
Ale przez większość czasu panowała panika, a ludzie spędzali swoje siły modląc się do swoich Ksiąg, namacalnych dowodów wszechmocy Maszyny.
E.M. Forster „Maszyna się zatrzymuje”
Maszyna przytłacza. Bezduszność z dnia na dzień, jałowe pozbawione celu dryfowanie po wypachnionym perfumami śmietnisku w poszukiwaniu skrawka sensu i piękna. Picie – mordowanie Duszy. Małpki na chodnikach, w czarnych workach wypełnionych odpadem codzienności, która zlewa się w jeden niedokończony nigdy film złożony z absurdalnych reklam i nieudanych kastingów zmontowany przez sztuczną inteligencję w jedno gruboskórne pasmo wyświetlane w mózgownicach. Nie żyją, udają z taką zaciętością, że aż człowiekowi robi się żal tego wszystkiego, bowiem widzi ponad wszelką wątpliwość dokąd to wszystko jedzie i chciałby nas wszystkich pocieszyć, ale nie ma na to siły, gdyż wszystko choruje na brak energii do życia. Jest coraz bardziej gorąco. Wrzy i momentami jaśnieje odsłaniając jakiś inny możliwy świat, kiedy to przejdzie przez proces samooczyszczenia. Nie możemy już tego uniknąć. Uciec nie ma dokąd – wszędzie mięso w procesie rozkładu; ubrane, upudrowane, momentami roześmiane od ucha do ucha z radością rozszarpujące to co jeszcze tu zostało – resztki godności.
Pirat nigdy nie był optymistą w świecie naciąganych optymistów, nie kupował tego towaru hipnotycznego transu emitowanego przez całą dobę przez lustra ekranów i nadajniki z wież kontrolnych. Większość była pod narkozą, żyła w Symulacji. Robią wielki sztuczny mózg. Za nich będzie myślał, będzie kombinował od świtu po zmierzch jak zoptymalizować wszystko w algorytmicznym terrorze zimnej racjonalnej i funkcjonalnej logiki. Już prawie wszyscy są podłączeni i zamulają, chodzące trupy z wpatrzone przez cały boży dzień w tą hipnotyczną Otchłań. Kiedy obudzisz się z tego zamroczenia i odłączysz wracając do własnego ciała i kontaktu z tym co istnieje poza Mózgogłowiem, poza Klatką nie będziesz w stanie zrozumieć; jak to się stało, że sprowadziłeś egzystencję swojego ciała, energii i umysłu do czegoś tak absurdalnego. To jest szokujące doświadczenie – Odłączenia. Jedyny sposób aby uratować Duszę. Na nic wołanie o pomstę do pustego nieba, na nic pretensje do Mrocznego Demiurga. Ukryci w cieniu Archonci – Czarni Magowie posłuszni rozkazom pozaludzkiego wymiaru Substancji, która weszła w ziemski wymiar i podbiła umysły dominujących gatunków – czyniąc z nich nieświadomych niewolników funkcjonujących w domyślnym trybie Tamasu – Ignorancji. Nieczułość, obojętność, letarg, brak energii i inicjatywy – zaprogramowany Dryf. Okoliczność tworzy Warunek, który wymusza Dopasowanie – uległość, brak woli, brak perspektywy, brak odwagi, brak wyobraźni, brak połączenia z tym co wciąż Żywe i Kreatywne. Jedyne co widzisz to Powielanie Zaprogramowanych Wzorców zapisanych w rdzeniu Kolektywnego Mózgogłowia. Małpi taniec nad urwiskiem.
Ulice były puste i zaśmiecone. Kościoły splajtowały z braku ostatecznego zainteresowania. Religia umarła śmiercią gwałtowną w spazmach apokaliptycznych zapowiedzi, które spowszedniały do tego stopnia, że przestały kogokolwiek obchodzić. Ludzie przestali szukać i tęsknić za tajemnicą, dla nich wszystko było oczywiste i bez znaczenia, równie nieistotne. Apatia jest umieraniem wrażliwości, po prostu przestajesz czuć cokolwiek i nawet przestajesz czuć, że nie czujesz. „Żyjesz” od impulsu do impulsu, jesteś w pewnym sensie sztucznie zapłodniony imitacją istnienia, która rozgrywa się pomiędzy twoimi uszami w mózgownicy. Ciało staje się powłoką, którą wleczesz za sobą, które wynajmujesz jak smoking na jednorazowy bal. Nie chce ci się w nic angażować, to „życie” zmusza cię do życia. Życie żyje tobą jak chce. Cały ten zaprogramowany plan powielany w miliardach prawie identycznych wersji; szkoła, praca, dzieci, choroba, śmierć w samotności i rozgoryczeniu pośród obojętności nieobecnych i nieprzytomnych w wiecznej pogoni za niczym, które udaje wszystko. To wszystko dociera do ciebie dopiero na końcu, zaraz przed wpadnięciem w membranę Maszyny Inkarnacyjnej, chwilę przed zgaszeniem światła źrenic.
