NOTATKI NA MERGINESIE RZECZYWISTOŚCI
Zdjęcie: Neal Stephenson w 2019 roku przemawiający w Fundacji Interval of the Long Now autorstwa Christophera Michela

Tu jest Ameryka, ludzie robią, co chcą, i chuj wam do tego. Ludzie robią, co chcą, bo mają do tego prawo, a poza tym mają giwery i nikt im nie podskoczy. Skutek jest taki, że gospodarka leży i kwiczy. Weźmy na przykład handel zagraniczny: najpierw na skutek drenażu mózgów całą wysoko rozwiniętą technologię wyprowadziliśmy za granicę. Z czasem sytuacja się ustabilizowała i dziś kupujemy samochody produkowane w Boliwii i mikrofalówki z Tadżykistanu. Nasze bogactwa naturalne straciły na znaczeniu, bo pojawiły się gigantyczne statki i sterowce z Hongkongu, którymi za piątaka można przewieźć całą Północną Dakotę do Nowej Zelandii. Niewidzialna Ręka wygładziła wszystkie historyczne nierówności i rozsmarowała je po całym świecie równiuteńką warstewką czegoś, co pakistański murarz mógłby wziąć za dobrobyt…

Neal Stephenson. „Snow Crash”.

NIEWIDZIALNA RĘKA

Notatka na marginesie
NOTATKI NA MERGINESIE RZECZYWISTOŚCI

Myślę, że to najważniejszy wniosek z mojej kariery jako twórcy komiksów: jeśli jesteś wystarczająco dobry, jeśli jesteś wystarczająco popularny, jeśli zarabiasz dość pieniędzy, wtedy z radością pozwolą ci używać swojego wydawnictwa do propagowania twoich poglądów, nawet jeśli te są wyjątkowo radykalne. Nawet jeśli w jakimś sensie są potencjalnie niebezpieczne. Oto całe piękno kapitalizmu: opiera się na przyrodzonej chciwości, dla której ważniejsze jest gromadzenie pieniędzy niż poglądy, jakie się przy okazji rozpowszechnia.

Alan Moore

NASZ SYGNAŁ

Notatka na marginesie
NOTATKI NA MERGINESIE RZECZYWISTOŚCI

Od 2011 roku karmimy wegańsko osoby w kryzysie bezdomności i ubogie na ulicach Warszawy dzięki naszym wolontariuszom i wsparciu dobrych ludzi. Obecnie przy Dworcu Wschodnim wydajemy co miesiąc około 1000 posiłków. Teraz również możecie nam pomóc, nie tylko wpłacając pieniądze, ale też sprzedając tutaj np. rękodzieło, książki, płyty, czy oferując swoje usługi. Wszystkie pozyskane środki przeznaczamy na przygotowanie i wydanie posiłków przy jak najmniejszych kosztach. Działamy wyłącznie na zasadach wolontariatu, nawet kuchnię wynajmujemy tylko w dni, kiedy karmimy. Dzięki temu zdrowy, pożywny posiłek razem z opakowaniem kosztuje nas tylko 5 PLN. Oczywiście nie liczymy jedynie na Was, sami pozyskujemy od przyjaciół różne „perełki”, które tutaj znajdziecie. Serdecznie zapraszamy do dołączenia, aktywnego uczestnictwa i udostępniania informacji.

Nakarmić głodnych – licytacje Norbu: https://www.facebook.com/groups/700167057614430
Strona FB: https://www.facebook.com/gy.dziung.norbu

Wywiad z Agnieszką

COŚ DOBREGO

Notatka na marginesie
NOTATKI NA MERGINESIE RZECZYWISTOŚCI

Ta opowieść zaczyna się nad morzem.
Powyższe zdanie może niepokoić. Wygląda obco, jakby pojawiło się tu przypadkowo, przeniknęło w nielegalny sposób z innej książki. To zdanie jest nie na miejscu, jego miejsce jest gdzie indziej: poza filozofią, poza esejem, poza akademią. A zatem: nadchodzi nieproszone, uzurpuje sobie jakieś prawa, chce otwierać tekst, którego otwierać nie może. Niepokój wobec tego zdania jest zrozumiały i zarazem znaczący. Dlaczego chcemy, by wszystkie zdania pasowały, by żadne nas nie niepokoiło, nie zdradzało obcego pochodzenia? Czy tego konkretnego nie można zastąpić innym, bardziej stosownym? Można. To zdanie nie jest konieczne i nie ma sensu argumentować, że nie można się bez niego obyć. Ale właśnie ta niekonieczność i obcość dobrze otwierają na rozważania, które będą tu prowadzone. Zwrot „prowadzenie rozważań” wskazuje na drogę: prowadzić to skądś wychodzić i dokądś zmierzać. A zatem zapis myślenia jest opowieścią. Myślenie to opowieść o ujawnianiu i zakrywaniu. A prowadzone tu myślenie to opowieść o poszukiwaniu sensu i błądzeniu, o szukaniu miejsc, gdzie można napotkać uchodźcę: miejsc w świecie, we wspólnocie, w języku. Ta opowieść, jak każda droga i błądzenie, ma swoją fabułę, mythos. I jak każdemu błądzeniu będzie towarzyszyć jej niepokój, czy nie gubi drogi i czy w ogóle jakąkolwiek drogę odnajduje. I jak każda opowieść, również ta ma początek. A zatem:
Ta opowieść zaczyna się nad morzem.

