PIRACKIE OPOWIEŚCI

TROSKA 

Troskę można rozumieć na dwa przeciwstawne sposoby. To jest zdolność widzenia / postrzegania / rozumienia. To jest zdolność hakowania. Mamy to i możemy tym dysponować. To oznacza, że mamy wpływ na to w jaki sposób postrzegamy rzeczywistość i od nas zależy jak wejdziemy w kontakt z sytuacją.

To są Bramy umysłu – jego zdolność do nadawania znaczeń, które nie są oczywiste i nie są zdefiniowane. Dlatego nawet w najgorszej sytuacji zawsze jest potencjał, obecny jest twórczy element z którym można pracować i uzyskać zasób mądrości – doświadczenia. To jest zasób wyjątkowy, który pozyskany i przepracowany wzbogaca całe kolektywne pole – staje się dostępną informacją w Polu Informacyjnym. Czymś z czego można korzystać na zasadzie – open source / otwartego wolnego oprogramowania, które każdy z nas tworzy poprzez swoje własne doświadczenia i kiedy się tym dzieli dodaje nowe zapisy kodu do Pola. To jest najwyższa forma szczodrości. Udostępniamy swoje doświadczenie innym. Dzielimy się tym co intymne i ważne. Otwieramy serce i dzielimy jego przestrzeń z innymi. To jest przeciwieństwo egoizmu i alienacji. 

Troska w konstruktywnym i ewolucyjnym rozumieniu jest Miłością, która jest uważna i obecna, jest dawaniem informacji do Pola, że nam zależy. Troszczymy się. To odczuwanie, wrażliwość, bycie w komunikacji z tym co jest i z tym co się wydarza. To absolutny brak otępienia, wycofania. Dialog ze zjawiskami i istotami na poziomie czucia Istnienia jako sieci Połączenia wszystkiego ze wszystkim. Pozwalamy, aby przejawiony świat nas dotykał przez cały czas – jesteśmy w ciągłym kontakcie. W Przepływie światła i mroku, pozytywnego i negatywnego – ponieważ ostatecznie wszystko to jest Nauką. Jest Dharmą. Odczuwanie tego świata w tym stadium upadku boli. Świadomość naszego kolektywnego zamroczenia, zapomnienia, obojętności, okrucieństwa i braku wyobraźni naprawdę boli. Dlatego opiekujemy się światem i dbamy o niego. Dbamy o siebie o innych i o każdą rzecz i zjawisko. To jest żywe. Aktywne. Uczestniczące. To jest nigdy nie kończąca się radosna „praca”, której zadaniem jest przynosić pożytek i nie działać na szkodę, ponieważ sama ta „praca” jest dla nas źródłem energii i inspiracji i sama w sobie jest kompletną ścieżką duchową. Uniwersalną funkcją Ducha – to jest jego naturalna jakość kiedy przebudzony działa poprzez nas i tworzy. To jest prawdziwe znaczenie bycia Artystą. 

To tworzenie Troski. 

Troska w programowym negatywnym znaczeniu jest bazującym na emocjach i poczuciu winy martwieniem się. To jeden z modułów operacyjnych Mózgogłowia zapętlony w przeszłości, który wciąż jest odtwarzany i „ogrywany” przez gracza zdominowanego przez Grę. To gra gra graczem. Emocja zarządza czującym, dominuje go. Przytłacza i ogranicza sprowadzając do stanu wylęknienia i wycofania. To stan depresji w wyniku osądzania samego siebie. Zaprogramowana w nas auto – nienawiść. Najbardziej okrutny i beznadziejny program, który ma podłoże bazujące na dewastacyjnym wdruku religijnym, który został tu wgrany bardzo dawno temu i jego modułem operacyjnym jest Lęk – Potępienie. Wizja człowieka jako istoty  upadłej. Ten Lęk sformatował „ciało bolesne”, o którym pisze Eckhart Tolle w „Potędze teraźniejszości”:

