Nasze osobliwe metafizyczne opinie w godzinie udręki są jak zabawki przy łóżku śmiertelnie chorego dziecka.
Samuel Taylor Coleridge

Zapomnij o doskonałej społeczności i doskonałej istocie ludzkiej. Po prostu spójrz na to jak funkcjonujesz. To jest ważna rzecz. To kultura uniemożliwiła organizmowi w pełni rozkwitnąć w swojej wyjątkowości. Umieściła ona złą rzecz – osobę doskonałą – przed człowiekiem. Cała rzecz zrodziła się z oddzielającej świadomości ludzkości. Nic nam to nie przyniosło poza przemocą. Dlatego żadni dwaj guru, ani zbawiciele, nigdy się nie zgadzają. Każdy chce wychwalać swój własny nonsens.
U. G. Krishnamurti
Prepers jest tutaj archetypem. Zdemolowanym człowiekiem szukającym wolności i spokoju, który był już w tym miejscu w którym większość z was wciąż jest i coś przeczuwa, głęboko poza mechanizmem zmysłów i zmyślenia. Tym co ukazuje nam poziom naszego zamroczenia jest brak czasu, brak możliwości zatrzymania, brak zdolności widzenia poza to co „jest”. To coś to tak naprawdę widmo – konstrukt zainstalowany w naszym masowym komputerze – kolektywnym polu zmutowanego umysłu – roju, który nie widzi siebie poza sobą, nie rozpoznaje wizji – pustki. Wszystko wygląda fizycznie i solidnie i jest zapakowane w logiczne pudełko Mózgogłowia. To wielki Procesor – Programator. Cybernetyczno – biologiczny Meta – Mag stworzony z czarnej materii naszej Nieświadomości. W tym rozumieniu tą Symulację kontrolują Mroczne Siły, dlatego ma ona tak okrutną postać i jest zagęszczona – do bólu. Był kiedyś taki Soter, który ukazał nam, że istnieje możliwość wyzwolenia nawet poprzez Ból. Jednak musisz przekroczyć utożsamienie, przekroczyć pogląd. Musisz zhakować Oprogramowanie Mózgogłowia.

Być poza lękiem i nadzieją, zaprzestać jakiejkolwiek projekcji, ponieważ projekcja jest infekcją choroby umysłów. Rezultatem jest znormalizowane szaleństwo – cywilizacja pogrążona w absurdalnych marzeniach o urojonej potędze gdzie przetrwanie staje się obsesją, która niszczy i pożera wszystko co ma w sobie choć odrobinę wolności w prawdziwym znaczeniu. Wszystko upodabnia i czyni na swoją chorą modłę. Rzeczywistość staje się bezpłodna i zaprogramowana na schemat. Ten schemat staje się stylem tak zwanego życia, które w swojej istocie jest śmiercią i ucieczką przed nieprzewidywalnością i magią, która jest prawdziwym językiem Wszechświata, bowiem w obecnej formie jesteśmy jedynie replikami ludzkich istot skazanymi wyrokiem Ignorancji na ciągłe powtórzenie. Inkarnacyjny Bęben Maszyny Losującej, który wypluwa nas w Chaotyczną Otchłań Warunku, gdzie bez ustanku szukamy i gonimy za Niemożliwym. Mało kto się orientuje, że w istocie Odpuszczenie jest Kluczem do Wyzwolenia, pozwolić by to wszystko działo się bez naszego udziału – bez tak i nie, bez 0 i 1.
Cały problem powstał w momencie, gdy człowiek zdecydował, że wszechświat został stworzony dla jego wyłącznej przyjemności. Narzuciliśmy naturze pojęcie ewolucji i rozwoju. Nasz umysł, bo nie ma jednostkowych umysłów, tylko umysł, który jest zbiorem całej wiedzy i doświadczeń człowieka, stworzył pojęcie psychiki i ewolucji. Rozwijają się tylko technologie, podczas gdy my jako gatunek zbliżamy się do całkowitego zniszczenia nas i świata. Wszystko co znajduje się w świadomości człowieka pcha cały świat, który natura pracowicie stworzyła, w kierunku zniszczenia. Nie nastąpiły zmiany jakościowe w myśleniu człowieka. Tak samo czujemy się zagrożeni przez naszych sąsiadów, jak jaskiniowcy w stosunku do swoich. Jedyną rzeczą, która się zmieniła, jest nasza umiejętność niszczenia naszego sąsiada i jego własności. Przemoc jest integralną częścią procesu ewolucyjnego. Przemoc jest niezbędna do przeżycia żyjącego organizmu. Nie możesz potępiać bomby wodorowej, ponieważ jest ona rozszerzeniem policjanta i twojego pragnienia bycia chronionym. Gdzie nakreślisz linię? Nie możesz. Nie mamy możliwości odwrócenia całej sprawy.
