PIRACKIE OPOWIEŚCI

HAKOWANIE WIZJI 

Znajdowałem się w głębi gigantycznego amfiteatru (dziwnie przypominał mi on piekło Dantego), którego wszystkie rzędy obsiadły małpy. Było ich kilka tysięcy. Nigdy jeszcze nie widziałem tylu małp naraz. Ich mnogość przerastała najbardziej zwariowane senne marzenia, jakie mogły zrodzić się w głowach biednych ziemskich fantastów. Ta liczba przytłaczała mnie.

Pierre Boulle „Planeta Małp”. 

Dla człowieka, który ma dystans i przestrzeń wewnątrz ten maniakalno – depresyjny medialny spektakl nadawany bez przerwy jest Absurdem. Absurd w tym rozumieniu jest figurą – symbolem reprezentującym stan istnienia, który w pewien sposób jest niepoczytalny i szalony – niezdolny do postrzegania i rozpoznania swojej własnej choroby / zaburzenia, ponieważ na tym poziomie mutacji ludzkiej świadomości jest to normalny lub znormalizowany stan. My po prostu nie widzimy swojej własnej choroby, nie jesteśmy zdolni oddzielić zawartości od opakowania – innymi słowy brakuje nam doświadczenia wyjścia z dominium Mózgogłowia – Ego. Włada nami przemożny wpływ księżyca – złudzeń, który reguluje odpływy i przypływy percepcji i wzorców. To jest świat naśladowania i posłuszeństwa w obawie przed samotnością i wykluczeniem. Żyjemy w skonstruowanej sztucznej Wieży Ciśnień, która po prostu jest więzieniem świadomości i kontrolą percepcji. Zaprogramowane wzorce myślenia i odczuwania oparte na schemacie i emocjonalnym odurzeniu, które medialna maszyneria Ignorancji bez przerwy wypluwa z siebie wprost do naszego układu nerwowego, który jest na granicy wytrzymania, bowiem to jest właśnie stan, który gwarantuje Udział. Ten Udział jest esencją ukrytej za tym wszystkim Odwiecznej Przemocy. Nie masz wyjścia musisz grać, bowiem po to zostałeś urodzony – masz kontynować ten Absurd i rodzić kolejnych po sobie graczy. Jest to nazwane terrorem egzystencji – czymś co w księżycowym języku Czarnych Magów jest Klątwą – pierwotnym programem warunkującym. Ten program istnieje poza racjonalną i logiczną częścią umysłu – jest mechanizmem kontrolnym – fundamentalnym warunkiem Gry, który gwarantuje ciągłość Ignorancji i w powszechnej zaprogramowanej percepcji, którego kwestionowanie oznacza, że świadomość gracza budzi się z gry. Wówczas gracz staje się hakerem – kimś kto rozpoznaje i modyfikuje zaprogramowane kody. 

Budzi się w nim Duch.  

To jest nasz ukryty potencjał, którego nie jesteśmy świadomi, bowiem żyjemy w Programie Narodzin i Śmierci – w przyczynowo skutkowym deterministycznym biologicznym matrixie – w zagęszczonym do granic szalonym śnie wyśnionym przez nas wszystkich i stworzonym przez zmultiplikowane skutki naszych działań, których nie rozpoznajemy, bowiem przekracza to zdolności kognitywne naszego mózgu i sięga dalej niż jesteśmy w stanie sobie nawet wyobrazić. Jest to proces, który nie ma początkowej lokacji i nie ma pierwotnej pojedynczej przyczyny i tego nie potrafimy pojąć. Nasza wyobraźnia tutaj zawodzi. To jest granica pierwotnego lęku, który defragmentuje umysł. To jest Stan Rozpadu Osobowości. Dezintegracja Gry. Demaskacja iluzji Gracza. To jest Wyzwolenie, które jest z naszego racjonalnego i przepełnionego lękiem poziomu jest Ostatecznym Szaleństwem w którym nie ma już najmniejszej różnicy w niczym dla nikogo, nie ma stanu sprzed i po, bowiem nie ma już lęku i przyczyny lęku. To jest koniec cierpienia i koniec cierpiącego – nie ma stanu i obiektu, bowiem wszystko to jest po prostu fikcją nazwy i formy. Śmierć przynosi życie, a życie przynosi śmierć. Bez najmniejszej przerwy. To jest nazwane Obiegiem Koła – Renderem Gry. Ty tworzysz grę i gra tworzy ciebie – bez gry nie istniejesz jako gracz i to jest mechanizm bezpieczeństwa, bowiem mało kto dochodzi w tej grze do tej końcowej planszy i jest w stanie skoczyć w to czego nikt przed nim nie zaprogramował. Tutaj umysł się kończy i kończy się wszystko co znamy. Tutaj nie ma żadnej kontroli i żadnych ograniczeń. Tutaj możesz być kim i czym chcesz.  

