Cywilizowane życie opiera się na ogromnej liczbie iluzji, w których wszyscy chętnie uczestniczymy. Problem polega na tym, że po pewnym czasie zapominamy, że są to iluzje i jesteśmy głęboko zszokowani, gdy rzeczywistość wokół nas zostaje zburzona.
James Graham Ballard (1930–2009) – brytyjski powieściopisarz, nowelista i eseista.

Podstawą magii snu jest mechanizacja świadomości. Jest tworzenie uwarunkowania poprzez myślenie i koncepcję. Jest brak Czucia. Czucie w tym rozumieniu jest Współistnieniem – jest odczuwaniem świata poza matrycą Mózgogłowia. To jest wrodzona inteligencja ciała jako wrażliwości. To przestrzeń Serca, która ze swojej natury jest – Dobrem.
Dobro jest Naturalne i jest poza wysiłkiem ponieważ nie dzieli rzeczy, nie tworzy bariery. Jest tym co łączy i wspiera, karmi i odżywia. Jest fundamentalną energią, która stanowi podstawę wszystkiego co żywe. Ta „żywość” jest Naturalną Obecnością. Jest tym co Lśni. To jest Miłość. Przebywanie w naturze tej „żywości” jest Przebudzeniem.
Manipulacja i wykorzystanie jest przeciwieństwem tego Naturalnego Stanu, jest zaprzeczeniem podstawowej intencji życia. Dlatego Mag Snu jest pozbawiony energii z własnych wrodzonych zasobów, ponieważ żyje i funkcjonuje w świecie zmyślenia i mistyfikacji. Żeruje na Dobru, które jest ufne i otwarte, kiedy brak jest energii, która je chroni staje się bezbronne. Ostatecznie Dobro zostaje zniewolone w służbie zła. Przyjrzyj się uważnie a zobaczysz to bardzo wyraźnie. Taki jest obecnie ten świat. Jest opętany i zniewolony. Jest rozproszony i nieobecny. Jest w pewnym sensie Martwy. Ta żyjąca śmierć wynika z braku połączenia z energią życia z energią tworzenia z tym co jest, było i będzie – ponieważ jest Wieczne. To odłączenie od żyjącego inteligentnego i wrażliwego ciała i funkcjonowanie w symulacji Mózgogłowia w jego Sztucznym Królestwie, które jest homogeniczne i utylitarne.

Utylitaryzm (łacińskie utilis – użyteczny) – kierunek etyki zapoczątkowany w XVIII wieku, według którego to, co jest pożyteczne, jest dobre, a miarą słuszności postępowania jest użyteczność jego skutków.
Programem utylitarystów jest próba obiektywnego ustalenia zasad działań przynoszących pozytywne i negatywne efekty. Podstawowym kryterium rozróżniania działań pozytywnych i negatywnych stała się dla utylitarystów zasada użyteczności. Głosi ona, że postępowanie jest słuszne, jeśli prowadzi do uzyskania jak największej ilości szczęścia i jak najmniejszej ilości nieszczęścia, przy czym samo pojęcie szczęścia było różnie pojmowane przez różnych przedstawicieli tego kierunku filozofii, co prowadziło często do skrajnie różnych wniosków praktycznych. Wielu utylitarystów podkreśla wagę efektów postępowania. Ich zdaniem, intencja czynu nie ma większego znaczenia etycznego – ważne jest tylko, czy daje on więcej efektów korzystnych czy szkodliwych.
