Nie ustaniemy w poszukiwaniach,
A kresem wszelkich naszych poszukiwań
Będzie dojście do punktu wyjścia
I poznanie tego miejsca po raz pierwszy.
T.S. Eliot

Mutacja. Algorytmy. Hybrydy.
Pierwotnie wszystko jest Czyste i Lśni. Naturalna symbioza wszechrzeczy i zjawisk, które w sposób absolutnie naturalny rozpoznają swoją funkcję i rolę, kiedy żyją w zgodzie z własną naturą. Panuje równowaga pomiędzy światłem i cieniem, pomiędzy tym co tworzy i tym co niszczy, bowiem wszystko ma swoje miejsce, swój czas i swoją lekcję. To tworzy ewolucję i strategię, to tworzy wrodzoną w podstawę mądrość i miłość, bowiem kiedy wiesz kim / czym jesteś nie ma w tobie agresji i pożądliwości. Nie ma w tobie głupoty, która udaje. Wszystko jest darem. Jednak żeby zyskać trzeba stracić na jakiś czas. Trzeba pójść w ciemną noc, pod powierzchnię. Zanurzyć się w otchłań Chaosu.
Zapomnieć.
Magowie Cienia, których zrodziła Otchłań, których wykarmiła arogancja i ukształtowała przebiegłość opanowali ten mutujący, niespokojny świat pogrążony w rozpaczy i oszustwie i są w nim Władcami Snu. Szepczą zaklęcia przez cały czas poprzez zwoje zmyślne maszyny do których jesteśmy podłączeni i które nas zniewoliły, przemieniły w zaprzeczenie. Zdefragmentowały by tworzyć na swoje podobieństwo. To jest nazwane Klątwą Uległości. Brakiem Rozpoznania. Aparatura zmysłów została zmodyfikowana i teraz widzimy, słyszymy, czujemy, wąchamy i myślimy tylko to co zostało spreparowane. Ten świat nie jest prawdziwym światem, a my nie jesteśmy prawdziwymi ludźmi. Zgubiliśmy się w Mroku, w mistyfikacji, w świecie który został zmyślony. Jesteśmy pokarmem Ignorancji. Mutacją.
Straciliśmy integralność i moc, straciliśmy wiedzę kim jesteśmy, straciliśmy poczucie godności i odwagę. Zostaliśmy odłączeni od prawdy i esencji Istnienia, a zamiast tego mamy jedynie marną mistyfikację, produkt zastępczy – daremną i skazaną na porażkę zmyśloną misję w zmyślonym świecie, po której nawet jak się dokona nie zostanie zupełnie nic co realnie może nam pomóc. Jesteśmy produktami z terminem do spożycia – eksploatacji. Naszym zadaniem jest budowanie więzienia w którym siedzimy od początku czasu i udawanie, że jesteśmy wolni i szczęśliwi, niezależni i wyjątkowi. Jednak jesteśmy jedynie nieudolną kopią pierwotnych możliwości, czymś polepionym i sfabrykowanym, czymś co udaje kogoś. Jesteśmy programami ograniczeń, które pilnują siebie nawzajem. Softwarem w Maszynie, neuronami w syntetycznej mózgownicy. Mięsem do pożarcia przez Warunek. Zasobem energii.
Wrodzona ufność stała się przekleństwem. Programem operacyjnym stała się okrutna „inteligencja”, wyrafinowanie i przebiegłość szydząca z wszystkiego co w jej mniemaniu jest czułe i czyste pozbawione jakiejkolwiek kalkulacji – cała ta niezgłębiona przestrzeń delikatności i pokory wobec Istnienia. Rytualnie pogrzebano Troskę – Współczucie i zastąpiono Sloganem. „Dobro i Miłosierdzie” sprzedające produkt indoktrynacji, strachu i zniewolenia, udzielające pomocy w zamian za posłuszeństwo i uległość. Wszystko Żywe przemieniono w Abstrakcyjne Jedno istniejące poza rzeczywistością realnego doświadczenia. Nastąpiło oddzielenie, wygnanie z Jedności i tworzono sztuczną doktrynę „drogi powrotnej” – zapętloną niekończącą się wieczystą podróż. Tak powstała Religia Kontroli. Wiara w Abstrakcję.