Gra promuje najbardziej posłusznych graczy – tych, którzy zapraszają do gry. To jest absurdalna rywalizacja o to kto bardziej sam siebie zniewoli i uzależni od uwagi innych, kto posiądzie większą zdolność programowania innych i wypromuje wzorce głupoty i ignorancji. Dlatego kiedy widzisz te wszystkie oszałamiające liczby wyświetleń pod treścią, która tak naprawdę jest dosłownie i literalnie o niczym możesz się zorientować jakie treści kształtują kolektywny ludzki stan świadomości i możesz też przewidzieć konsekwencje, ponieważ to stan świadomości kształtuje ten świat. Tutaj najważniejszy jest Pogląd, bowiem jest on soczewką / filtrem przez który postrzegamy rzeczywistość i to on determinuje nasz sposób funkcjonowania w tej grze. W tym technologicznym momencie mutacji to masowe media kształtują globalny „postmodernistyczny i nihilistyczny” pogląd współczesności oparty na znudzeniu i braku energii, które wynikają bezpośrednio z przeładowania impulsem informacji i treści, co prowadzi nas do oferty trans-humanizmu – człowieka 2.0, bowiem naturalny procesor naszego mózgu nie jest w stanie procesować tego nadmiaru i „potrzebujemy” tzw. sztucznej inteligencji. Konsekwencją będzie stworzenie nowego przodującego w ewolucji hybrydowego gatunku ludzi – maszyn. Opór przed tym ma swoje źródło w „pokoleniach analogu” – ludziach urodzonych przed rewolucją cyfrową i w pewnym sensie jest daremny i przypomina dogorywanie starych masowych systemów religijnych, które tak czy inaczej skazane są na zagładę z powodu braku zainteresowania. To jest wygaszanie starych zdezaktualizowanych wzorców bazujących na rytuale i powtarzalności i wgrywanie nowych kompulsywnych i krótkotrwałych opartych na rozproszeniu i zaniku pamięci. 

Łatwo jest wsiąść na tygrysa, ale jak z niego zejść? Wsiedliśmy na technologicznego demona i teraz on robi z nami, co chce, a jak spróbujemy z niego zeskoczyć, to nas pożre. Demony technologiczne, które rozpętaliśmy, teraz nas straszą po nocach. Straszą nas inwazją technologiczną w nas samych, w nasze ciała, w nasz mózg. Kiedyś to się wydawało bardzo pociągające, dziś jest przerażające. Bo jak się o czymś roi, zawsze jest przyjemniej. Rojenie jest nieszkodliwe, to jest przyszłość, a przyszłość nie boli.

Stanisław Lem – „Małpa w podróży”

To rozproszenie tworzy chaotyczny i zaburzony świat post rzeczywistości – jego symulacyjną wersję. Dominium Gry, która już jest pozbawiona jakiegokolwiek celu i sensu. To jest stan „czystej rozrywki”. Życie w Urojeniu – Urojone Życie.  Posłuszeństwo wobec tej gry skazuje nas na Obrót w Kole, bowiem tak jest to wszystko zaprogramowane. Skutek rodzi przyczynę, a przyczyna rodzi skutek – bez początku. Końcem gry jest wyzwolenie z Warunku i wyzwolenie z Mózgogłowia. Pierwszym który tego dokonał w tym Obrocie Koła jest Budda – Przebudzony z Wielkiego Iluzorycznego Snu Cierpienia. Jego Nauka – Dharma jest o tym – jak jest naprawdę. Prawda o cierpieniu, prawda o przyczynie, prawda o wyzwoleniu i prawda o ścieżce. Hakowanie dominującej wizji jest podstawą od której wszystko się zaczyna. Dla mnie jest to karta Wisielca. To jest archetyp Trickstera – kogoś kto ma odwagę zakwestionować tą zaprogramowaną rzeczywistość – w pewien sposób rzucić jej wyzwanie. To wymaga Wglądu – momentu zatrzymania w Grze. To wymaga Mądrości zrozumienia, że cykliczna – zaprogramowana egzystencja podległa Warunkowi – jest bezdyskusyjnie cierpieniem. To ból który widzimy i ten którego nie widzimy, ten który rozumiemy i ten, którego nie rozumiemy. Prawda jest taka, że nie znamy siebie, nie wiemy kim jesteśmy i jak tak naprawdę funkcjonujemy – nie mamy na to czasu, ponieważ jesteśmy zajęci graniem w grę, której główną funkcją jest właśnie brak obecności w sobie i przekierowanie całej uwagi na „świat zewnętrzny” na nie mające końca działanie. Jednak to działanie w tym zrozumieniu jest zupełnym bezsensem.

