PIRACKA DHARMA

ŚLEPE OKO

Nieważne, kto jest Twoim autorytetem: nauczyciel, rząd, nawet Pan Jezus we własnej osobie czy Budda Gautama – ten autorytet nie ma racji. Nie ma racji, bo sama idea autorytetu jest błędna, a uciekanie się do jego opinii jest po prostu tchórzliwym uciekaniem od odpowiedzialności. Im więcej władzy oddajesz autorytetowi, tym więcej niegodziwości możesz popełnić w jego imię. To dlatego ludzie, dla których najwyższym autorytetem jest Bóg, są zwykle gotowi do posunięcia się najdalej we wszelkich okropieństwach, jakie tylko ludzkość zdołała wymyślić.

Brad Warner, Hardcore zen

Mózgogłowie jest Podziałem / Separacją / Oddzieleniem. To ja, mnie, moje – fiksacja zniewolonego umysłu, który wciąż bez ustanku musi potwierdzać sam siebie. To jest moduł zasadniczy całego Miasta Snu – Mitote, warunek, który tworzy fundamentalną przemoc na której to wszystko jest zbudowane.

Podział i wartościowanie zjawisk jest głównym Programem Operacyjnym, który zarządza Zewnętrzną Strukturą Władzy. To jest oszustwem zbudowanym na poczuciu braku więzi z Odwiecznym Źródłem Istnienia.Poczuciem bycia odłączonym. To jest fundamentalny stan cierpienia, który przepełnia Otchłań Nieświadomości i zarządza wszystkim z poziomu Braku. Kondycja tego zmechanizowanego świata odzwierciedla to poczucie – wszystko i wszyscy szukają Połączenia i poczucia bezpieczeństwa. Szukają i pragną Miłości.

Jednak prawdziwy problem polega na tym, że szukają tego poza sobą w świecie „zewnętrznym” w relacjach, religii, w posiadaniu, we władzy i tak dalej, dalej i dalej… Dlatego pierwotnym i spontanicznym Stanem Serca jest współczucie, ponieważ widzisz i czujesz tą daremność, widzisz i rozumiesz, że całe cierpienie jakie zadają sobie i innym i całemu przejawionemu światu wynika z ich bólu, rozpaczy i przerażenia, z podświadomego przekonania, że nic nie znaczą tak naprawdę, są mięsem, które umiera w samotności i znika – jakby nigdy go nie było. Bólu nie ukoi ból, krwi nie zmyje krew. Nie da ci ukojenia ktoś kto sam cierpi, nie pomoże ten, który sam nie może sobie pomóc. Nie może ci pomóc gorliwa wiara kiedy w środku czujesz dojmującą samotność i brak kontaktu z Tym co wszystko łączy i wypełnia.

Tą desperacją i bólem zarządzają Czarni Magowie – Kapłani Ignorancji tworząc heroiczne fałszywe drogi oparte na Strachu i Poczuciu Winy, których cechą charakterystyczną jest zniewolenie w tym czego nie możesz doświadczyć i dotknąć. To „duchowość” wiecznego poszukiwania – łaski, której wciąż nie jesteś godzien z powodu „grzechu”, który po prostu ktoś ci wmówił i w który uwierzyłeś. To czarny kamień ciążący ku Otchłani. Czarna Magia jest zaklinaniem umysłu w jego przekonaniu o separacji. Tą Klątwa Oddzielenia przekazywana z pokolenia na pokolenie, z matki na córkę z ojca na syna. Zapisana w ciele i krwi. Wdruk czekania na zbawiciela. Oddanie własnej Mocy w nadziei, która nigdy nie może się spełnić. Czekanie nigdy nie dobiega końca. Jest wieczne. Z eonu na eon. Z życia na życie. Z ostatniej godziny w ostatnią godzinę.

To jest Program – Klątwa.

Kiedy się zatrzymujesz w tym ślepym pędzie ku nicości, w tym zapętlonym niczym, które udaje wszystko, kiedy naprawdę to zrobisz rozpoznasz Stan Domyślny. Ujrzysz porażającą daremność karmioną złudnymi nadziejami – tak jakby wszyscy byli nieprzytomni i śnili na jawie, jakby żyli i umierali we śnie z którego mocą Klątwy nie mogą się zbudzić i nie są zdolni widzieć Rzeczywistości swojej własnej zaprogramowanej zwierzęcej egzystencji. To jest Ignorancja. Z tego ulepione są nasze miasta, prace, relacje, sukcesy i zwycięstwa – z kompletnego braku prawdziwej świadomości, która postrzega rzeczywisty obraz zamiast symulowanego spektaklu nieskończonych iluzji.

Zbiorowa podświadomość ma nieskończony potencjał generowania Programów, które bazują na separacji i tworzą konflikt, który jest tym co tworzy zasilanie całego Sztucznego Pola Gry. Polaryzacja, antagonizm, rozłam – dziel i rządź przez całą wieczność. Dobrzy i źli, prawdziwi i fałszywi wciąż stoją na przeciw siebie gotowi do wojny, która w tym świecie nigdy się nie kończy. Jest wieczna, ponieważ to ona stanowi podstawę „rozwoju / podboju”, który ostatecznie prowadzi do unicestwienia wszystkiego co żyje za pomocą opartej na przemocy technologii w rękach zachłannej i mściwej ludzkiej Ignorancji, która zrobi wszystko, aby przetrwać i zachować władzę / panowanie. Dlatego ten świat w istocie jest Żerowiskiem – Gastropolis – miejscem wiecznego długu, którego nie sposób spłacić ponieważ przekracza miliardy razy to co „posiadamy”.

Żyjemy w Maszynie Długu do momentu kiedy karmimy Ignorancję, ponieważ to stanowi sam Rdzeń Cierpienia. Podstawę całej Piramidy Władzy. Ślepe oko, które wszystko kontroluje. Kopią tego jest nasze poczucie „siebie” – iluzja bycia osobnym / niezależnym od Istnienia. To jest Upadły Anioł, który pragnąć dorównać Bogu tworzy piekło i nawet nie potrafi tego rozpoznać. Nie widzi czym się stał zaślepiony rządzą Władzy i Kontroli.

Zwykły wpis