Przepaść między tym, co mówisz, a tym, jak żyjesz, prowadzi do schizmy w psychice dziecka; jednocześnie programując ją najważniejszą lekcją moralną ze wszystkich – że prawda tak naprawdę nie istnieje; tylko idee, słowa, fakty i niekończące się tabu, totemy, prawa, legitymizacje i egoistyczne rytuały. Łatwo jest wtedy uzależnić dziecko od głównego substytutu wolnej, naturalnej, ucieleśnionej prawdy; abstrakcyjnej władzy, środka, dzięki któremu dziecko może zasymilować się z systemem i bezmyślnie podporządkować się autorytetowi, jednocześnie wyładowując swoją stłumioną urazę za to, że musi to robić na kozłach ofiarnych.
Darren Allen

Niepokój. To jest ten pulsujący w nas bez ustanku stan zagłuszony neurotyczną aktywnością. Działanie stało się obsesją – antidotum na ukrytą i wypartą rozpacz. Jednak to powoduje, że wciąż uciekamy przed sobą. Przed tym co tam jest i błaga nas o uwagę, ponieważ tym właśnie jest Proces Oczyszczenia / Uzdrowienia. Zatrzymać się i ujrzeć Prawdę, która jest bardzo trudna i bolesna. Nie możemy dalej żyć w ten sam sposób jako gatunek, nie możemy w tej absurdalnej niepoczytalności niszczyć siebie i świata w zamian za chwilowy wyrzut dopaminy i kolejną dawkę technologicznego narkotyku wstrzykiwanego wprost do mózgu. Planetarna świadomość ludzkości jest na poziomie nastolatka, który jedyne czego chce to zajebistej i upadlającej zabawy, bowiem został wyhodowany w opresyjnej religijnej kulturze zakazu i winy w klatce sztucznej moralności i teraz musi to odreagować. Zaszaleć. Zatem widzimy to szaleństwo, ten nieustający karnawał przed kompletnym Upadkiem. W istocie jest to najbardziej dewastująca część tzw. Resetu Świadomości – jednak jedynie z naszej perspektywy, bowiem koniec końców zawsze jest to Proces Ewolucji. Proces który przekracza naszą tzw. „osobowość”, ponieważ ten rozpad dotyczy głównie sztucznej struktury dominacji od społeczeństwo po jednostkę.
JEDNAK PYTANIE BRZMI: DLACZEGO TAK MAŁO LUDZI W OGÓLE TO DOSTRZEGA?
Jest tak dlatego, że jesteśmy pod wpływem środków niszczących świadomość. To masowe odurzenie – niepoczytalność. Jest tak ponieważ wciąż i bez ustanku jesteśmy zajęci całym tym absurdem – tymi pracami, tym bogaceniem i ulepszaniem swojego więzienia i praniem uniformu – munduru, który nosimy z dumą w zamian za „bezpieczeństwo klatki” będąc dumnym strażnikiem „porządku” i pilnując innych, aby byli „porządni” i do narastającego bólu przewidywalni. Ta przewidywalność ratuje nas przed ostatecznym szaleństwem Prawdziwego Przebudzenia, przed ujrzeniem tego co ze sobą zrobiliśmy i za jak niską cenę. Rutyna Powszechnej Przemocy w której system który stworzyliśmy jest najważniejszy ponieważ chroni Strukturę. Ten System jest w nas – na tym polega prawdziwa „rewolucja – ewolucja”, bo kiedy jest naprawdę zagrożony zawsze tworzy „kozła ofiarnego” – zawsze tworzy obiekt nienawiści i zemsty zapewniając sobie bezpieczeństwo i przetrwanie. Zobaczyć Sieć Połączenia z tym co dobre i złe w sobie – świecie, to znaczy Obudzić Siebie. Ujrzeć swoją odpowiedzialność, swój wkład, swój udział. Mieć odwagę zobaczyć własne Zaprogramowanie i paniczny strach przed Prawdziwą Wolnością i własną ucieczkę w to „szaleństwo gwarancji bezpieczeństwa” w bycie narzędziem dla innych w zamian za chwilową i krótkotrwałą narkotyczną ulgę.
Prawdziwa Sprawiedliwość jest ponad naszym poczuciem „sprawiedliwości”, ponad naszą chęcią i oceną, bowiem nie ma ludzkiej natury i nie jest myśleniem. Dostajemy bardzo precyzyjne lekcje kiedy jesteśmy uważni i przytomni i przede wszystkim wtedy kiedy już dorastamy do samodzielności – do bycia prawdziwym człowiekiem, który ma odwagę zaufać własnej wrodzonej Mądrości i przestaje szukać oparcia w tej zdeprawowanej Strukturze. To nie jest czas działania, kolejnej walki.
To jest czas Zatrzymania.
Czas kiedy nie stosujesz już żadnego antidotum i pozwalasz chorobie się ujawnić ponieważ to ona sama w sobie niesie informację o uzdrowieniu. Jest Posłańcem, którego nikt nie chce i nigdy nie chciał, jednak mimo tego wszystko zostanie Ujawnione. Będzie tak dlatego, że nie będziemy w stanie stworzyć już jakiegokolwiek leku na to stadium choroby. To w religijnym mechanicznym uwarunkowaniu nazwane jest Apokalipsą. Ten kto przejdzie przez tą chorobę nie tracąc Dobroci i Serca – jak to mówią wejdzie do Królestwa, Które Jest – nie z tej ziemi. Nie ma znaczenia jakim systemem religijnym zostałeś zainfekowany, ponieważ ta Droga jest Powrotem do Punktu Wyjścia. Ostatecznym porzuceniem jakiejkolwiek Doktryny, którą ktoś inny cię zaprogramował. To jest Prawdziwa Księga Wyjścia.
Dar Ducha dla Wszystkich bez wyjątku.
Zatrzymać się znaczy poddać Procesowi Oczyszczenia / Ujawnienia. Przestać walczyć z tym co nieuniknione. Złożyć pychę i dumę w ofierze bez mrugnięcia okiem i najmniejszego zawahania. Opuścić dłonie w geście pojednania z Tym Co Jest. W obecnej chwili przestaliśmy mieć jakikolwiek wpływ na ten Proces. To jest poza naszą Wolą – bardzo, bardzo głęboko w kompletnej Nieświadomości. Nasze własne życie jest świadectwem, nasze błędy – nasza nauka, nasza zdolność by się podnieść i po raz kolejny uwierzyć. W istocie ta Wiara jest Łaską jest czymś czego racjonalny zaprogramowany umysł nigdy nie zrozumie i zawsze będzie chciał to zniszczyć, bowiem jest dla niego Lustrem do którego nie potrafi się dostać – jedyne co widzi to odbicie samego siebie, jednak wie, że Tam Coś Jest. Ta nieprzekraczalność tworzy ten Rozłam, który widzimy, słyszymy i czujemy. Jest wszędzie na różnych poziomach – wszystko bez wyjątku staje się podzielone i podlega procesowi intensyfikacji. To jest właśnie Ujawnienie.
Drugie Przyjście jest poza Formą bez ciała jako zarzewia kolejnego kultu, którym zawsze się to kończy niszcząc Prawdę.
Tym razem będzie Inaczej.
To nie będzie proces kolektywny a indywidualny. Przekroczyć ten Rozłam / Schizm znaczy nie być odbiciem, a stać się Lustrem.
Istotą bez Programu.