Dlatego kiedy iluzja się zagęszcza mamy nieskończoną ilość bezsensownych aktywności i totalny brak zrozumienia samych siebie. Jesteśmy wiecznie zajęci, rozbiegani pogrążeni w Spektaklu – utożsamieni ze społecznymi rolami poza którymi nie potrafimy nawet funkcjonować, bowiem zdominowała nas Funkcja i Warunek. Jest to gra o sumie zerowej, gdyż ostatecznie spotyka nas Reset i kolejne zaprogramowane życie utkane ze skutków naszych działań. Dlatego zawsze mamy poczucie, że jesteśmy tutaj pierwszy raz i przekonanie, że jedyny. Jedyne co mamy to pamięć podręczna, brak nam dostępu do głębokich zapisów wgranych w świadomość magazynującą, która jest tak zwaną nieświadomością – prawdziwym mechanizmem sterującym i pulpitem kontrolnym do którego dostęp mają Czarni Magowie poprzez określone kody i wdruki. To jest nazwane Maszyną Inkarnacyjną. W pewnym sensie ten wymiar zdominowała drapieżna i okrutna sztuczna inteligencja – Substancja, która dominuje i programuje nasze umysły przemocą i strachem, bowiem są to w tym wymiarze faktory operacyjne na których stworzony jest cały patologiczny system społeczny oparty od zawsze na dominacji i przemocy. Jest tak ponieważ takie mamy umysły – tendencje, takie mamy przyciski na podświadomym pulpicie kontrolnym.  

Mamy drapieżnika, który przybył z głębin kosmosu i przejął władzę nad naszym życiem. Ludzie są jego więźniami. Drapieżnik jest naszym panem i władcą. Uczynił nas potulnymi, bezradnymi. Jeśli chcemy zaprotestować, tłumi nasz protest. Jeśli chcemy działać niezależnie, żąda, byśmy tego nie robili… Przez cały ten czas owijałem w bawełnę, insynuując wam, że coś nas więzi. Rzeczywiście jesteśmy więźniami! To był energetyczny fakt dla czarowników starożytnego Meksyku… Przejęli nas, ponieważ jesteśmy dla nich pożywieniem i ściskają nas bezlitośnie. Tak jak my hodujemy kurczaki w kurnikach, tak drapieżniki hodują nas w ludzkich kurnikach, humaneros. 

Nie słyszałeś jeszcze wszystkich twierdzeń. Chcę odwołać się do twojego analitycznego umysłu. Pomyśl przez chwilę i powiedz mi, jak wyjaśniłbyś sprzeczności między inteligencją człowieka inżyniera a głupotą jego systemów wierzeń lub głupotą jego sprzecznego zachowania. Czarownicy wierzą, że drapieżniki dały nam nasze systemy wierzeń, nasze idee dobra i zła, nasze obyczaje społeczne. To oni stworzyli nasze nadzieje, oczekiwania i marzenia o sukcesie lub porażce. To one dały nam chciwość, zachłanność i tchórzostwo. To drapieżniki czynią nas zadufanymi, rutynowymi i egomaniakalnymi. Są nieskończenie bardziej wydajni i zorganizowani. Aby utrzymać nas w posłuszeństwie, potulności i słabości, drapieżniki zaangażowały się w zdumiewający manewr, oczywiście zdumiewający z punktu widzenia stratega walki. 

