Wszelka przemiana to tylko nazwa wynikła z mowy.
6.1.4. Upaniszady

My bezdomne dzieci epoki Kali żyjące na wielkim, bezgranicznym globalnym śmietnisku i bez ustanku żebrzące o dopaminę uwagi jakimś cudem otworzyliśmy tak zwany akces do Przestrzeni Serca. Ciemną gęstą kotarę przysłoniętego nieba przebijała moc 3349 – Manas z głównego pasa. Gwiazdy były zapomnianym przez nas językiem – mową wielkiego cyklu, która wciąż przypominała nam, że jesteśmy tylko podróżnikami przez Nieskończoność, którzy w wyniku wielkiego ludzkiego zapomnienia – zatracenia ugrzęzły w Formie – Złudzeniu. Tą „rzeczywistość” w coraz większym stopniu dominowały istoty z dolnych kondygnacji tak zwanego astralu ponieważ stworzyliśmy technologiczną infrastrukturę Przejścia – Sieć Infekcji, która oplatała nas i wysysała naszego Ducha upodabniając do maszyn. Tworzyliśmy świat na swoje własne podobieństwo – był naszym zawsze aktualnym lustrem w którym mogliśmy widzieć co się z nami dzieje. Zapytaj chat’a GPT o esencję słów i ich znaczeń, zapytaj go gdzie był jak go jeszcze nie było, zapytaj go o Światło spoza pasma widzialności i myśl spoza pasma rozumienia. Prawda jest taka, że urzekła nas absolutna prowizorka ten hałas i zgiełk rozproszonego umysłu, osaczyły nas lepkie i duszne macki wszelkich pożądań i chcica niemożliwego, której chęć zaspokojenia zanosi nas coraz niżej w Samo Gęste do Świata Podziemi. W Słowie zaklęta jest Moc Wyzwolenia, dlatego musimy szukać właściwych słów i właściwego nauczania, a ten czas wbrew pozorom oferuje to wszystko i jeszcze więcej. Jest Akceleracją.
Podwójną Jakością – nauką po obu stronach miecza, który wychodzi z Jego Ust we wszystkich przejawach, miejscach i czasach. Każda forma kryje w sobie esencję, która otwiera jej prawdziwe znaczenie. Jedno – niepodzielne i wieczne bez ustanku tworzące iluzję mnogości. W lamencie usłyszysz radosny śmiech, kiedy pójdziesz dalej, a pod cierpieniem ukryte jest bezgraniczne szczęście i prawdziwa radość, które wcześniej czy później odkryjemy, bowiem taki jest prawdziwy sens Apokalipsy. Kiedy hakujesz znaczenie słów – otwierasz nowe, nieznane wcześniej Przejścia i niemożliwe czynisz możliwym, bowiem taki właśnie mamy teraz czas. Kiedy budzisz z tego gęstego mrocznego snu swoje dziecięce serca stajesz się hakerem maszynowego paradygmatu i przywołujesz Zapomniane.
Kiedy sobie Przypomnimy ten świat się nie będzie już tym starym światem – Rozbłyśnie i ukaże prawdziwą bezgraniczność i transcendencję. Rzecz w tym, że nie mamy w sobie Prawdziwej Dziecięcej Wiary – tego co jest Czyste i Bezinteresowne. Nie mamy w sobie Magii – dlatego ten świat stał się tak okrutny, płaski i nudny. W naukach to jest nazwane Wielkim Zapomnieniem. Upadkiem w materię. Zagęszczeniem. Nisko i wolno wibrujący Tamas. Jednak nawet tu, nawet w tym pojawiają się istoty, które wciąż mają wiedzę i pamięć, wciąż jest aktywny przekaz wyzwalającej wiedzy i metod, bowiem musimy zdać sobie sprawę, że przyjdzie taki czas, że tego nie będzie, ponieważ kolektywna karma stanie się już tylko negatywna. Dlatego tak istotnym jest korzystać z wiedzy i mądrości póki jest dostępna i otworzyć w sobie dostęp do Przestrzeni Serca – Wyzwolenia. Grawitacja Tamasu to siła dominacji materii, przytłoczenie przez Warunek, zniewolenie w najbardziej prymitywnych i ciężkich wymiarach istnienia, których cechą jest cierpienie. Panowanie Króla Bólu. Jego władzą jest pragnienie – pożądanie; które zawsze obiecuje i daje „spełnienie” jedynie na chwilę po której znów nastaje brak zaspokojenia i cierpienie. Kiedy mamy już tego świadomość oznacza to, że coś już zrobiliśmy, wykonaliśmy właściwą pracę i mamy w sobie potencjał Przebudzenia się ze snu Cierpienia. Z tej perspektywy nietrwałość i rozpad tego świata może nam naprawdę pomóc, ponieważ wciąż nas BUDZI z tych złudzeń i zamroczeń.