U. G. Krishnamurti
Kiedy odpuszczasz całe to Zaprogramowane Pole staje się jedynie przejawem Potencjału – Bogactwem Wizji czymś co nie może cię już wikłać w swoją grę, bowiem wiesz, że jest to coś pozbawione realności – jest ciągłą i nieprzerwaną zmianą opartą na dychotomii potwierdzenia i zaprzeczenia, co generuje potrzebne do tego wszystkiego Napięcie. Kiedy je uwalniasz w sobie odkrywasz nieskończony potencjał energii, który staje się Samowyzwoleniem – ścieżką poza wysiłkiem i dyscypliną, poza osiąganiem. Kiedy coś „osiągasz” wówczas musisz to „utrzymać” – dlatego tak zwany w tym świecie „sukces” jest absurdem – ponieważ czego byś nie osiągnął i tak to stracisz. To absolutnie pewne, ponieważ tam gdzie jest wysiłek jest chcenie, a tam gdzie jest chcenie jest brak, a tam gdzie jest brak nie istnieje stan szczęścia. Stan Szczęścia jest poza wysiłkiem i poza osiąganiem, nie jest wynikiem żadnego działania – prawie nikt tego tutaj nie rozumie dlatego ten świat jest Absurdem. Wszystko jest tylko na chwilę – taki jest rzeczywisty stan jednak my wciąż wierzymy że możemy osiągnąć coś trwałego dla czegoś co z samej swojej natury jest fundamentalną iluzją, która dzieli nas na grupę kontrolną i eksperyment czyli „władców” i „poddanych”. Tak naprawdę jest to co najwyżej śmiechu warte.
Nieustanne pragnienie doświadczeń składa się na twoją „teraźniejszość”, która jest zrodzona z przeszłości. Patrz. Tu przed tobą jest mikrofon. Patrzysz na niego. Czy możliwe jest, żebyś patrzył na niego bez słowa „mikrofon”? Narzędzie, którego używasz do patrzenia i doświadczania mikrofonu, jest przeszłością, twoją przeszłością. Jeżeli to się dostrzeże, przyszłość nie istnieje wcale. Jedynym „miejscem”, gdzie może pojawić się przyszłość, jest chwila teraźniejsza. Niestety, to co działa w chwili teraźniejszej, jest przeszłością.
Twoja przeszłość tworzy twoją przyszłość w przeszłości byłeś szczęśliwy lub nieszczęśliwy, głupi lub mądry, w przyszłości będziesz przeciwieństwem tego. Wtedy przyszłość nie może się niczym różnić od przeszłości. Kiedy przeszłość nie działa, w ogóle nie ma „teraźniejszości” bo to co nazywasz „teraźniejszością” jest przeszłością powtarzającą siebie. W prawdziwym stanie „tu i teraz” nie działa przeszłość, a zatem i przyszłość. Nie wiem czy mnie rozumiesz…. Jedynym sposobem na przetrwanie przeszłości i podtrzymywanie swojej ciągłości jest nieustanne żądanie doświadczania w kółko tej samej rzeczy. Dlatego życie stało się nudne. Życie stało się nudne, ponieważ zrobiliśmy z niego powtarzalną rzecz. Więc, to co omyłkowo nazywamy „teraźniejszością”, jest w rzeczywistości powtarzającą się przeszłością projektującą fikcyjną przyszłość. Twoje cele, twoje poszukiwania, twoje aspiracje są materiałem w tej formie.