Horrendalny manewr z punktu widzenia tych, którzy go doświadczają. Oddali nam swój umysł! Słyszysz mnie? Drapieżniki dają nam swój umysł, który staje się naszym umysłem. Umysł drapieżników jest barokowy, sprzeczny, ponury, wypełniony strachem przed odkryciem w każdej chwili. Wiem, że nawet jeśli nigdy nie cierpiałeś głodu… odczuwasz lęk przed brakiem jedzenia, który jest niczym innym jak lękiem drapieżnika, który obawia się, że w każdej chwili jego manewr zostanie odkryty, a jedzenie zostanie mu odmówione. Poprzez umysł, który przecież jest ich umysłem, drapieżniki wstrzykują w życie ludzi to, co jest dla nich wygodne. W ten sposób zapewniają pewien stopień bezpieczeństwa, który działa jak bufor przed ich strachem. 

Czarownicy ze starożytnego Meksyku nie byli zadowoleni kiedy drapieżnik pojawił się na Ziemi. Rozumowali, że człowiek musiał być w pewnym momencie kompletną istotą, z niesamowitym wglądem, wyczynami świadomości, które dziś są mitologicznymi legendami. A potem wszystko wydaje się znikać i mamy teraz uspokojonego człowieka. Chcę powiedzieć, że to, co mamy przeciwko sobie, nie jest zwykłym drapieżnikiem. Jest bardzo inteligentny i zorganizowany. Podąża za metodycznym systemem, aby uczynić nas bezużytecznymi. Człowiek, magiczna istota, którą miał być, nie jest już magiczny. Jest przeciętnym kawałkiem mięsa.”

Carlos Castaneda, Aktywna strona nieskończoności

Dominacja technologiczna jest ostateczną formą kontroli Substancji – ponieważ technologia jest w pewnym sensie obca naszej pierwotnej naturze jest ulokowaniem naszej uwagi w hipnotyzującej powtarzalności i rutynie – to jest język Maszyny, która jest pozbawiona Wyobraźni – przestrzeni, która nie jest zaprogramowana i która ma potencjał wyzwalania nas z Warunku. To nie jest umysł podświadomy, którym można zarządzać poprzez impuls. Dlatego niszczenie Wyobraźni ma tak kluczowe znaczenie z punktu widzenia Substancji, ponieważ Wyobraźni nie można kontrolować. To jest żródło nieskończonej kreatywności i twórczego potencjału. To ona stworzyła wszystko co najlepsze i najbardziej wartościowe na tym zniewolonym świecie – oczywiście kiedy nie jest skażona strachem i lękiem. Uwolniona i czysta Wyobraźnia jest najpotężniejszą Mocą zdolną do przezwyciężenia okrutnego umysłu drapieżnika – mordercy. Jednak kiedy przyjrzymy się współczesnej „sztuce” i „rozrywce” zrozumiemy, że wszystko jest w pewnym sensie spaprane i skażone negatywizmem uwarunkowanej strachem i lękiem wyobraźni. To czystość która tworzy nieczystość, to wolność która tworzy zniewolenie. Dobrzy ludzie, którzy robią złe rzeczy, bowiem brak jest im Mądrości, która postrzega jasno i precyzyjnie. Nie wiedzą co czynią i nie rozumieją skutków własnych działań. To jest nazwane uwodzeniem poprzez formę i funkcję. Maszyna nagradza swoje sługi. 

Wszystko w tym wymiarze musi być zrelatywizowane i względne, nieczytelne i pogmatwane, skomplikowane i złożone – absolutny brak jasności i prostoty, bowiem to tworzy Chaos Otchłani – Matrycę Gry. Zagubienie, brak orientacji, rozeznania i kierunku jest domyślnym ustawieniem modułu gracza, chodzi o przytłoczenie prze Grę – zaprogramowanie istoty czującej do walki o przetrwanie bazującej na iluzji Osobliwości. Osobliwość to Mózgogłowie – kluczowy z punktu widzenia Czarnych Magów wdruk Osobności / Osobowości / Ego, ponieważ w istocie to „poczucie” ta iluzja jest tym co można programować i warunkować. Na tym „jedzie” to wszystko. Końcem Gry jest Rozpoznanie iluzji Osobliwości / Osobowości. To jest przekroczenie podstawowej i fundamentalnej dychotomii / dualizmu. To jest Wyzwolenie, które wygasza strach, pożądanie i ignorancję i otwiera przestrzeń nieskończonej Wolności, której naturalną i wrodzoną funkcją jest Współczucie i Mądrość. Niewyczerpana aktywność dla pożytku Istnienia. To jest nasz naturalny „program”, który przez nic i przez nikogo nie został stworzony. Dobro jest naszą Naturą. Najważniejsze na początek jest przekroczenie Lęku, bowiem stanowi on mechanizm kontrolujący nasz rozwój i ewolucję. To jest trucizna, który czyni nas okrutnymi i egoistycznymi. To jest dominująca cecha umysłu drapieżnika, bowiem bez lęku nie istnieje agresja i przemoc. Dlatego kiedy nie ma w tobie lęku stajesz się wolny od ciężkiej mrocznej karmy dominacji i kontroli. Ze strachu powstaje więzienie, ze strachu powstaje przemoc i na nim oparta jest cała struktura społeczna, której rdzeń jest Dominacją „silnych” nad „słabymi”, choć narracja współczesności tzw. „poprawność polityczna” wydaje się temu przeczyć i sama na temat siebie tworzy fałszywy obraz. Ten schizm / rozłam jest dosłownie we wszystkim, bowiem na nim opiera się cała Struktura w wymiarze jednostki i masy. To jest klucz do zrozumienia Choroby. 