Zamroczenie jest domyślnym ustawieniem tej Matrycy – brak przejrzystości, brak prawdziwej wiedzy i mądrości dlatego promowane jest wszystko i wszyscy, którzy służą Ignorancji i Pożądaniu; to tamasowo – radżasowy Układ Warunku i „sukces” w tym świecie oznacza jeszcze więcej uwarunkowania, ponieważ posiadanie rodzi z siebie przywiązanie, zazdrość, walkę – gniew i nienawiść – Piekło. Dlatego ta rzeczywistość będzie w coraz większym stopniu wymiarem demonicznym. Już możemy to widzieć w tym co dominuje tak zwane trendy. To jest pole grawitacyjne negatywności – rezonans magnetyczny – tworzenie pola. Karmienie tego co najbardziej prymitywne i destrukcyjne. W samsarycznym kole Warunku mamy studium upadku Ducha w coraz większe zagęszczenie i ignorancję. Nazwane jest to dewolucją.
Złoty wiek długowiecznych bogów w którym rządzi duma i samozadowolenie nasz „złoty” status zaczyna się rozpadać i rodzi się zazdrość i rywalizacja – stan świadomości pół – boga, który z czasem rodzi się jako zwykły człowiek – śmiertelnik i mamy tutaj całą skalę upadku w statusie od władcy – elity po biedotę i zezwierzęcenie kiedy w tym ludzkim świecie zaczynają dominować zwierzęce popędy i agresja, popędy rodzą świat głodnych duchów, a przemoc i agresja rodzi z siebie wymiar piekła.
Jednak w tym ludzkim wymiarze mamy największy potencjał wyzwolenia, bowiem posiadamy dużo wolności i mamy świadomość oraz inteligencję. Możemy się uczyć i odnaleźć autentyczne przynoszące konkretne korzyści nauki duchowe, które wgrają w „nasz system” nowy wzorzec w strukturę karmicznego automatyzmu, coś co będzie nas budzić z zamroczenia i letargu i bez ustanku przypominać, że nie sposób osiągnąć prawdziwego szczęścia i zadowolenia w uwarunkowanym stanie. Przestajemy dbać o status i lokację w tym Kole, przestajemy budować i tworzyć „osobowość”, a zamiast tego zaczynamy proces radykalnej dekonstrukcji i uwalniania od wszelkich wpływów negatywizmu i tych niepoczytalnych obietnic. To nie jest „rozwój duchowy” – towar sprzedażowy i kolejny trik, aby nas uwieść i posiąść – to jest Proces Uwalniającego Rozpadu całej maszynerii, którą tworzyliśmy od eonów i kontakt z tym co w nas Prawdziwe i Wolne. Kiedy Awaria staje się czymś totalnym i cała rzeczywistość zawodzi, wówczas ten potencjał wyzwolenia wzrasta wykładniczo, ponieważ mamy do czynienia z radykalnym procesem rozpadu iluzji.
To jest właśnie to co się dzieje teraz.
Możemy rozpoznać w sobie potencjał całego procesu dewolucji – przyczyny każdego wymiaru uwarunkowanej egzystencji – nasiona całej „bożej uprawy” z każdego możliwego pola. Możemy rozpoznać, że „diabeł” jest maską naszej własnej Ignorancji – jest personifikacją Upadku w Iluzję – zrzuceniem odpowiedzialności za swój własny stan. Dlatego dużo bardziej istotnym jest mieć świadomość niewygodnej prawdy o sobie, niż śnić jakieś „turbo uduchowione” sny na temat siebie. Nie jesteśmy w stanie uciec przed własnym cieniem. Nauki Lustra są bezkompromisowe i radykalne. Lepi się do nas to z czym rezonujemy. Żyjemy w świecie uczynionym z naszych własnych działań i wyborów. Rozpoznać to – znaczy odkryć Prawdziwe Wyjście, które wiedzie przez cień, przez doświadczenie – ponieważ ostatecznie musimy pójść w to „najciemniejsze miejsce” i uwolnić ten „mrok”, który w swojej esencji jest światłem, kiedy już ulegnie transformacji w Mądrość. Dlatego „Kali Yuga” – daje ogromne możliwości „skoku” ponieważ ma sobie kumulację energii i szokującą szybkość przemiany. To jest kwantowe Pole Możliwości – Portal otwierający wszystkie przejścia i potencjały w jednym czasie – świadomości. Dlatego trwa krótko i paradoksalnie jest właśnie Wyjściem z Koła w Trybie Awarii.
Skrótem.