praca jest czynnością nagą i jako taka odpowiada dokładnie nagiemu życiu. Czysta praca i czyste życie warunkują się wzajemnie. Wobec braku jakiejkolwiek narracyjnej tanatotechniki rodzi się przymus, aby to nagie życie koniecznie utrzymać w zdrowiu. Już Nietzsche powiedział, że po śmierci Boga do rangi bogini wynosi się zdrowie. Gdyby istniał jakiś horyzont sensu, który wykraczałby poza nagie życie, absolutyzacja zdrowia w takim stopniu nie byłaby możliwa.

Dzisiejsze życie jest nawet bardziej nagie niż życie homo sacer. Pierwotnie był to ktoś wykluczony ze społeczeństwa z powodu występku. Można go było zabić i nie zostać za to ukaranym. Według Agambena homo sacer oznacza wszelkie życie, które może zostać bez konsekwencji zabite. Jako homines sacri Agamben opisuje Żydów w obozie koncentracyjnym, więźniów w Guantanamo, imigrantów bez dokumentów, azylantów, którzy w pozbawionej reguł przestrzeni czekają na deportację, albo chorych na oddziale intensywnej terapii, którzy wegetują, przytwierdzeni do aparatury medycznej. Lecz jeśli późno – nowoczesne społeczeństwo osiągnięć redukuje nas wszystkich do nagiego życia, wówczas nie tylko ludzie z marginesu czy żyjący w stanie wyjątkowym, a więc nie tylko wykluczeni, lecz my wszyscy bez wyjątku jesteśmy homines sacri. Mamy jednak tę szczególną cechę, że nie można nas zabić, lecz jesteśmy absolutnie nie do zabicia. Homines sacri to zatem nieumarli. W tym przypadku sacer nie oznacza człowieka „przeklętego”, lecz „świętego”. Skoro nagie, czyste życie jest święte, należy je zachować za wszelką cenę. Właśnie na to nagie, radykalnie przemijalne życie reaguje się nadpobudliwością, histerią pracy i produkcji. Dzisiejsze przyspieszenie ma również dużo wspólnego z tym brakiem bycia. Społeczeństwo pracy i osiągnięć nie jest społeczeństwem wolnym. ”

Byung-Chul Han. „Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje”. 

Prawdziwy Mistrz i Prawdziwe Nauki niczego i nikogo nie kontrolują, nie ograniczają. Ich zadaniem jest wyzwolić w nas Pierwotny Potencjał, który poprzedza zgromadzone w Strumieniu Świadomości niewyczerpane wrażenia nagromadzone w nieskończoności naszego istnienia, bowiem nie mamy początku. Połączyć Ducha ze Źródłem. Głęboko w nas jest Doskonały Stan, Pierwotna Wolność jednak jesteśmy tak głęboko uwarunkowani i zaprogramowani, że nie rozpoznajemy tej Obecności. Nie widzimy Przestrzeni jedynie zawartość i ona stanowi „materiał” z którego tworzymy poczucie siebie – ruchomą iluzję, którą nazywamy „ja” i którą gramy w tą grę. To nagromadzenie, ta kumulacja jest podstawowym i fundamentalnym cierpieniem w którym jesteśmy uwięzieni z życia na życie. Zapętleni w Obrotach Koła, które zasila i wprawia w ruch nasze Pragnienie, Niechęć i Ignorancja. To co Pierwotne jest poza ruchem, poza dynamiką przyciągania i odpychania, poza lgnięciem i przywiązaniem. Jest zawsze Obecne i Dostępne jednak my żyjemy jedynie w świecie wrażeń zmysłowych i konceptualizacji – szukając szczęścia i spełnienia w ciągle zmieniającym się Warunku, który jest w obecnych czasach pod wpływem Tamasu – Ignorancji. Dlatego nasze dążenia i ambicje są coraz bardziej absurdalne i dlatego mówimy tutaj o Zamroczeniu – Nieprzytomności. Chcemy być szczęśliwi w świecie który jest oparty na przemocy i głęboko chory z powodu chciwości i dominacji. Stan naszej planety jest odzwierciedleniem dominującego gatunku – jego lustrem. To Lustro jest bardzo precyzyjne w ukazywaniu ciągu skutków, które do nas przyjdą. To Lustro nigdy nie kłamie. Komunikuje się z nami językiem odbić – odzwierciedleń, które mają strukturę fraktalną – wszystko jest we wszystkim przez cały czas i komunikuje. To jest język poza słowem i poza myślą. 

Zniknięcie z Pola Negatywizmu oznacza, że oczyściliśmy to co mroczne i negatywne w nas samych, oznacza pracę z własnym ciałem, energią i umysłem w oparciu o wiedzę i doświadczenie tych, którym się to udało. Tych, którzy to naprawdę urzeczywistnili. To nie jest fikcja. Wiele istot w tym wymiarze osiągnęło Urzeczywistnienie swojej Wrodzonej Czystej Natury – jednak współczesne programy skonfigurowane są w ten sposób aby to wyśmiać i strywializować, poza tym mamy do czynienia z dominacją „duchowych systemów” opartych na ego tripie i wszelkiej maści narcystycznych guru. Jest to oferta „rynku” na naszą duchową pustkę i desperację. Jest to produkt udającej skromność arogancji Mózgogłowia dostępny we wszelkiej maści kompilacjach new age. Cechą charakterystyczną jest powierzchowność i doraźność oraz brak prawdziwego wglądu i mądrości, która polega na tym, że wskazuje cierpienie jego przyczyny, realność urzeczywistnienia i autentyczną drogę do tego stanu. Jednak wymaga od nas prawdziwej i konsekwentnej praktyki oraz dedykacji. Nie ma w niej mesjaszy i obietnic jest surowa i nie przetworzoną przez ego prawda o nas i otaczającej nas rzeczywistości. To tak naprawdę jest przebudzeniem z zaprogramowanego snu – ujrzenie świata takim jaki jest w tej właśnie chwili. To jest realna podstawa, coś konkretnego. Coś od czego możemy zacząć, bowiem wówczas nawet mały krok jest krokiem ku prawdzie i przynosi nam prawdziwy pożytek. 

Zwykły wpis