ODWIECZNE ŚWIĘTO TRZECH KRÓLI

dnia

„Tu oczy­wi­ście wy­ła­nia się pro­blem: je­że­li nie ma po­mo­cy, to czym je­ste­śmy my? Ni­czym? Czyż nie sta­ra­my się osią­gnąć cze­goś wyż­sze­go? Co jest tą wyż­szą rze­czą? Czym, na przy­kład, jest stan Bud­dy? Czym jest oświe­ce­nie? Czy jest to po pro­stu nic, czy ma ja­kieś zna­cze­nie? Oba­wiam się,że nie­ste­ty nie je­stem upo­waż­nio­ny, żeby na to od­po­wie­dzieć. Je­stem po pro­stu jed­nym z wę­drow­ców tak jak wszy­scy inni tu­taj. Lecz z mo­je­go wła­sne­go do­świad­cze­nia, (a moja wie­dza jest, jak na­pi­sa­no w Pi­smach, „jak po­je­dyn­cze ziarn­ko pia­sku w rze­ce Gan­ges”), po­wie­dział­bym, że kie­dy mó­wi­my o wyż­szych rze­czach mamy ten­den­cję do my­śle­nia z na­sze­go wła­sne­go punk­tu wi­dze­nia, z punk­tu wi­dze­nia więk­szej wer­sji nas sa­mych. Gdy mó­wi­my o Bogu, mamy skłon­ność do my­śle­nia o nim jak­by o na­szym wła­snym wi­ze­run­ku, tyl­ko więk­szym, ko­lo­sal­nym, ro­dza­ju bez­mier­ne­go roz­sze­rze­nia nas sa­mych. Jest to jak­by pa­trze­nie się na sie­bie w po­więk­sza­ją­cym lu­strze. Cią­gle jesz­cze my­śli­my w dwo­isty spo­sób. Ja je­stem tu­taj, On jest tam. Je­dy­nym spo­so­bem ko­mu­ni­ka­cji po­mię­dzy mną a nim jest sta­rać się go pro­sić o po­moc. Cza­sa­mi mo­że­my od­czu­wać, że na­wią­zu­je­my kon­takt, ale ja­koś ni­g­dy nie znaj­du­je­my praw­dzi­wej ko­mu­ni­ka­cji. Nie mo­że­my ni­g­dy osią­gnąć zjed­no­cze­nia z Bo­giem, po­nie­waż mamy sztyw­ny kon­cept, sfa­bry­ko­wa­ne kon­klu­zje któ­re przy­ję­li­śmy jako wła­sne i po­ pro­stu pró­bu­je­my wło­żyć wiel­ką rzecz do ma­łe­go po­jem­ni­ka. Nie moż­na prze­cią­gnąć wiel­błą­da po­przez igiel­ne ucho. Tak więc mu­si­my zna­leźć inne spo­so­by. Je­dy­ną dro­gą jest po­wrót do pro­sto­ty ba­da­nia sie­bie.”

Chogyam Trungpa. „Medytacja w działaniu”.

CZYM JEST MATRIX >>

„Swego czasu Matrix wywołał spory wstrząs, tak w świecie filmu, jak i całej popkultury. Do dzisiaj zresztą opowieść Wachowskich nosi miano kultowej. Wielu, oprócz podziwiania oprawy wizualnej filmu, zaczęło się zastanawiać co jego twórcy chcieli tym obrazem przekazać. Powstawały różne interpretacje i próby zrozumienia fabuły. Większość z nich skupiała się głównie na pierwszej części trylogii, często traktując po macoszemu pozostałe. Informacjami zawartymi na tej stronie chciałbym pogłębić temat i rzucić nowe światło na wiele kwestii do tej pory pomijanych przez większość prób interpretacji filmu. To co znajduje się poniżej może być sporym zaskoczeniem dla tych, którzy twierdzili, że dwie ostatnie części zostały dokręcone z powodów finansowych i nie mają znaczenia dla zrozumienia przesłania jedynki. Nie można się z tym zgodzić. Cała trylogia jest spójnym przekazem, w którym zawarto najważniejsze przesłanie jakie skrywa ludzki umysł od początku jego czasu. Ta filmowa historia jest skondensowaną wersją ludzkich poszukiwań wolności, odkąd człowiek uświadomił sobie, że jest niewolnikiem własnego umysłu. Chociaż od premiery Matrix I minęło już przeszło 20 lat, to do dzisiaj nie natrafiłem na kompleksową interpretację trylogii, choć napisano na ten temat wiele świetnych tekstów. Z tej też przyczyny powstała ta strona, jako próba zrozumienia, co twórcy serii Matrix chcieli przekazać widzom.”