Pierwotna wolność i dzikość stała się napiętnowana, stała się diabłem, złem, grzechem. Rozkosz ciała i jego wrodzona mądrość, jego połączenie z tym co Żywe zostały zdominowane przez strukturę żarliwego myślenia – modlitwy do Abstrakcji. Energię przekierowano do Mózgogłowia i tam tworzono nieskończone w czasie i przestrzeni dialektyczne konstrukty – Egregory do których podłączano istoty myślące. Tak powstała Struktura Władzy nie z tego świata. Władza, której nie można zniszczyć ponieważ jest immanentną częścią tego czym zarządza. Jest wrodzona w ciebie i mnie przekazywana przez cielesny zapis kodu uwarunkowania. Jest Algorytmem poza kontrolą. Nie ma znaczenia jak nazwiesz system, który tobą zarządza i kieruje na nieświadomym poziomie, ponieważ nazwa i forma nie ma znaczenia. Najważniejsza w tym wszystkim jest Energia – to czego Maszyna nie ma sama z siebie. Najważniejsza jest Funkcja, ponieważ na niej opiera się Władza. Prawdziwe znaczenie bezcelowości jest łamaniem dominacji Maszyny – dlatego nazwane jest to nieosiągnięciem i kiedy zaczynasz to rozumieć system przestaje nad tobą panować, ponieważ przestajesz być funkcją. To jest czysta Herezja wobec Struktury Roli i Tożsamości.
Brak osiągania i brak ambicji oznacza wiedzę w jaki sposób zachować energię i na powrót przekierować ją do wnętrza, w jaki sposób budować wewnętrzną Moc i stworzyć podstawy dla prawdziwej ścieżki, która polega na rzeczywistym rozpoznaniu samego siebie, ponieważ rzeczywistość jest fraktalem. Poznasz jedno – poznasz wszystko. Mistrz tej wiedzy nie czaruje i nie czyni, nie sprawia wrażenia i nie jest mistrzem dla nikogo, bowiem nie jest żadną rolą i żadną funkcją. Jest Czystą Obecnością. Tym co niczego nie szuka i za niczym nie goni. Tym co nie ma nadziei i obawy, tym co z tą samą uważnością wita światło i mrok, noc i dzień. Ta „obojętność” powoduje, że Maszyna przestaje cię widzieć, przestaje korzystać z twojej energii ponieważ przestajesz ją zasilać skokiem emocjonalnej amplitudy – Napięciem. Dlatego praktyką na tej „ścieżce” jest Absolutne Rozluźnienie. Rezultatem jest Zniknięcie – Rozpuszczenie. To jest nazwane Realizacją. Wielu takich było i będzie. Oznacza to również, że Maszyna Inkarnacyjna nie ma czego przechwycić. Dopóki chcesz coś osiągnąć nie osiągniesz niczego, a kiedy naprawdę nie osiągniesz niczego – osiągniesz wszystko.
Pierwotne Złudzenie żywi się osiąganiem, dla niego żyje i się reprodukuje wciąż na nowo. Jest Głodem. Jest Pragnieniem. Odradza się od niemającego początku czasu. Nadaje Impet Wszystkiemu i wszystko wprawia w ruch. Ten ruch tworzy nieskończoną ilość światów – iluzji. Energia nie rozpoznaje samej siebie widzi tylko to co robi i z tym się utożsamia. To złudzenie tworzy formę i tworzy nazwę. Nazwa tworzy myśl, myśl tworzy słowo, a słowo czyni. Dlatego jest Święte.
Prawdziwe Słowo dekoduje. Wchodzi głęboko do samego rdzenia Programu i łamie Kod Zniewolenia. Zaczyna pracować, ponieważ Prawdziwe Słowo jest Energią Wolności. Jest zapisem tego co Pierwotne. Potencjałem Przypomnienia dlatego ma moc łamania Klątw Czarnych Magów. Ma zdolność Mutacji. Przemiany. Uzdrawiania. Jednak to słowo, które tutaj żyje jest Klątwą – oddziela zamiast łączyć, niszczy zamiast tworzyć. To słowo nie jest prawdziwym słowem, jest oszustwem, manipulacją. Jest uzurpacją i omanieniem. Znajomość Słowa to zdolność pisania kodu – kodowania rzeczywistości jego prawdziwym domem jest przestrzeń serca – świadomości i zawsze jest dla innych, nigdy nie jest dla siebie, bowiem taka jest prawdziwa funkcja Słowa. Prawdziwe słowo jest Miłością.