„Z bólu emocjonalnego powstaje bowiem ciało bolesne. Ma ono dwa tryby istnienia: utajniony i czynny. U jednej osoby może przez dziewięćdziesiąt procent czasu pozostawać w uśpieniu, natomiast u innej, głęboko nieszczęśliwej, potrafi być stale aktywne. Niektórzy ludzie uczestniczą w życiu niemal wyłącznie za pośrednictwem swojego ciała bolesnego, inni zaś mogą odczuwać jego obecność tylko w pewnych okolicznościach − na przykład w związkach osobistych albo w sytuacjach związanych z niegdysiejszą stratą lub porzuceniem, z fizycznym bądź emocjonalnym zranieniem itp. Ciało bolesne może dać znać o sobie pod wpływem jakiegokolwiek bodźca, zwłaszcza gdy uruchamia on echa jakiejś dawnej bolesnej prawidłowości. Kiedy gotowe jest zbudzić się ze snu, wystarczy myśl czy też niewinna uwaga kogoś z najbliższego otoczenia, żeby je uruchomić.

Niektóre ciała bolesne są nieznośne, ale stosunkowo mało szkodliwe − trochę jak rozkapryszone dziecko. Zdarzają się też jednak złośliwe, niszczycielskie potwory, istne demony. Część z nich posługuje się przemocą fizyczną, ale znacznie liczniejsze uciekają się do przemocy w sferze emocjonalnej. Jedne napastować będą ludzi z twojego bliższego lub dalszego otoczenia, podczas gdy inne zaatakują ciebie − swojego żywiciela. Myśli i uczucia, które budzi w tobie własne życie, przybierają wtedy głęboko negatywny, autodestrukcyjny odcień. Często bywa to przyczyną schorzeń i nieszczęśliwych wypadków. Niektóre ciała bolesne doprowadzają swoich żywicieli do samobójstwa.”

Pozbawienie siebie radości życia i kontaktu z tym co żywe i obecne jest formą rozłożonego w czasie samobójstwa. Dlatego każdy system religijny, który odcina nas od teraźniejszości jest fałszywy i oparty na urojeniach Mózgogłowia. To życie w „kwadracie głowy”, w odpalającym negatywne i destrukcyjne emocje myśleniu, to właśnie myślenie zdominowało nasze życie, nasz świat i stało się rodzajem nieświadomego kultu. Mózg stał się „bogiem” a jego struktura stała się „królestwem”. Jednak to ostatecznie rodzi coraz większą „inteligentną głupotę”, aby użyć tutaj tak zwanego paradoksu, który pełni rolę wywracania myślenia, wybijania umysłu z jego pętli. Wyśmiania jego powagi. To myślenie tworzy coraz bardziej hermetyczny i wyobcowany sztuczny ludzki świat którym zarządza arogancja i ignorancja. Ten świat w tym stadium jest cierpieniem. Jest Bólem. Jest Rozpaczą. Sami wygnaliśmy się z „raju Istnienia”. Sami zamknęliśmy się w Klatce. Jesteśmy więźniami i strażnikami jednocześnie. To eksperyment separacji. Coś co przeminie. Nie ma w tym żadnej ostateczności. Nie ma w tym apokalipsy i nie ma w tym wiecznego potępienia. Jest jedynie doświadczenie. To wszystko przychodzi i odchodzi. 

Płynie. 

Świadomość jest Żywa. Jest Ruchem. Zmianą. Ewolucją. 

Możemy potraktować ból i cierpienie jako impuls do Przebudzenia. Dlatego serce musi krwawić, by wciąż być świadomym co oznacza uwarunkowana egzystencja, bowiem często jest tak, że w obliczu szczęścia i zadowolenia stajemy się samolubni i aroganccy i rodzi się w nas pogarda oraz poczucie bycia lepszym. Mamy ogromne nagromadzenie negatywnego potencjału na tej planecie i coraz bardziej dotkliwy brak zasług – pozytywnego potencjału wynikającego z dobrych słów, myśli i działań. O zasłudze w ten czy inny sposób mówi każda prawdziwa tradycja duchowa i zasady moralne, które są w swoim pierwotnym znaczeniu Mądrością, bowiem kiedy nie krzywdzimy siebie i innych nie tworzymy napięć mentalnych, emocjonalnych i ostatecznie fizycznych, bowiem to czego nie potrafi przetransformować umysł zostaje w ciele i tworzy wspomniane ciało bolesne. Ciało jest świątynią Ducha. Prawdziwym Kościołem. W buddyzmie jest nazwane „cennym ludzkim ciałem” ponieważ jego uzyskanie jest bardzo trudne i wymaga wspomnianych zasług – niezwykle dobrej karmy, bowiem ludzka egzystencja ma w sobie największy potencjał wyzwolenia z uwarunkowanej egzystencji – koła samsary. Tutaj nie ma koncepcji wiecznego potępienia przez jakiekolwiek bóstwo, nie ma okrutnego demiurga. Jest kosmiczne prawo przyczyny i skutku. To oznacza, że sami możemy sobie pomóc, być dla siebie nauczycielem i przyjacielem, być kimś na kim możemy polegać. To w nas zaczyna się to wszystko. Cała ta Gra. 