Dobrosław Kot. „Tratwa Odysa. Esej o uchodźcach”.

NA GRANICY

Notatka na marginesie
NOTATKI NA MERGINESIE RZECZYWISTOŚCI

Rumi: Tylko oddech

Nie jestem Chrześcijaninem, Żydem lub Muzułmaninem ani Hindusem,
Buddystą, sufi czy zen.

Nie wyznaję żadnej religii czy systemu kulturowego.
Nie pochodzę ze Wschodu ani z Zachodu;
nie wyłoniłem się z głębi oceanu ani nie powstałem z ziemi.
Nie jestem istotą zrodzoną przez naturę ani przez niebiosa;
nie składam się ani z ognia, ani z wody.

Nie istnieję. Nie jestem istotą z tego świata czy następnego;
Nie jestem potomkiem Adama i Ewy
Ani postaci z żadnych innych mitów i legend.

Moje miejsce nie jest miejscem,
Mój trop jest niewidoczny.
Nie jestem ani ciałem, ani duszą.

Należę do swej ukochanej,
Widziałem dwa światy połączone w jeden
I usłyszałem jego wołanie.

I poznałem pierwszy, ostatni, zewnętrzny, wewnętrzny,
Jak oddech oddychający człowiekiem.

Rumi (pers. ‏جلال‌الدین محمد بلخى‎), Dżalaluddin Muhammed Balchi, Dżalal ad-Din Muhammed Balchi, Maulana, Mevlana; (tur. Calaleddin Rumi) (ur. 30 września 1207 w Wachszu, zm. 17 grudnia 1273 w Konyi) – najwybitniejszy poeta suficki, mistyk perski, teolog islamski; założyciel bractwa „wirujących derwiszy” (maulawijja).

Rumi – Wiersz o Atomach >>

MUZYKA:

„I Walk With Ghosts” by Scott Buckley | http://www.scottbuckley.com.au
Music promoted by https://www.chosic.com/free-music/all/
Creative Commons Attribution 4.0 International (CC BY 4.0)
https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/

KOMPAS

Notatka na marginesie
NOTATKI NA MERGINESIE RZECZYWISTOŚCI

Dziś dzień zmarłych. Dzień zadumy nad tym co odchodzi. Człowiek chce mieć poczucie, że to co robi, to kim jest ma znaczenie. Szukamy spokoju i oddechu w tym rozpędzonym coraz bardziej szalonym świecie. Nie czuć lęku. Zaufać temu co przychodzi i temu co odchodzi. Dać temu światu coś dobrego i prawdziwego, coś co nie jest towarem, transakcją. Nie jest fałszywym świadectwem, błaganiem o uwagę, kolejnym oszustwem. Niech wszyscy którzy odeszli odnajdą spokój i ukojenie, opiekę i miłość. Czasem jest trudno, szczególnie teraz w tym czasie kiedy stajemy się coraz bardziej zagubieni i samotni. Niepewni jutra. Urodziłem się w listopadzie mam w sobie tę melancholię, smutek i wciąż to oswajam. Myślę, że to ważne kiedy dajemy przestrzeń temu czego najbardziej się boimy, kiedy staje się to świadome i obecne w przestrzeni naszego życia.

ZADUMA

Notatka na marginesie
NOTATKI NA MERGINESIE RZECZYWISTOŚCI

Skąd ten optymizm? Jednym z wątków przewijających się w dyskusjach o tym, jak nowoczesne media odmieniły świat na lepsze, był – wtedy jeszcze świeży – przykład udanej rewolucji w Egipcie. „Powstanie twitterowe”, „facebookowa rewolucja” – okazało się niespodziewanie, że narzędzia do przesyłania zdjęć kotków i dawania lajków znajomym z liceum pozwalają dokonać zmiany politycznej. Zadziałał technofetyszyzm, ten sam, który napędza legendę Doliny Krzemowej, nieustającej w poszukiwaniach aplikacji, która zbawi świat (i przy okazji da zarobić akcjonariuszom). Tymczasem świat zmieniają ludzie, od zawsze wykorzystujący do tego celu narzędzia, które akurat mają pod ręką.
W cyberoptymistycznym zaślepieniu nie zauważyliśmy jednej rzeczy – skoro my wiemy, że można zrobić rewolucję za pomocą Twittera, wiedzą też o tym rządy, reżymy i tyrani. Kolejne lata miały pokazać, kto wyciągnął wnioski z arabskiej wiosny
.

Michał R. Wiśniewski. „Zabójcze aplikacje”.

TECHNOFETYSZYZM

Notatka na marginesie