PIRACKIE OPOWIEŚCI

O DOJRZEWANIU KARMY 

Cały pro­blem po­wstał w mo­men­cie, gdy czło­wiek zde­cy­do­wał, że wszech­świat zo­stał stwo­rzony dla jego wy­łącz­nej przy­jem­no­ści. Na­rzu­ci­li­śmy na­tu­rze po­ję­cie ewo­lu­cji i roz­woju. Nasz umysł, bo nie ma jed­nost­ko­wych umy­słów, tylko umysł, który jest zbio­rem ca­łej wie­dzy i do­świad­czeń czło­wieka, stwo­rzył po­ję­cie psy­chiki i ewo­lu­cji. Roz­wi­jają się tylko tech­no­lo­gie, pod­czas gdy my jako ga­tu­nek zbli­żamy się do cał­ko­wi­tego znisz­cze­nia nas i świata. Wszystko co znaj­duje się w świa­do­mo­ści czło­wieka pcha cały świat, który na­tura pra­co­wi­cie stwo­rzyła, w kie­runku znisz­cze­nia. Nie na­stą­piły zmiany ja­ko­ściowe w my­śle­niu czło­wieka. Tak samo czu­jemy się za­gro­żeni przez na­szych są­sia­dów, jak ja­ski­niowcy w sto­sunku do swo­ich. Je­dyną rze­czą, która się zmie­niła, jest na­sza umie­jęt­ność nisz­cze­nia na­szego są­siada i jego wła­sno­ści. Prze­moc jest in­te­gralną czę­ścią pro­cesu ewo­lu­cyj­nego. Prze­moc jest nie­zbędna do prze­ży­cia ży­ją­cego or­ga­ni­zmu. Nie mo­żesz po­tę­piać bomby wo­do­ro­wej, po­nie­waż jest ona roz­sze­rze­niem po­li­cjanta i two­jego pra­gnie­nia by­cia chro­nio­nym. Gdzie na­kre­ślisz li­nię? Nie mo­żesz. Nie mamy moż­li­wo­ści od­wró­ce­nia ca­łej sprawy.

U. G. Krishnamurti

Proces Zagęszczenia w jakim wszyscy jesteśmy uwięzieni totalnie przekracza nasze zdolności adaptacyjne, ponieważ dzieje się zbyt szybko i gwałtownie. Innymi słowy Zagęszczenie to Kumulacja i Intensyfikacja wszelkich wypartych ze świadomości Procesów w Kolektywnym Polu Gatunku, którego negatywna karma (działanie) dojrzewa nagle na wszystkich możliwych polach doświadczenia, by w rezultacie przeprowadzić nas przez bolesną procedurę odzyskiwania poczytalności / świadomości. Problem z nami polega na tym, że kiedy jest „dobrze” stajemy się egoistyczni i aroganccy ponieważ wymiarem ludzkim rządzi duma i pożądanie. Na długiej fali Podboju pozornie wszystko się układa, pozornie wszystko mamy pod kontrolą. Ta „kontrola” jest fundamentalną iluzją naszego ego – jego pierwotnym urojeniem, które „tworzy” całą „projekcję władzy”, która każe nam wierzyć, że oto jesteśmy „ponad” prawem natury – karmy, ponieważ wydaje nam się, że zrozumieliśmy   „procedury” i możemy bez końca tym manipulować. Jednak już od bardzo dawna zapomnieliśmy o prawdziwym korzeniu całej tej „procedury”. Zapomnieliśmy o Intencji, która jest wzorem warunkującym wynik działania – jego najważniejszym składnikiem. Wynika to z tego, że jako istoty staliśmy się mechaniczni i w amoku „rozwoju i postępu” zapomnieliśmy o wrażliwości, której funkcją jest odczuwać rzeczywistość na subtelnym i w nieoczywistym poziomie przejawienia. Wraz z mechanizacją naszej świadomości postępuje zanik percepcji subtelnych poziomów doświadczanej przez nas „rzeczywistości” i tym samym staje się ona coraz bardziej toporna i zrobotyzowana czego oznaką jest dominacja technologii w naszym życiu. 

W obecnej chwili to ubóstwo widać na każdym kroku – od naszej psychiki po „zewnętrzny świat” – wszystko staje się coraz bardziej płaskie i jednowymiarowe zdominowane w coraz większym stopniu przez bardzo prymitywne impulsy. Nazwane jest to Regresem Świadomości. 