To masowa unifikacja poprzez Programy wgrywane przez Magów Snu, którymi jesteśmy zapętlani od kolejnego wyplucia przez Maszynę Inkarnacyjną w imię pożytku i roli. To jest terror uwarunkowania. Hegemonia Programu. Masowa i globalna hipnoza. Ten skomputeryzowany system dąży do absurdalnego i nienaturalnego modelu przemysłowej hodowli człowieka jako produktu do obsługi samego siebie. Do poczęcia skolektywizowanej świadomości roju opartej na technologicznej maszynerii do cyfrowej fuzji maszyny z mięsem karmionego paszą bezużytecznych informacji i debilnej rozrywki. Istoty ludzkie stają się bezmyślną masą, której zadaniem jest zasilanie Maszyny. Ten system jest zrodzony z ojca Arogancji i matki Ignorancji został spłodzony przez Dominującą Kastę Czarnych Magów, którzy czują się „panami istnienia” – jednak w istocie są Pasożytami żerującymi na zniewolonych przez siebie naszych ciałach i umysłach podporządkowanych poprzez przemoc i manipulację, ponieważ są pozbawieni Ducha – naturalnego połączenia z Istnieniem. Wszystko co naturalne umiera pod ich panowaniem, ponieważ wciąż im przypomina, że są wymyśleni sami przez siebie. Jedyne co mogą zrobić to odraczać wyrok tworzoną przez siebie technologią, która jedynie próbuje nieudolnie naśladować to co jest doskonałe i czyste w swojej Pierwotnej Naturze.
Ich strategią w Utylitarnym Programie Homogenizacji jest utylizacja istot ludzkich jako odpadów – istota czująca jako surowiec wtórny procesu „rozwoju”. Przerabianie padliny – zniewolonych ludzi na energetyczny i informacyjny nawóz dla hodowania Maszyn, ponieważ sami są Zmechanizowani. To Maszyny w ludzkich ciałach. Nośniki Pogardy wobec Życia. To jest Magia Śmierci – zaklęcia, które zamiast tworzyć niszczą, zamiast uzdrawiać zabijają, zamiast wznosić ciągną wszystko w dół. Na przemiał.
To są czasy Upadku.
Opakowane w „Rozwój”.
Upudrowane „Pięknem”.
Zaszczycone „Prestiżem”.
Dla tych którzy „mają oczy”.
Nie znaczy to nic i jest jedynie tym co przeminie…
Jak choroba i jak mrok.
Prawdziwa Moc przekracza Lęk / Strach – bazowy moduł tej symulacji, ponieważ jest poza odrzuceniem i poza potwierdzeniem. Jest otwarta i czysta nie lgnie do wytworów Mózgogłowia i generowanych non stop przez niego emocji. Jest świadomością Świadka – tego co nie bierze udziału w Spektaklu. Tego co jest zawsze Obecne. Przechodzi przez ciała z jednego życia na drugie. Nie można tego unicestwić lub zniewolić. Można jedynie nie być świadomym. To jest nazwane Snem. Żyjemy w krainie Śpiących i Zamroczonych terrorem Warunku – Egzystencji, w świecie Zaprogramowanych Ludzi, którzy nie mają pojęcia kim są. To jest prawdziwa przyczyna cierpienia tego świata, jego desperacji i narastającej udręki. Sen mutuje w Koszmar – w fazę chaosu. W Otchłań. To czas materializacji Demonów – tego co nieświadome i wyparte. To jest XX karta Tarota. Po tym przychodzi Nowa Matryca i dla każdego jest inna w zależności od stanu świadomości i percepcji. To jest ostateczna indywidualizacja. Rozszczepienie Wzorców kolektywnych.
Rozpad Programów.
Wtedy przestajemy siebie nawzajem rozumieć i ostatecznie postrzegać, ponieważ następuje Wielki Kosmiczny Wdech – kierujemy się do wnętrza do naszego osobistego wymiaru, do tego czym w istocie jesteśmy – tak naprawdę. Wówczas to nasza własna świadomość rodzi światy doświadczenia w których żyjemy, dlatego w tym czasie jaki nam pozostał liczy się Zasługa – Wrażenia jakie zgromadzimy. Działania jakie wykonamy i intencje jakie nami kierują. Dlatego tak ważna jest moralność i dobro, życzliwość i troska. Dlatego prawdziwe znaczenie ma w jaki sposób poruszamy się w tym okrutnym świecie i dlatego ważne jest nie ulegać temu co nosi w sobie zło. Nie powielać Negatywnego Wzorca. Nie wzmacniać Neurozy Lęku, nie podlegać Klątwie Czarnych Magów. Odnaleźć w sobie Światło Mądrości i Przestrzeń Czystego Serca ponieważ to jest Ostatecznym Schronieniem, tym co postrzega Wieczność.