Tym co tworzy ścieżkę jest Intencja. Wola. Konstruktywne i pełne znaczenia Pragnienie. To kierunek. Cel. 

Najczęściej przychodzimy z tym i czujemy związek z konkretną tradycją duchową – to jest zasługa, którą mamy i związek, który stworzyliśmy. To jest Wspólnota Duchowa. Monada Ducha. Ludzie, którzy są dla nas wsparciem i inspiracją. Wciąż się spotykamy z życia na życie i idziemy wspólnie. Jesteśmy uczniami i nauczycielami. To są bardzo silne związki, które przekraczają więzy krwi i uwarunkowania biologiczne, społeczne i kulturowe. Największą mocą ludzkości jest zdolność współpracy. Na tym polega nasz ewolucyjny sukces. Jednak zamiast służyć wyzwoleniu służy dominacji i podbojowi. To jest wspólnota Mózgu nie Serca. Kiedy określony system religijny podległy jest Mózgogłowiu tworzy struktury zniewolenia i wgrywa program „pan – niewolnik” operujący na częstotliwościach strachu i lęku na najbardziej prymitywnym zwierzęcym poziomie mózgu opartym na dominacji silniejszego. W tym wypadku mówimy o mocy umysłu, mocy narracji, mocy opowieści i alegorii, które są charakterystyczne dla nas – Ludzi. Te opowieści tworzą abstrakcyjne światy wierzeń i kolektywne matryce narracyjne w których wszyscy żyjemy. To tak zwana „rzeczywistość uzgodniona” – coś co jest tymczasowe i absolutnie relatywne. Jednak w nieświadomym trybie posłuszeństwa zostaliśmy temu podporządkowani nie mając doświadczenia niczego co przekracza ten poziom uwarunkowania i ukazuje nam nieskończony potencjał naszego Ducha – fundamentalną i pierwotną Wolność. 

Pierwotna Duchowa Ścieżka ukaże ci ten Punkt i da metody, które pozwolą to odkryć. Tej Wolności nie da się skonstruować, nie można jej stworzyć, nie można jej sfabrykować – ponieważ jest poza zasięgiem Mózgogłowia – nie jest wynikiem myślenia, filozofii, gorliwości religijnej, modlitwy. Jest poza Warunkiem – oznacza to, że nikt nie może tym manipulować i nikt nie może nas tam zaprowadzić. Każdy z nas musi to odkryć sam. Sam przejść tą Drogę od nieświadomości do świadomości, od Ignorancji do Wiedzy, od automatyzmu do autentyzmu. Od istoty zaprogramowanej do bycia Magiem – Twórcą. To pierwszy i fundamentalny heksagram Księgi Przemian. Potęga Smoka. To jest nasz największy Dar. Nie musimy czekać na pozwolenie, na uwiarygodnienie, to nie podlega ocenie innych ludzi – takie rozumienie twórczości jest zaprogramowane i absolutnie bezużyteczne. Twórczość jest po to, aby nas wyzwolić z Uwarunkowania. Nadać naszemu życiu kierunek. Twórczość jest po to, aby tworzyć Siebie. Odkryć stan Pierwotnej Wolności. Hakować program dla siebie i dla innych. Nieść Własną Prawdziwą Pieśń Wyzwolenia. 

To Pierwotne Niebo. 

Moc Autentyczności. 

To jest absolutnie otwarte i dostępne. To jest Obecne i Przytomne. Jest poza Lękiem. 

To Brama Świata, którą otwiera Troska. 

Zwykły wpis