Kilka tysięcy metrów ponad w Ciemności
Na skrzydłach migają czerwone światła
Przesuwając palcami okna na ekranach
Jakby coś tam miało być, miało czekać
Na wózkach chleb i wino w małych porcjach
Perfumy i papierosy
W tęsknocie możemy przejechać cały ten świat
Być w każdej jaskini, rozłupać każdy kamień
Pozbawić siebie wszystkich złudzeń
Rozwiązać każdą tajemnicę
Ogłosić bez żadnych wątpliwości, że nic tam nie ma
I co najważniejsze nigdy nie było
Kiedy wpadamy w turbulencje
Czuję spokój.


