Prędzej czy później wszystko zamienia się w telewizję.
J.G. Ballard

Porażająca większość istot ludzkich na tej planecie żyje w stanie permanentnej frustracji i lęku. Została uwarunkowana na tak wiele sposobów, że obecnie bardzo łatwo jest tym zarządzać z poziomu Programu, który jest wdrukowany na poziomie nieświadomym i głębokim poziomie zwierzęcości, który jest Odruchem. Stan ciągłego zagrożenia, stan psychologicznego głodu tworzy mentalność niewolników, która tworzy całą współczesną Strukturę Przemocy opartej na rywalizacji o zasoby. Grając w tą Grę Dominacji cofamy naszą świadomość do prymitywnego poziomu. To przeciwieństwo ewolucji. Regres. Oparte na Ignorancji narracje wzmacniają w nas przekonanie, że tak właśnie powinno być, że to jest dobre i pożądane, że rywalizacja jest naturą tego okrutnego świata. Jednak tak naprawdę ten świat nie jest okrutny, a nasza natura nie jest egoistyczna. Tak jesteśmy po prostu zaprogramowani, ponieważ taki jest dominujący Wzorzec. Powielanie tego wzorca jest procesem Nieświadomym, dlatego pierwszym krokiem jest bycie Świadomym / Obecnym. To jest najważniejsza praktyka duchowa.
Większość tak zwanych praktyk duchowych jest rodzajem rytualnego zamroczenia abstrakcją, odniesieniem do czegoś „ponad” czegoś „nie z tego świata”, „czegoś gdzieś, kiedyś” po śmierci w raju, innym życiu – to są mentalne fantomy, kultywacja wzniosłych idei, urojonych stanów – to jest duchowość Mózgogłowia. Karmienie Pasożyta. Szukanie specjalnych stanów, wyjątkowości i podsycanie pożądania bycia czymś innym niż jesteśmy.
To ucieczka.
Dlatego wciąż inkarnujemy w tej Maszynie, w tym Systemie wzajemnego Używania. Wygrany – Przegrany. Pierwszy – Drugi. Zbawiony – Potępiony. To istota tej Użytecznej Gry. Wszystko musi być po coś, mieć rolę i funkcję musi coś reprezentować, o czymś mówić – być czymś określonym. To określanie jest fundamentalną chorobą. Określenie jest śmiercią, ponieważ odcina nas od świadomości, że wszystko jest w ruchu, jest nieskończonym procesem mutacji, nie ma ostatecznej formy. Istota życia jest poza określeniem, poza myśleniem, poza koncepcją. Jest absolutnie i fundamentalnie Wolna. Nie jesteśmy w stanie z poziomu Mózgogłowia poczuć tej wolności, poczuć, że wszystko już jest doskonałe dokładnie takie jakie jest, ponieważ nie chce być czymś innym czymś lepszym. To „ulepszanie” tworzy cierpienie – uruchamia nieskończony w czasie i przestrzeni proces, którego już nie możemy zatrzymać na poziomie kolektywnej Gry – ponieważ „żyjemy” w kumulacji skutków, które warunkują kolejne przyczyny. Nie można tego zatrzymać. Nie możemy nagle stać się „kimś innym”, „być gdzie indziej” – ponieważ jesteśmy w Określonym Warunku. To jest Mózgogłowie.
To jest Określenie.
Magia Magów Snu.