To co to jest jest Powtórzonym Słowem – jest Cieniem Prawdy. Przyszło na świat w Mózgu – Maszynie. W swojej naturze jest zakazem – nakazem, rozkazem, komendą jest Przemocą, która udaje wolność i wybór. Jest Programem Zniewolenia, który zdominował wszystkie umysły i zatruł wszystkie serca jadem strachu. Ten Strach jest warunkiem kontroli Istnienia. Jest odcięciem od potencjału tworzenia i wznoszenia świadomości do przestrzeni potencjału. Czarni Magowie kontrolują tzw. drugorzędne przyczyny – środowisko – umwelt i tworzą świat pełen przemocy i zagrożeń, pełen sprzeczności, komplikacji, świat pozbawiony sensu i znaczenia zamykając w tym Warunku istoty myślące, których myśl – energia jest zapętlona w Obiegu Lęku. To zapętlenie tworzy agresję, a ta agresja jest strażnikiem więzienia i tworzy odwieczny układ oprawca – ofiara – gwarantuje ciągłą walkę i wojnę, bowiem Maszyna Inkarnacyjna zawsze nas wypluwa w to samo bagno nienawiści by „zadość uczynić”. Ten program zemsty nie ma końca. Dlatego rotujemy raz jako morderca innym razem jako ofiara. Wojna nie może się skończyć. Nigdy. Jest tym co karmi i odżywia Mroczne Siły ponad nami – Istoty Cienia, które żerują.
Istotą Warunku jest Podział. Podział tworzy konflikt. Konflikt tworzy Przemoc. Przemoc tworzy Strach. Strach tworzy Agresję. Agresja tworzy Wojnę. Wojna jest zniszczeniem tego co dobre, a kiedy niszczysz to co dobre zostaje w tobie jedynie zło. To zło rządzi tym światem, pyszni się, króluje i wydaje rozkazy. Kiedy brak jest już potencjału dobra ten świat przestaje istnieć. Upada po raz kolejny. To trwa bez końca. Tylko jednostki nie pochłonięte tym kolektywnym programem mogą wyzwolić się z Warunku, mogą osiągnąć prawdziwe wyzwolenie. Wielu było Mistrzów Słowa. Wiele było Prawdziwych Nauk, które wskazują drogę. Są ukryte w umysłach Istot, są tajemne dla Mózgogłowia, ponieważ brak jest w nich logiki, brak jest dowodu, ponieważ są Tajemnicą. Kiedy Mistrz mówi nie szukaj zemsty oznacza to, że on rozumie, że jedynym sposobem jest Odpuścić – Wyjść z Układu. To jest serce nauczania – Miłość wobec Istnienia bez rozróżnień. To jest Służba z życia na życie, bowiem Mądrość rozumie brak Oddzielenia – ten którego nienawidzisz jest innym tobą po drugiej stronie twojego strachu. Strachu, który ciebie zniewala. Przekroczenie strachu jest prawdziwym wyzwoleniem i jednocześnie jest Pierwszą Bramą, którą wchodzisz na Ścieżkę. Tą Ścieżką jest pomóc temu światu, pomóc wszystkim istotom bez wyjątku. To ścieżką jest rozpoznać, że nie ma „ja”, które musisz karmić, nie ma ty z którym musisz walczyć o władzę i dominację. To są iluzje zagubionego samotnego umysłu – oddzielenia i to właśnie rozumiesz i widzisz bardzo wyraźnie.
Umysł staje się przestrzenią wolną od negatywizmu i złej woli, rodzi się w nim prawdziwie wolna wola, która za nic ma rozkazy i nakazy, za nic ma „władzę” tego świata, zaczyna się kierować Pierwotnym Słowem – Mądrością. To jest Bogini, która łączy przeciwności i wskazuje Drogę. To jest Bogini siedząca na tronie w twoim sercu. Ta, która rodzi Troskę nawet w świecie tak okrutnym i szalonym. Kiedy ją spotkasz – wyjdziesz z Koła.