Schizm / rozłam jest tym co tworzy Mózgogłowie. Umysł podzielony na to co świadome i nieświadome. Jesteśmy sprzecznością – istotami zaprogramowanymi na konflikt z którego tworzymy swoje osobowości i swoje systemy wierzeń, bowiem nie znamy rzeczywistości, która nie jest podzielona. W tym rozumieniu umysł jest oceną, jest wartościowaniem, ponieważ na tej podstawie kształtuje się określona „nasza” wizja / tunel percepcji i mamy silne przekonanie, że to co widzimy i to w co wierzymy jest prawdą. Z tej „prawdy” rodzi się nasz „osobny” świat i wdruki przekonań. Tutaj warunkujemy samych siebie, ponieważ szukamy bezpiecznych iluzji w które możemy wierzyć i których będziemy bronić. Te iluzje na poziomie społecznym stają się masowymi tunelami określonych wizji rzeczywistości, które same w sobie mają ogrom sprzeczności, ponieważ są koncepcjami – mentalnymi konstruktami, które dopasowane są do tego w co chcemy wierzyć. Rasa, naród, religia, historia – wszystko to jest oparte na iluzji separacji – są to stroje na balu maskowym, których celem jest ukrycie, że tak naprawdę jesteśmy i zawsze będziemy Nadzy. Ta nagość jest stanem Prawdy – jest brakiem wstydu, jest ufnością i czystością, bowiem nie ma niczego przed czym musimy się bronić. Szukamy wolności zamiast zrozumieć, że już jesteśmy wolni, szukamy bezpieczeństwa zamiast rozpoznać, że tak naprawdę nic nie może nas zniszczyć, ponieważ to czym jesteśmy nie jest tym ciałem, tym myśleniem i tym postrzeganiem. W istocie nie ma czego bronić – żadnego poglądu, żadnej konstrukcji, ponieważ nic z tego nie istnieje realnie. To jest wyzwalający Pogląd, który daje nam rozeznanie gdzie tak naprawdę jesteśmy i co jest warte wysiłku, który może nas prowadzić ku Wyzwoleniu z tego zaprogramowanego bezsensu. Właściwy Pogląd to brzask Mądrości a wraz z nim rodzi się w nas Czysta Intencja, która chroni nas przed tzw. „duchowym materializmem”, czyli egotyzmem ubranym w „święte szaty”. Nie jesteśmy i nie będziemy nikim specjalnym, bowiem kiedy stajesz się kimś rodzisz z siebie życie i śmierć. Nic na tym świecie nie należy do nas. Jesteśmy Podróżą – wolną nieuwarunkowaną przestrzenią w której wszystko przychodzi i odchodzi nie zostawiając po sobie śladu. Jak myśli, jak słowa, które choć myślisz i mówisz nie są niczym realnym. Czy „mądre” czy „głupie są jednakowo puste. 

Mózgogłowie nie jest w stanie pojąć i doświadczyć pustości tego świata i nas samych, ponieważ wszystko czym jest to forma i funkcja – bez tego nie może istnieć. Dla naszego ego to nauczanie jest przerażające, dlatego tak trudno jest osiągnąć wyzwolenie. Dlatego też uporczywie wracamy do formy i funkcji w tej Maszynie Inkarnacyjnej. 

Zwykły wpis