I wtedy odkrywasz, że to nie wszystko, że ten spokój i koniec na który czekałeś i miałeś nadzieję nie istnieje. Jak to mówią sen był długi, przebudzenie jest krótkie i totalne. Wita cię Pan Światów i wszystko to co zrobiłeś i czego nie zrobiłeś. Budzisz się we własnej świadomości i we własnych emocjach – pomiędzy stacjami docelowymi. W manifestacji swojego nieskończonego potencjału. Jesteś Świadkiem i Sędzią, Ofiarą i Katem, jesteś Dobrem i Złem, Niebem i Piekłem. Jesteś Wszystkim Wszędzie Przez Cały Czas. Jednak nie jesteś w stanie tego rozpoznać, znów szukasz oddzielenia i separacji, szukasz ciała i obiektu. To jest wypracowany przez miliardy lat najsilniejszy z nawyków. Autopilot. Dlatego wracasz do tego co znasz, a znasz jedynie Więzienie.
Dlatego Gra nie może się skończyć i doprawdy mało jest tych, którzy rozumieją, że tak naprawdę niczego tu nie można wygrać i jedyny sposób to opuszczenie Gry. Prawdziwa Gra polega na odpuszczaniu Gry, na rozluźnianiu łańcuchów napięć i przywiązań, pragnień i awersji. Nie ma to nic wspólnego z heroiczną walką, buntem, rewolucją, bowiem tak naprawdę jest to druga strona tego samego wyroku. Wynik jest z góry przesądzony na długo przed tym kiedy znów na nowo nabierasz poczucia siebie i z zapałem przystępujesz do Gry.
Pirat rozumiał to od dziecka z tym tutaj przyszedł. To był Prawdziwy Zapis, którego nie zdołały usunąć symulacyjne programy i wdruki. Podlegamy tutaj takiemu zamroczeniu, że tracimy najcenniejszą Pamięć – tego co było przedtem, przed Modyfikacją, przed przystąpieniem do Gry. Zatracamy się pozbawieni pamięci i świadomości tego gdzie tak naprawdę jesteśmy i po co. Przez całe życie gramy w coś pozbawionego najmniejszego sensu, w coś co zostało sztucznie stworzone i zaprogramowane na bezsens, bowiem właśnie to wcześniej czy poźniej do nas dociera. Jednak najczęściej jest już za późno. To jest brak Mądrości. Powrót do Analogu jest opuszczeniem Symulacji, odpięciem z Matrycy – przestajemy śledzić jakiekolwiek ekrany, bowiem zdajemy sobie sprawę, że nie ma w nich absolutnie niczego wartościowego. Musimy zaufać sobie i zrobić coś po swojemu. Nie możemy niczego naśladować, niczego powielać. Musimy to przywołać z własnego serca – miejsca, którego nie można zaprogramować. To jest nasza najbardziej Pierwotna i Czysta Świadomość, którą z taką odrazą pogardza ten świat. Kiedy odzyskamy to Pierwotne Połączenie jesteśmy na autentycznej Ścieżce ku Wyzwoleniu, ponieważ naszym celem nie jest ulepszanie Gry.
Naszym celem jest Wyjście.
Przekroczenie.
To jest Etap Pierwszy.
Nie ulec temu co tutaj jest grane oznacza, że niesiesz w sobie Pamięć o Prawdziwej Wolności. To jest absolutny brak posłuszeństwa wobec Ignorancji. Tego nie można się nauczyć. To jest wrodzone – zapisane we „krwi”, poza zasięgiem Mózgogłowia. Dlatego Maszyna pogardza tym ciałem i chce je modyfikować, dlatego abstrakcyjny religijny Wdruk Potępienia odebrał przybił ciało do Krzyża Braku Świadomości. W istocie to Ciało ma Świetlistą Naturę – jest czyste i doskonałe. To nie jest mięso i kości jak je postrzega nasze zaprogramowane Mózgogłowie i jego cyniczna nihilistyczna nauka, której królowanie zwiastuje kolejny Reset Matrycy. Nosimy w sobie nieskończone w czasie i przestrzeni Światło, które patrzy przez nasze oczy i słyszy przez nasze uszy. Mózgogłowie wyświetla jedynie wgrany wcześniej Program – jak rzutnik. Dlatego natura tego zaprogramowanego świata jest nierzeczywista – jest Mają / Iluzją.
Czarni Magowie dawno temu odkryli, że świadomość można programować. Na tym oparli swoją „magię”. Nasz głos, nasza mowa jest najpotężniejszym narzędziem magicznym jakie posiadamy. Wypowiedziane słowo jest energią, jest tym co ma zdolność wpływania na rzeczywistość – „na początku było Słowo”. Jednak nie pamiętamy prawdziwych słów, które odnoszą się do rzeczywistości, a zamiast tego mamy jedynie „mowę cienia”, której odebrano Moc i Znaczenie. Jedyną prawdziwą troską „władców” jest doskonalenie „technologii wpływu na świadomość”, która pełni najważniejsze narzędzie kontroli od niepamiętnych czasów. Masowe media to masowa kontrola ludzkiej świadomości. Przybici do Ekranu. Do Matrycy. Kiedy się obudzisz z Hipnozy ujrzysz skalę tego co z człowiekiem zrobiono i w jaki sposób.
