Choćby nie wiem jak miły był strażnik, to nadal jest więzienie.
Emma Bull (ur. 1954) – amerykańska pisarka fantasy, muzyk, pionierka gatunku urban fantasy; jej debiutancka powieść Wojna o dąb zdobyła nagrodę Luctusa.

Żądaj ode Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i w posiadanie Twoje krańce ziemi.
Ps 2, 8
Wystarczy się przyjrzeć uważnie w jaki sposób funkcjonuje świat w jakim żyjemy. Kiedy nasza prawdziwa świadomość budzi się ze snu iluzji i nieskończonych złudzeń, które wciąż są produkowane przez tą opartą na fundamentalnej Ignorancji Maszynę.
Cała nasza współczesna cywilizacja jest zasilana przez Ogień Pożądania. Cierpienie to niemożność zaspokojenia nieskończonych pragnień, które stały się algorytmiczne i tworzą się samoistnie, bowiem brak zaspokojenia tworzy kolejne pożądanie i to w istocie jest zautomatyzowany program operacyjny tej rzeczywistości. Serce turbo kapitalizmu i nadchodzącej postludzkiej cyfrowej symulacji, którą tak jesteśmy zachwyceni, która tak nas urzeka. Dla każdego zmysłu ta Maszyna bez ustanku produkuje tak zwany kontent: film, muzyka, jedzenie, sport, perfumy, seks, biznes. To trwa bez przerwy i nigdy się nie kończy uwodząc nas każdego dnia, o każdej godzinie. Kiedy temu bezwiednie ulegamy oznacza to, że funkcjonujemy w trybie Tamasu w/g wiedzy wedyjskiej, oznacza to również, że skutkiem tego ostatecznie będzie po prostu cierpienie. To jest ciemna strona Ognia jako mocy, pasji, działania, które wpędza nas w cierpienie zamiast nas z niego wyzwalać.
Tutaj można dokonać rozróżnień i rozpoznać czemu coś służy. Jest to aspekt przejrzystości i klarowności – Mądrość Rozróżniająca, która ukaże nam prawdziwe oblicze poza iluzją podsycającej pożądanie formy. Przyjrzyjmy się współczesnej gastro – obsesji i całego tego przemysłu „Wellness” opartego na niemożliwej do spełnienia obietnicy i sloganie, które tworzą pogrążeni w ignorancji ludzie – pracownicy. To właśnie slogan zdominował nasze umysły, wierzymy w zmyślone opowieści o znaczeniu rzeczy i zjawisk, które po prostu nie istnieją są jedynie złudzeniem – produktem do sprzedaży. Mamy na szczycie tej hierarchii influencerów, których zadaniem jest zarażać nas tym stanem bezmyślnej konsumpcji i uleganiu najbardziej prymitywnym odruchom. Tym jest powszechna i wszechobecna seksualizacja człowieka i życia, ponieważ to ten aspekt jest fundamentalny. To rdzeń systemu operacyjnego. Zmysłowość formy staje się obsesją. Kultem. Religią. Nawet jedzenie staje się pornograficzne co możemy obserwować już od lat i czemu możemy bezmyślnie ulegać.
Doniosłym krokiem w wędrówce na ów szczyt było udomowienie ognia. Nie wiemy, kiedy, gdzie i jak do tego doszło. Wiemy natomiast, że około 300 tysięcy lat temu niektórzy ludzie posługiwali się ogniem w życiu codziennym. Zyskali w nim niezawodne źródło światła i ciepła oraz zabójczą broń przeciwko grożącym im lwom. Niedługo potem ludzie przeszli z defensywy do ofensywy i podjęli pierwszą działalność gospodarczą na masową skalę: planowe wypalanie lasów. Gdy tylko dogasał ogień, na tlące się zgliszcza wkraczali przedsiębiorcy epoki kamiennej, by pozbierać zwęglone zwierzęta, orzechy i bulwy. Po nich do gry wchodzili pierwsi inwestorzy zainteresowani zagospodarowywaniem i obrotem gruntami. Ściśle kontrolowany pożar buszu potrafił obrócić nieprzebyte jałowe gąszcze w obfitujące w zwierzynę bujne tereny trawiaste. Najlepszym zastosowaniem ognia było wszak gotowanie.
Dla świadomego człowieka, która rozpoznał naturę tej Gry, strategia prowadzi dokładnie w odwrotnym kierunku. To ścieżka pokory i skromności, uważności i wiedzy, to szacunek do prostego jedzenia i prostego życia. Brak ekstrawagancji i przepychu, wdzięczność za każdy posiłek, za ciepłą wodę w kranie, za zdrowie i czas, który można wykorzystać by praktykować i zgłębiać ścieżki mądrości, które odsłaniają prawdę o ludzkiej kondycji i naturze pożądania, której bez końca ulega. To świadomość prawdziwej sytuacji w jakiej jest planeta na której żyjemy. To koszt braku popularności, bowiem mało kto chce słyszeć i widzieć prawdę. Jednak tak nakazuje sumienie. Tak nakazuje serce. To jest głęboko ludzkie, bowiem mamy w sobie miłość do prawdy i Troskę, mamy w sobie mądrość i współczucie. To w naszym sercu jest Prawdziwy Ogień, który jest Mocą jasnego widzenia, jasnego czucia i jasnego myślenia.
Jesteśmy zamknięci w Maszynie Inkarnacyjnej, w recyklingu ciał i dusz. Wciąż przechodzimy przez te same doświadczenia i chorujemy na brak pamięci o tym, że to wszystko już było, że bez ustanku się powtarza – jak zapętlony film. Kiedy nawiązujemy ze sobą prawdziwy kontakt pamięć wraca. Jednak, aby do tego doszło musimy się zatrzymać. Ujrzeć tą rzeczywistość jaka jest. Zrozumieć proces mutacji i konsekwencje jakie ze sobą niesie ten tak zwany „rozwój”, który po prostu czyni nas niewolnikami technologii, której nie rozumiemy i która zaczyna totalnie dominować nasze życie. Stajemy się produktem swojej własnej Ignorancji – narzędziem destrukcji. Zobaczyć to znaczy się obudzić. Obudzić się znaczy stać się swoim własnym nauczycielem, kimś komu możemy zaufać, kimś kto ma w sobie Moc tworzenia Wartości nawet w tych okolicznościach. To jest prawdziwa natura Ognia, który jest jedynym żywiołem, który na tej planecie nie został jeszcze zanieczyszczony jak mówi nam tradycja Majów, dla których Ogień jest święty.
Ceremonia Ognia jest wyrazem szacunku i pokory. Jest dialogiem ze światem. Jest zdolnością do słuchania i milczenia. Jest powrotem do tego co pierwotne i czyste. Do naszej własnej Natury.