Mechanizacja jest dominacją Impulsu / Kompulsywności nad Refleksją / Mądrością jest czymś Automatycznym czymś nad czym nie mamy już kontroli, ponieważ wydarza się szybciej niż jesteśmy to sobie w stanie uświadomić. To oznacza, że „interwały” naszej przytomności są coraz krótsze i jesteśmy coraz bardziej nieświadomi. Nieświadomość jest bezpośrednią przyczyną narastającego wykładniczo cierpienia, bowiem brakuje nam zdolności postrzegania szerokiego spektrum w kontekście przyczyny i skutku. Najlepszym tego przykładem jest nasza masowa niezdolność do widzenia skutków cywilizacji przemysłowej na planetarne życie i przewidzenia konsekwencji czym ona się skończy kiedy już „pożre” wszelkie zasoby i wejdzie w fazę kataboliczną. W moim rozumieniu ta faza już się zaczęła, choć nie jest jeszcze tak widoczna, ponieważ zasłania ją skonfigurowana na hipnozę medialna maszyneria, która produkuje pokarm instant dla naszych zamroczonych umysłów, które chcą się bez ustanku bawić bez względu na konsekwencje. To ukazuje skalę naszego regresu i głębię nieświadomości. To jest alarmowe czerwone światło, które stało się motywem „apokaliptycznej rozrywki”, którą zdominowana jest współczesna „kultura” masowa. To jest tak jakbyśmy pożerali się od środka otumanieni wszelkiej maści dragami „przeciwbólowymi”, aby przypadkiem nie odzyskać poczytalności i nie ujrzeć co się z nami stało. I tak naprawdę to jest prawdziwe i konkretne „przebudzenie”, a nie jakiś mistyczny bełkot skomercjalizowanej współczesnej „duchowości” z nadmiarem bezużytecznego „towaru” do ciągłej sprzedaży na pocieszenie – otumanienie. 

Współczesna komercyjna duchowość – cały ten biznes New Age jest ze samej swojej natury w dominacji jakości Tamasu (Ignorancji), ponieważ w dużej mierze jest fantazją ludzkiego ego którą podsyca pożądanie i duma, które zostało wyhodowane na postmodernistycznej fazie turbo kapitalizmu i eskalacji głupoty poprzez masowe cyfrowe media i absurdalne obietnice bez pokrycia. Arogancja i przemoc zachodniego świata stworzyła ten pogrążający nas „dobrobyt”, który stał się jedynym czego ludzie szukają stając się jednocześnie porażająco ubodzy duchowo. To ubóstwo jest przyczyną dla wszelkiej maści „holistycznych – mistycznych” atrap i protez, bandaży i „leków”, które mają nas uatrakcyjnić, bowiem czujemy wewnątrz tą pustkę, tę nicość. W tej „erze informacji” mało jest Prawdziwej Informacji – to co dostajemy to Szum – Hałas, podobnie w całej tej eklektycznej – ekumenicznej duchowej ofercie mało jest czegoś CO NAPRAWDĘ może nam pomóc i zrozumienie tego oznacza, że odzyskaliśmy poczytalność w swojej własnej świadomości i mamy rozpoznanie, że „współczesność – jednoczesność” jest rodzajem Czaru – Hipnozy. Ta hipnoza zdominowała nasze umysły i pogrążyła nas we śnie „o potędze”, która jest niczym innym jak tylko urojeniem. Na tej tendencji żerują wszelkiej maści Czarni Magowie – Guru Tamasu, których obecnie mamy całą masę. Cechą charakterystyczną, która ukazuje nam ich prawdziwą naturę jest KULT zbudowany wokół ich „osobowości” ich „charyzmy” – jednak możemy ich poznać po owocach, po konsekwencjach, które wcześniej czy później stają się widoczne dla tych, którzy nie zostali „zaczarowani” przez ich „moc”. Są niczym bez wyznawców – naśladowców, ponieważ to nieświadomość i naiwność tych ludzi buduje tą „moc”, która jest fikcją stworzoną w umysłach tych, którymi tamasowy guru zawładnął. W swojej esencji są pasożytami żerującymi na czystym i szczerym sercu. To nadużycie skazuje ich na Upadek i obecnie to właśnie będziemy w coraz większym stopniu obserwować. To jest prawdziwy Impuls Przebudzenia, ponieważ to właśnie Rzeczywistość jest Mistrzem poza formą i jednostką, ponieważ wizja staje się informacją o nas – o tym czym się staliśmy. 