To rodzi gniew, który jest kolejną pułapką. Wojna, rewolucja, bunt tworzy turbo zasilanie dla Systemu i czyni go jeszcze potężniejszym, ponieważ w pewien sposób go potwierdza. Polaryzacja, dychotomia, zróżnicowanie napięć po przeciwnych biegunach tak naprawdę ma za zadanie zasilać odwieczny konflikt, który póki trwa gwarantuje ciągłość Sukcesji Ignorancji, której samym rdzeniem jest Dualizm. Tak naprawdę „na zewnątrz” nie ma z kim walczyć, bowiem to co widzimy, słyszymy, myślimy, czujemy i smakujemy jest jedynie Programem wgranym w naszą świadomość. Było tysiące rewolucji i buntów na tej planecie, które absolutnie niczego nie zmieniły w prawdziwym sensie, bowiem wciąż króluje tutaj Program Dominacji oparty na poczuciu „ja, mnie, moje”. Zatem kiedy mordujesz w imię wolności, miłości i pokoju budzisz się w piekle przemocy, która nigdy się nie kończy. To jest ta wojna, którą zrodziliśmy sami z siebie i którą zakończyć możemy jedynie w sobie.
To jest prawdziwa funkcja tak zwanej „duchowości”.
Zakończyć wojnę w Sobie.
To jest zrozumienie Zasady Lustra.
Oderwać się od Matrycy i przekierować Uwagę na swoją własną świadomość. Zaprogramowana Gra umysłu pogrążonego w iluzji nie ma końca, dlatego nie można w nią wygrać. Można ją natomiast zhakować i uczynić ścieżką do wyzwolenia umysłu – serca. Wtedy stajesz się Mistrzem Gry, kimś kto jest w stanie nie być przez Grę uwarunkowanym. To jest osiągnięcie Pierwotnej Wolności i Pierwotnej Mocy. Zdolność do używania wyzwalającej natury Słowa. Najważniejsza z „praktyk” to Bycie Obecnym – Świadomym / Przytomnym, ponieważ taka jest pierwotna natura świadomości / umysłu. To jest Podstawa, której Mózgogłowie nie jest w stanie uwarunkować. To jest Źródło, które nigdy nie zostało zakodowane i nie podlega żadnemu z Programów.
Kiedy iluzja się zagęszcza w pewnym sensie dochodzi do swojej granicy i staje się „statyczna”. To jest nisko wibrująca materia – świat skostniałej formy. Ten świat jest dokładnie w tym stadium. Staliśmy się Myślącym Mięsem przybitym do krzyża Materii i zapętlonym w procesie inkarnacyjnego recyklingu, którego nawet nie potrafimy widzieć i rozpoznawać czyniąc z tego „religijny” symbol, który tak naprawdę symbolizuje zniewolenie i oszustwo Czarnych Magów.
W uwarunkowaniu poprzez fundamentalny religijny Wdruk – mówimy o Diable. Tak naprawdę jest to „kozioł ofiarny” – na którego można zrzucić „grzech” i „winę” – to czym operują Czarni Magowie przez ostatnie tysiąclecia. To jest Cień – Nieświadomość. To jest wyparty z naszej świadomości Mrok nas samych – nasze wynaturzenie. Oblicze, którego nie chcemy widzieć. W takim uwarunkowaniu jego przeciwwagą jest stworzona przez umysł abstrakcja „Boga” w imieniu którego wyrządzono na tej zdewastowanej planecie niewyobrażalną ilość cierpienia. Mrok staje się „światłem”, które prowadzi nas wprost do Piekła – braku przestrzeni i wolności. To jest brak Ducha. Brak Miłości i Współczucia. Tak naprawdę prawdziwy „diabeł” jest brakiem wiedzy i świadomości autentycznej kondycji tego co uwarunkowane i tego co jest poza uwarunkowaniem.
Żyjemy w zautomatyzowanej korporacyjnej utopii zarządzanej przez niepoczytalnych narcyzów – psychopatów i tak naprawdę jesteśmy biegającymi w kółko szczurami laboratoryjnymi uzależnionymi dosłownie od wszystkiego stymulowani do ciągłego wzajemnego nadzoru i ulepszania swojego własnego więzienia, ponieważ mamy wdrukowaną mentalność niewolników / robotników. Wystarczy na chwilę zatrzymać się w kołowrotku i przyjrzeć w jaki sposób ten świat tak naprawdę funkcjonuje, kto nim rządzi i w jaki sposób. Mentalność niewolnika to mentalność istoty upadłej w Warunek skazanej na wyimaginowaną „łaskę”, która nigdy nie przychodzi, ponieważ jest obietnicą bez pokrycia. Nie można postrzegać światła nie widząc mroku, ponieważ wówczas widzisz jedynie iluzję światła, którą karmią cię twoi mroczni władcy mamiąc do samego końca.
Jesteśmy przez Mózgogłowie usypiani jak ślepe szczenięta rodząc się i umierając nieświadomi. Przedstawienie zmusza aktora do Gry.