U. G. Krishnamurti

Dualistyczna projekcja jest wojną proxy. „Dobro – Bóg” walczy ze „Złem – Diabłem” poprzez nasze ciała, energię i umysły. Grupa Kontrolna jest świadoma tej fundamentalnej i głęboko zaprogramowanej fiksacji – używa tego przez cały czas swojego panowania. To tworzy posłuszeństwo ponieważ zawsze czekasz na ostateczny wynik, który w codzienności nigdy się nie zgadza i zaprogramowany tak umysł w ogóle tego nie zauważa, ponieważ ma naturę dysocjacji – działa w ciągłym wyparciu i zaprzeczeniu, bowiem nie możesz w kategoriach „dobra” wyjaśnić pochodzenia tego świata kiedy jesteś naprawdę Przytomny. Przytomność to stan poza Hipnozą Programów Mózgogłowia, po prostu widzisz wszystkie te mechanizmy manipulacji i kontroli, ponieważ zaczynasz być świadomy samego siebie i tego w jaki sposób ty sam zostałeś „stworzony” przez Maszynę. Widzisz Prawdę, która Boli. Jednak ten Ból jest innej natury, jest drogą przebudzenia ze Snu, jest czymś koniecznym kiedy śpisz i ma określoną funkcję i rolę. Otwiera nasze Serce i ukazuje nam, że wszystkie istoty rodzą się bezbronne skazane wyrokiem swoich własnych działań na ten właśnie Ból, który jest przeciwieństwem Pustej Obietnicy „szczęścia” i ma prawdziwy potencjał wyzwolenia. Dlatego zawsze Prawdziwa Droga ma bardzo mało adeptów, ponieważ jest w jawnej sprzeczności z „Obietnicą” w zamian za posłuszeństwo i bezmyślność. Prawdziwa Droga oznacza Przebudzoną ze snu Świadomość, która przestaje mamić i uciekać przed tym Bólem, ponieważ ten Ból w swojej esencji jest Mądrością, która rodzi bezgraniczne Współczucie wobec wszystkich i wszystkiego co cierpi. To w tym miejscu rodzi się Soter – Istota, która z własnej woli wraca w Warunek by pracować na rzecz wyzwolenia dla wszystkich bez wyjątku.
Grupy Kontrolne od początku czasu tworzą tak zwane Systemy Zarządzania. Wielki Mroczny Porządek zainstalowany na modułach nieświadomości i strachu. Wiedza o naturze Ducha zostaje przywłaszczona i ukryta przez Czarnych Magów, a w zamian tego dostajemy systemy wierzeń i doktryny, których rolą jest uwięzienie nas na prymitywnym poziomie mechanicznej percepcji i naiwnej religijności obliczonej na zysk w postaci uległości. Jak głęboko trzeba być zamroczonym by nie widzieć czym w rzeczywistości obecnie są te wszystkie struktury oparte na skrajnej formie materializmu i pożądania. Kim są ci kapłani przebrani w te wszystkie uniformy przepychu i absurdalne insygnia urojonej władzy, które wciąż jeszcze mają moc hipnotyzowania zaprogramowanych tłumów, żeby nie widzieć, że w tym wszystkim króluje nicość.
Dlatego przyjdzie dużo Bólu.
To jest nieuniknione, ponieważ człowiek musi zrozumieć co ze sobą zrobił i na co pozwolił w wyniku oddania własnej wolności i wyparcia Ducha. Musi odkryć prawdę o wszystkich tych Obietnicach i ujrzeć prawdziwe oblicza swoich „autorytetów” i „mistrzów”. To wszystko jest przed nami – i to jest prawdziwą „apokalipsą” – Ujawnieniem.
Na przysłowiowy koniec:
Sprzedają ci duchowe „tabletki”, duchową morfinę. Bierzesz ten narkotyk i idziesz spać. Ostatnio naukowcy udoskonalili tabletki na wywołanie przyjemności, zażyć je jest znacznie łatwiej. Nigdy nie uderza cię to, że Bóg i oświecenie, o które zabiegasz, są po prostu najwspanialszymi przyjemnościami, które ponadto wynalazłeś, żeby uwolnić się z bolesnego stanu, w którym ciągle przebywasz. Twój bolesny, neurotyczny stan jest spowodowany pragnieniem uzyskania dwóch sprzecznych rzeczy jednocześnie.
U. G. Krishnamurti