Jednak „osobowość” jest skazana na rozpad, ponieważ taka jest natura cyklicznej uwarunkowanej egzystencji podległej prawu entropii – nietrwałości. To co ma prawdziwe znaczenie to Czyn – Działanie. Dlatego fundamentalna jest Prawdziwa Moralność, ponieważ chroni nas przed Upadkiem w Negatywizm z którego doprawdy trudno się wydostać, jednak my tego nie widzimy w naszym kompulsywno – schizofrenicznym automatycznym „tu i teraz” pozbawionym przytomności. Tego rodzaju automatyzm zamienia ludzi w przedmioty – zasoby, którymi zarządza poprzez „wyręczanie” – wszystko staje się „wygodne i łatwe” – dlatego ostatecznie zasilaczem staje się nasza uwaga i świadomość – to zostało pokazane w filmie „Matrix”. Wszystkie nasze cele w pewnym sensie zostały w nas zaprogramowane, bowiem najczęściej odnoszą się do rzeczy i stanów, których pożądamy w wyniku wzajemnego porównywania i naśladowania, ponieważ straciliśmy Zdolność Czucia. To Czucie pozwala nam odkrywać wartość tych rzeczy i stanów bez ich posiadania i bardzo szybko wiemy, że nie są warte swojej ceny ponieważ ostatecznie czynią z nas pracowników i niewolników własnych pożądań. Doprawdy mało jest istot ludzkich, które to widzą i często są nazywane „starymi duszami” – tymi, którzy zachowali pamięć „czarnej skrzynki świadomości magazynującej”. Dlatego w każdym kolejnym życiu budzimy się z „czystą kartą nieświadomości”, ponieważ nasza osobowość i pamięć nie może przetrwać rozpadu ciała. To jest nazwane „resetem”. 

Nigdy niczego i nikogo nie zabieramy ze sobą, jedyne co z nami podróżuje poprzez niezliczone inkarnacje to karma – działanie, ponieważ to właśnie tworzy rzeczywistość naszej teraźniejszej egzystencji – całą projekcję Matrycy. Dlatego kluczem jest Przytomność i Obecność, ponieważ dzięki temu możemy rozpoznać swoje własne zasoby i mechanizmy oraz co najważniejsze rozpoznawać i transformować negatywizm, który mamy w sobie. To jest Ścieżka ku wyzwoleniu. Z tego punktu widzenia prawdziwa wartość nie jest w tym co mamy i kim jesteśmy. Najważniejsze jest JAK jesteśmy – innymi słowy co tworzymy z chwili na chwilę, ponieważ wszystko to ma swoje konsekwencje i owo JAK tworzy stan naszej świadomości. 

Z tej perspektywy możemy przyjrzeć się światu w jakim żyjemy i zrozumieć, że jest to rzeczywistość – długu, ponieważ wszystko i wszyscy funkcjonujemy na „czyjś” koszt i wszystko jest od siebie uzależnione. Mówienie o „wolności” w takim świecie jest absurdem. Tutaj nikt nie może być naprawdę wolny ponieważ jest zaklęty w formę, która jest głodna i nietrwała. Cały swój czas i energię poświęcamy czemuś co jest jednie chwilowym konglomeratem warunków nad którymi nie mamy żadnej kontroli. Nie możemy panować nad tym światem, ponieważ w żaden sposób nie panujemy nad sobą i nie wiemy czym i kim jesteśmy – to co „wiemy” w pewnym sensie jest tylko projekcją naszej pogrążonej w niewiedzy świadomości – poruszamy się w świecie swoich własnych wyobrażeń z których tworzymy wzorce. To jest masowy Tunel Percepcji – Program. Poza detekcją są te istoty, które go zdekodowały i przekroczyły – ostatecznie się uwalniając nie robiąc wokół siebie szumu, bowiem potrzeba uwagi jest w rzeczy samej budowaniem więzienia projekcji i oczekiwań. Popularność, bogactwo rodzi zazdrość i zawieść i bardzo szybko nasze „szczęście” przeistacza się w ból. To jest odwieczne Prawo. 

Dlatego kult jednostki – Guru jest tak niebezpieczny i w zasadzie jest ścieżką uwikłania w narcystyczną pseudo duchowość, której prawdziwym celem jest tworzenie  awatarów – egregorów, które kontrolują swoich wyznawców wykraczając poza ramy jednego życia, bowiem prawda jest taka, że nic „na zewnątrz” nie może nam naprawdę pomóc. Prawdziwy Mistrz zawsze wcześniej czy później uwolni nas od siebie i od swojej nauki, ponieważ wszystko to jest jedynie narzędziem nie celem. Przez jakiś czas dzielimy się ze sobą czymś wartościowym jako nauczyciele i uczniowie i mamy czystą intencję – chcemy pomóc sobie i innym nie chcemy władzy i kontroli, nie chcemy adoracji i kultu, bowiem wszystko to jest przeciwieństwem ścieżki. Nikt w istocie nie może za nikim iść, bowiem każdy z nas musi odnaleźć swoją Prawdziwą Drogę, którą nikt nie przejdzie za niego. Nauczanie jest narzędziem, aby nam pomóc rozpoznać swój potencjał i ukazać możliwość Wyzwolenia poza wątpliwością i to nazwane jest Prawdziwą Wiarą z której rodzi się Moc. Nie ma nikogo kto ma nad nami kontrolę w prawdziwym sensie i dlatego nosimy w sobie Wolność.                 

Zwykły wpis