CZYMJESTMATRIX.PL

WIEDZA WEDYJSKA >>

„Obecnie ludzkość uwięziona jest w tzw. Matrixie poprzez własne przekonania oparte o fałsz i głupotę (tamas), które są im wprogramowywane od narodzin poprzez tamasowe narracje, komendy i sposoby zachowania. Lubimy oglądać dzieci i zwierzęta, gdyż zachowują się niewinnie i naturalnie. Dorośli są już nienaturalni i obserwując ich można łatwo zorientować się jakim rodzajem tamasowej lub radżasowej ideologii ich naturalność została zabarwiona. Choć Matrix jest dodatkową, nienaturalną (adharmiczną) nakładką iluzji, czyli technologiczno-ideologiczną tamasową warstwą w której rządzą adharmiczne prawa/legislacje ustanowione przez jej twórców, niemniej Matrix jest częścią Natury i funkcjonuje w obrębie jej praw, czyli umożliwia ludziom leniwym i niegodnym (nie dążącym do wiedzy i odpowiedzialnej suwerenności) wejście pod wpływ tamasu, gdzie tracą swą wolna wolę i wszelkie prospekty szczęścia i spełnienia z powodu wejścia w relacje z tamo-guną. Dlatego ważne jest aby relacje i towarzystwo jakie do siebie dopuszczamy było jak najwyższej jakości oraz dalekie od ciemności ignorancji i ich agend.”

DRZEWIED RADHESŁAW

UPA­DEK CZŁOWIE­KA >>

„Ezo­te­ry­ka (gr. ezo­te­ri­kos) lub okul­tyzm (łac. oc­cul­tus) to dzie­dzi­na ludz­kie­go po­zna­nia obej­mująca już utra­co­ne lub jesz­cze nie­roz­wi­nięte zdol­ności człowie­ka wy­kra­czające poza zdol­ności re­ali­zo­wa­ne prze­zeń ak­tu­al­nie. Na tę wiedzę – do­tyczącą nie tyl­ko po­zna­nia, lecz także jego wy­ników i prak­tycz­nych kon­klu­zji z niej wy­nikających – „ta­jemną” (po­sia­daną przez lu­dzi znaj­dujących się na od­po­wied­nim stop­niu roz­wo­ju) składają się: gno­za, mi­sty­ka i ma­gia. Gno­styk – ten, kto prze­mie­nił swo­je myśle­nie (z em­pi­rycz­no – ra­cjo­nal­ne­go w ima­gi­na­tyw­no – sym­bo­lo­we) – dąży do po­zna­nia sfe­ry sa­crum (Boga i świa­ta du­cho­we­go), mi­styk – ten, kto prze­mie­nił swe uczu­cia do po­zio­mu in­spi­ra­tyw­ne­go – pra­gnie łączyć się z Bo­giem i świa­tem du­cho­wym przez miłość, mag wresz­cie – ten, kto prze­mie­nił swą wolę do po­zio­mu in­tu­ityw­ne­go – prze­mie­nia czy­nem sie­bie i świat w imię Boga i świa­ta du­cho­we­go – jeśli jest ma­giem „białym”.

JERZY PROKOPIUK. „MANIFEST WOLNOŚCI”

MARK PASSIO ODCZYTUJE ALEGORIE „MATRIXA” >>